Patagonia otworzyła pop-upowy second-hand z rzeczami z programu Worn Wear i kolekcji ReCrafted

Czy to kolejny dowód na to, że to najbardziej zrównoważona marka ciuchowa na świecie? Nie, bo Patagonia nie musi już niczego udowadniać. Ona raczej definiuje to, jak powinien działać biznes w dobie kryzysu klimatycznego.
.get_the_title().

O Patagonii pisaliśmy już niejednokrotnie, pozostając pod nieustannym wrażeniem jej działań i konsekwencji, z jaką spełnia swoją misję. Jedną z wielu akcji, które podejmuje na rzecz ograniczenia bezsensownego konsumpcjonizmu, a tym samym przeciwdziałania zanieczyszczaniu środowiska, jest program Worn Wear. To sprzedaż używanego sprzętu i ubrań tej marki, prowadzona głównie poprzez internetowy secod-hand połączony z vintage storem.

Teraz Patagonia otwiera pop-upowy second-hand, który będzie działał w Boulder w Kolorado do końca lutego 2020 roku.

Marka wpadła na taki pomysł, przenosząc swój stacjonarny sklep w inne miejsce tego miasta. Jako że poprzednią siedzibę miała opłaconą pod wynajem jeszcze przez najbliższe miesiące, uznała, że trzeba ją wykorzystać w jakimś dobrym celu. Stało się nim otwarcie sklepu, w którym sprzedawane będą wyłącznie rzeczy z drugiej ręki.

Asortyment sklepu The Boulder opiera się przede wszystkim na rzeczach pozyskanych w ramach programu Worn Wear i kolekcji ReCrafted. Program Worn Wear polega na tym, że Patagonia w swoich firmowych sklepach przyjmuje od klientów używane ubrania lub sprzęt wyprodukowany przez tę markę w zamian za środki do wykorzystania np. na nową kolekcję online. Ubrania po odświeżeniu, ewentualnych naprawach i aż trzykrotnym sprawdzeniu standardów jakości trafiają do sklepu internetowego.

Na rozwiązaniu Worn Wear korzystają wszyscy – poprzedni właściciel, który dostanie zapłatę, nowy – bo może kupić daną rzecz taniej i sama Patagonia, która sprzedaje używane rzeczy z zyskiem.

Kolekcja ReCrafted to, jak czytamy na stronie Patagonii, „ubrania stworzone z innych ubrań, (…) które są dowodem mocy prawdziwej wyobraźni i wyobraźni”. Poszczególne części garderoby powstają tu bowiem z odzieży odzyskanej z wysypisk, skąd trafiają do Reno Repair Center, a później w ręce magików z Suay Sew Shop. To właśnie dzięki ich wyobraźni i pomysłowości ubrania dostają drugie życie.

Second-hand Patagonii jest póki co pop-upem, czyli przedsięwzięciem ograniczonym czasowo.

Przypomnijmy, że program Worn Wear również z założenia miał być tylko tymczasową akcją, a cieszył się takim zainteresowaniem, że został wprowadzony na stałe i już od 2 lat z powodzeniem funkcjonuje online.

Phil Graves, dyrektor ds. rozwoju Patagonii, nie ukrywa, że ich nowe przedsięwzięcie traktuje jako pewnego rodzaju eksperyment, gdyż sklep z The Boulder to zupełnie nowy model sprzedaży. Graves jest jednak przekonany, że klienci marki to osoby, które kochają naturę i przyrodę, a więc spodoba im się pomysł, którego szkodliwość dla środowiska będzie minimalna. – Chcemy, żeby nasi klienci wiedzieli, że jedyna kurtka, której potrzebują to ta, która została już wyprodukowana – podsumowuje Graves w wypowiedzi dla cpr.org.

Brawo, Patagonia!

Zdjęcie główne: Kern Ducote / Patagonia
Tekst: Kinga Dembińska

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook