Weganka, która karmi Trójmiasto od kilkunastu lat, podpowie wam, jak przygotować Święta zero waste!

Ta dziewczyna przecierała wegański szlak w Polsce: założyła pierwszy wegański catering w Polsce i jedną z pierwszych wegańskich restauracji. Kilka lat później założyła pierwszy sklep zero waste w Gdańsku. Teraz podpowie wam, jak przygotować Święta zero waste i jak nie marnować rzeczy oraz jedzenia. Chodźcie na spotkanie z Joanną Krupicką!
.get_the_title().

Ta dziewczyna przecierała wegański szlak w Polsce: założyła pierwszy wegański catering w Polsce i jedną z pierwszych wegańskich restauracji. Kilka lat później założyła pierwszy sklep zero waste w Gdańsku. Teraz podpowie wam, jak przygotować Święta zero waste i jak nie marnować rzeczy oraz jedzenia. Chodźcie na spotkanie z Joanną Krupicką! W najbliższy piątek 22 listopada poprowadzi warsztaty w ramach akcji „Wpływowi Goście”. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny – to doskonała okazja, by nadchodzące święta także wam upłynęły w duchu zero albo chociaż less waste.

Najpierw gotowała dla siebie, wkrótce potem także dla rodziny i znajomych. Czasem dla kilku, ale coraz częściej dla kilkudziesięciu albo nawet kilkuset osób.

Tak powstał pierwszy biznes Joanny, który stworzyła z ówczesnym partnerem: pierwszy w Polsce wegański catering. – Gotowaliśmy dla firm, urzędów, instytucji, organizacji pozarządowych. Polecali nas znajomi i znajomi znajomych. Byliśmy ewenementem, bo wtedy znalezienie czegoś wegańskiego w sklepie albo w knajpie było niemożliwe – mówi Joanna. Pięć lat później zdecydowali się na kolejny krok. Tym razem w Gdańsku Wrzeszczu otworzyli działające do dziś wegańskie bistro Avocado.

Avocado jest miejscem kultowym dla wielu osób niejedzących mięsa i produktów odzwierzęcych.

Dla wielu innych, odżywiających się „tradycyjnie”, to ulubiona miejscówka, która udowadnia, że kuchnia roślinna jest smaczna i różnorodna. Po kilku latach Avocado doczekało się siostrzanego, dużo większego lokalu, a Joanna tym razem założyła pierwszy w Gdańsku sklep w duchu zero waste. – Przez lata kupowałam potrzebne mi rzeczy w wielu różnych miejscach. Gdzie indziej mydło, gdzie indziej szczoteczkę do zębów i kosmetyki, a jeszcze gdzie indziej produkty spożywcze. W końcu doszłam do wniosku, że czas stworzyć jedno miejsce, w którym będzie można zaopatrzyć się we wszystkie te rzeczy – mówi Joanna. Nie ukrywa, że cieszy się ze zmian, jakie zaszły w ciągu ostatnich lat. Zmian, które doprowadziły do tego, że etyczny, zdrowy i ekologiczny styl życia oraz odżywiania się nie jest już ewenementem, ale oczywistym wyborem dla coraz większej liczby osób.

Nigdy świadomie tego nie planowałam, ale patrząc z boku wygląda to chyba tak, jakbym bycie pionierem miała we krwi – śmieje się Asia. – Cała moja przygoda z wegetarianizmem, a potem z weganizmem, zaczęła się od młodzieńczego buntu. Jako piętnastolatka obejrzałam program o transporcie polskich koni do rzeźni. Niemal natychmiast zrezygnowałam z jedzenia mięsa. Kiedy 4 lata później przeprowadziła się do Trójmiasta, wykonała kolejny krok przechodząc całkowicie na kuchnię roślinną i… szybko nauczyła się gotować. – Nie miałam wyjścia. Dla wegan nie było wtedy żadnej oferty kulinarnej – wspomina.

