Advertisement


Advertisement

Flight shame – chwilowa moda czy element stylu życia mający realny wpływ na środowisko?

Wstyd z powodu latania samolotami zawdzięczamy głównie Grecie Thunberg, która uwydatniła wpływ przemysłu lotniczego na globalne ocieplenie. Flight shame coraz bardziej rozpowszechnia się na świecie – jednym z najważniejszych trendów podróżniczych w 2020 roku będzie właśnie poszukiwanie alternatywnych środków transportu. Czy pomoże to uratować Ziemię przed ekologiczną katastrofą?
.get_the_title().

Na plastik patrzymy z nienawiścią, segregujemy śmieci i coraz bardziej ograniczamy produkty pochodzenia zwierzęcego, ale troska o planetę często schodzi na dalszy plan w momencie zakupu biletów lotniczych. A nawet jeśli efektywność energetyczna samolotów uległa na przestrzeni lat sporej poprawie, latanie w dalszym ciągu pozostaje najbardziej szkodliwym dla środowiska sposobem podróżowania.

Demokratyzacja lotnictwa oznacza dla nas same przyjemności, ale nie można ukrywać, że samoloty rujnują środowisko.

Transport lotniczy odpowiada „jedynie” za około 3 proc. globalnej emisji CO2, ale jest niemalże monopolistą w kwestii emisji dwutlenku węgla w górnych warstwach atmosfery. Na dodatek, według naukowców zajmujących się badaniem atmosfery, sektor lotniczy ma na sumieniu dużo więcej – do pełnego obrazu trzeba dodać emisję tlenków azotu i siarki, sadzę oraz parę wodną. Wszystkie mają właściwości zmieniające atmosferę.

źródło: bbc.com

Gdy do tego dodamy tony jednorazowych utensyliów, które każdorazowo generuje lot samolotem, nie dziwi coraz powszechniejsze rezygnowanie z tego środka transportu. Statystyczny pasażer podczas jednej tylko podróży generuje 1,4 kilograma śmieci!

Czy latanie samolotem może być bardziej ekologiczne?

Choć jednodniowe wypady do Londynu czy Rzymu wyglądają dobrze na Instagramie, a zdjęcia z egzotycznych wojaży pobijają rekordy polubień na Facebooku, warto zmienić na lepsze nawyki związane z korzystaniem z samolotów. Dla dobra planety i spokoju ducha, mając mniej gazów cieplarnianych i mniej plastikowych śmieci na sumieniu. Co konkretnie warto robić?

Unikaj krótkich tras

Według ekspertów, loty krótkodystansowe to niepotrzebne trucie środowiska. Dlatego coraz więcej zachodnich linii lotniczych myśli o ograniczeniu lotów krajowych.

Nie wygląda jednak na to, by ten trend zadomowił się w Polsce. Przynajmniej na razie.

Flight shame to pomysł lewicowych środowisk, które starają się zawstydzić i obrzydzić ludziom latanie samolotami. […] Mówienie o ochronie środowiska poprzez ograniczenie podróży samolotowych jest głupotą – mówił Milczarski, prezes LOT, na niedawnym Kongresie Rynku Lotniczego.

My możemy jednak zaufać znawcom tematu, według których przy podróżach na dystansie do 400 km lepiej postawić na inny środek transportu. Przykładowo, decydując się na transport drogowy na trasie z Warszawy do Berlina, emisja dwutlenku węgla zmniejszy się o ponad 40 proc. A wybór jest całkiem spory: są pociągi, autobusy, samochody (tzw. “carpool”). Mający więcej czasu mogą zaszaleć i zdecydować się np. na statek, a ci z dobrą kondycją na rower.

źródło: bbc.com

Staraj się wybierać połączenia bezpośrednie

Latanie bez międzylądowania pozwala oszczędzić sporo energii: start i wznoszenie wymagają jej większego zużycia niż jednostajny lot na stałej wysokości.

Unikaj długich lotów

Ta porada zapewne zaboli miłośników dalekich wędrówek, ale ma mocne podstawy: z punktu oszczędności paliwa najlepsza długość lotu to około 4828 km. Alternatywa nie jest taka zła: świat można odkrywać również poprzez mikrowyprawy.

Zabieraj mniej

Brak dodatkowego bagażu to korzyść, którą odczuje nie tylko portfel – im więcej samolot musi unieść, tym mniej będzie energooszczędny.

Pożegnaj się z plastikiem

Na lotnisku i podczas lotu warto zrezygnować z używania plastiku, napełniając wodą swoją butelkę, nie używając plastikowych słomek, mieszadełek, kubków, itp.

Wybierz opcję dobrowolnej kompensacji emisji CO2

Coraz więcej przewoźników umożliwia pasażerom przekazanie dobrowolnego datku na organizacje zajmujące się działaniami na rzecz ochrony klimatu. Warto dołożyć kilka złotych więcej, by podróżowanie było neutralne dla klimatu.

źródło: bbc.com

A gdyby tak nieco zwolnić?

Może rezygnując z niektórych lotów, lepiej poznamy miejsce, w którym aktualnie przebywamy? Flight shame to nie tylko większe poczucie odpowiedzialności za ślad węglowy, ale także okazja na odkrycie radości z podróżowania w rytmu slow.

Tekst: Ola Oleszek

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook