Previous Slide Icon Next Slide Icon
Play Daily Button Pause Daily Button
Exit Daily Button

Tegoroczny Sundance Film Festival zdominowany przez pandemię koronawirusa

Nie chodzi tylko o konieczność prawie całkowitego przeniesienia wydarzenia do internetu. Na film otwarcia trwającego właśnie festiwalu wybrano dokument ukazujący skalę dezinformacji i niewłaściwe zarządzanie kryzysem epidemicznym przez rządy Chin i USA.
.get_the_title().

Ze względu na pandemię koronawirusa tegoroczna edycja największego w USA festiwalu filmów niezależnych musiała ulec modyfikacji. Projekcje dostępne są tylko online, a w Park City w stanie Utah odbywa się zaledwie kilka spotkań branżowych zorganizowanych zgodnie z zaleceniami epidemicznymi.

Zdecydowano się również na redukcję programu wydarzenia – obejmuje on około 70 filmów, podczas gdy w poprzednich latach liczba ta bliska była 100. Poza tym, zamiast standardowych 10 dni, obecna edycja potrwa równo tydzień.

W takich okolicznościach trudno utrzymywać pozory normalności. Pandemia koronawirusa naznaczyła rok 2020 i nadal nie pozwala o sobie zapomnieć. Nieprzypadkowo organizatorzy festiwalu wybrali więc na film otwarcia dokument „In the Same Breath”. Urodzona w Chinach i mieszkająca od lat w USA reżyserka Nanfu Wang przypomina w nim, jak wyglądały pierwsze dni pandemii w tych dwóch krajach. Oba państwa początkowo bagatelizowały doniesienia o pojawieniu się nowego koronawirusa, a następnie nieumiejętnie reagowały w obliczu szybkiego rozprzestrzeniania się epidemii.

Film wykracza jednak poza zwyczajne odtworzenie faktów. Wang szczególną uwagę poświęca bowiem narastającemu problemowi dezinformacji oraz ujawnia błędy, jakie amerykańskie i chińskie rządy popełniły w swoich reakcjach na wybuch pandemii. Reżyserka dochodzi w swoim dokumencie do bardzo ciekawego, ale i przerażającego wniosku – uważa, że zarówno w Chinach, jak i w Stanach Zjednoczonych zwykli ludzie stali się ofiarami prowadzonego przez ich przywódców wyścigu o dominację na świecie.

Przyszło mi żyć zarówno w państwie autorytarnym, jak i w społeczeństwie nazywającym się wolnym – przypomina Wang, stwierdzając, że te przeciwstawne systemy mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać.

W „In the Same Breath” Wang próbuje również dowieść, że podawane przez chińskie władze liczby spowodowanych przez COVID-19 zgonów są wielokrotnie zaniżane. Dane z kwietnia 2020 roku wskazywały na 3335 ofiar śmiertelnych, jednak według Wang było ich najprawdopodobniej dziesięć razy więcej.

Nanfu Wang / Zdjęcie: doc10.org

Reżyserka przyjrzała się również bliżej problemowi nieufności obywateli w stosunku do władzy i mainstreamowych mediów. To właśnie tam upatruje ona źródła teorii spiskowych, protestów przeciwko lockdownowi i w końcu odnotowywanych w USA rekordowych ilości zakażeń i zgonów z powodu koronawirusa.

„In the Same Breath” to nie pierwszy film dokumentalny Nanfu Wang. Duży rozgłos zyskał jej poprzedni film „One Child Nation” (2019), w którym przygląda się niszczycielskim dla społeczeństwa skutkom obowiązującej w Chinach do 2015 roku polityki jednego dziecka.

Zdjęcie główne: AP
Tekst: AD

KULTURA I SZTUKA