F5: Okres świąteczny to czas, kiedy marnotrawstwo przybiera przerażające rozmiary. Asiu, jakie Ty masz patenty na Święta w wydaniu zero albo chociaż less waste? 

Joanna Krupicka: Najważniejsze jest zachowanie w tym wszystkim zdrowego rozsądku i umiaru. Wystarczy spojrzeć na zatrważające liczby, by zdać sobie wreszcie sprawę z tego, jak wiele ton żywności ląduje po Świętach na śmietnikach, jak wiele energii zużywa się do wyprodukowania żywności czy produktów, które kupujemy, często w nadmiarze. To przemawia do wyobraźni! Warto porozmawiać z bliskimi przed Świętami i wprowadzić na własnym stole trochę zmian. Podzielmy się pracą, niech każdy przygotuje odpowiednią ilość jedzenia, w końcu nie zamrozimy sałatki warzywnej. Planujmy, nie ulegajmy pokusom, zastanówmy się dwa razy. Organizujemy wigilijny stół lub pomagamy w jego organizacji kolejny raz, wyciągnijmy więc wnioski z poprzednich lat. Po prostu nie przesadzajmy.

Co możemy zrobić, jeśli już zdarzyło nam się przesadzić?

Oczywiście dzielmy się – z sąsiadem, który mieszka sam, z przyjaciółmi. Można też zawieźć jedzenie do banków żywności, co jest dobrym rozwiązaniem, ale pamiętajmy one także mają swoje ograniczenia. W Gdańsku działa prężnie bank żywności połączony ze sklepem społecznym. Część żywności możemy też zamrozić.

Jakie są Twoje ulubione świąteczne przepisy wegańskie na święta, którymi można przekonać mięsożerców do kuchni wegańskiej?

Chyba najbardziej lubię takie wegańskie klasyki. Na Święta zawsze robię aromatyczne boczniaki z przyprawami korzennymi z karmelizowaną cebulką – to tak zamiast śledzi. Moi bliscy też je pokochali. Jestem też fanką galaretek warzywnych (zamiast nóżek w galarecie), robię też zawsze wegański makowiec. Trudno uwierzyć, że nie ma w nim produktów odzwierzęcych, także jajek. Jest pyszny. Rodzina jest przyzwyczajona do kuchni wegańskiej. Ja nie jem mięsa od 20 lat i żyję, co pewnie przekonuje ich, że niczego mi nie brakuje.

Czy udało Ci się przekabacić rodzinę na wegańską stronę mocy, przekonać do idei zero i less waste?

Mamy dużo wsparcia od rodziny. Avocado prowadzę z moją partnerką Asią, której mama, Halinka, niesamowicie nam pomaga. Jest mistrzynią upcyklingu. Każdej rzeczy jest w stanie nadać nową funkcję. Robi do naszego sklepu woreczki z materiałów recyklingowych na sypkie produkty. Halinka przerabia ubrania i zasłony, tworzy z nich zabawki dla dzieci, ubrania. Potrafi zbierać zioła nawet w centrum miasta (oczywiście nie przy ulicy) i robić z nich syropy. To jest genialne. Mogłaby sama prowadzić warsztaty w Avocado, ale chyba nie docenia jeszcze swojej wiedzy. 

Poprzednie generacje upcykling i recykling mają we krwi – to nam tak łatwo przychodzi wyrzucanie, nadmierny konsumpcjonizm, kupowanie kolejnych niepotrzebnych ubrań, kolejnych niepotrzebnych przedmiotów. Cieszę się, że potrafiłam się tego oduczyć. Walczyć z tym.

Cieszę się też, że tematy bliskie mi od zawsze – weganizm, prowadzenie ekologicznego stylu życia, niezaśmiecanie i niewyzyskiwanie naszej planety – są dziś na świeczniku. Wszyscy boimy się zmian klimatycznych i te dobre zmiany w podejściu widać coraz wyraźniej. Wśród klientów naszej wegańskiej restauracji połowa to mięsożercy, którzy szukają zdrowych alternatyw dla mięsa. Chcą minimalizować jego spożycie, wiedzą, że nie jest ani zdrowe, ani jego produkcja nie jest przyjazna dla środowiska. Powiedzmy sobie to wprost: roślinny sposób odżywiania się jest najlepszy dla na i dla naszej planety. Produkcja mięsa obarcza strasznie środowisko.

Czego klienci szukają w Twoim sklepie i spocie?

Nasz sklep przy ul. Wajdeloty 24 w Gdańsku otworzyłyśmy w lipcu 2018. Idea krążyła już w naszych głowach od długiego czasu. Najważniejszym bodźcem do działania okazała się chęć zmiany nawyków i postawienia kolejnych kroków w życiu less waste. Zaczęło się niewinnie, bo od kilku zapełnionych półek z podstawowymi produktami na wagę, później już coraz bardziej odważnie stawiałyśmy każdy kolejny krok znajdując nowe oferty, które idealnie wpasowały się w nasze założenia. Dzisiaj nie mieścimy się już w naszych kochanych shopowych ścianach. Patrząc z perspektywy roku, nie możemy uwierzyć, jak wielu świadomych klientów do nas trafia. To ich duża zasługa w tym, jakie produkty znalazły się wśród naszego asortymentu. Dałyśmy im możliwość wyboru i zbudowania z nami tego miejsca. Ukierunkowałyśmy nasz sklep na produkty 100 proc. wegańskie z trendem zero waste oraz produktami bio. Produkty, jakie znajdziecie na naszych półkach to wegańska spożywka i kosmetyki do ciała oraz naturalne kosmetyki do domu na wagę. Oprócz tego zakochałyśmy się w zero waste’owych gadżetach. Ale to nie wszystko. To miejsce żyje. Organizujemy tu mnóstwo warsztatów. Na Święta przygotowałyśmy ofertę warsztatów dla firm i spotkaliśmy się z olbrzymim zainteresowaniem. Widocznie coraz więcej ludzi, zamiast spędzać czas tylko przy stole na wigilii firmowej, woli wziąć udział w warsztatach, stworzyć eko-upominki, wspólnie ulepić pierogi (oczywiście wegańskie), zrobić eko-kosmetyki – takie kreatywne warsztaty świąteczne. Oczywiście jak co roku przygotowujemy też świąteczny katering – na wasze stoły wigilijne coraz częściej trafiają wegańskie potrawy, co nas bardzo cieszy.

Podczas spotkania z cyklu „Wpływowi Goście” Joanna Krupicka opowie o tym, jak powstawały jej lokale gastronomiczne i sklep zero waste. Zdradzi swoje sposoby na to, jak żyć w zgodzie z naturą, ograniczyć odpady w codziennym życiu i zorganizować święta „bardziej eko”. Tym tematom poświęcone będzie ostatnie w tym roku spotkanie z cyklu „Wpływowi Goście”, które w najbliższy piątek, 22 listopada, odbędzie się w Galerii Bałtyckiej.

Podczas spotkania odbędą się również warsztaty z tworzenia kosmetyków naturalnych. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny!

Harmonogram spotkania „Wpływowi Goście” (piątek, 22 listopada, Galeria Bałtycka, poziom -1):

14:00 – 15:00 Avocado, czyli o tym, jak powstał i rozwija się koncept Avocado.
15:10 – 16:10 Życie w zgodzie z naturą, czyli co jeść i jakie rozwiązania ekologiczne wybierać na co dzień.
16:30 – 17:00 Święta w stylu eko, czyli jak nie marnować rzeczy i jedzenia.
17:15 – 18:45 Warsztaty z tworzenia kosmetyków naturalnych.

Więcej szczegółów tutaj.

Zdjęcia: informacje prasowe Galeria Bałtycka

Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook