Cluttercore – zmora minimalistów

Jeśli jesteś pedantem, a twoje książki ułożone są kolorystycznie, na biurku stoi tylko laptop i lampka a ściany świecą pustkami – ostrzegamy, poniższy tekst oraz zdjęcia mogą trochę namieszać w twoim ułożonym życiu.
.get_the_title().

Celebracja bałaganu, maksymalistyczne wnętrza i twórczy chaos – to właśnie cluttercore, trend który już jakiś czas temu na stałe zadomowił się w mediach społecznościowych. Instagram, Pinterest czy TikTok zalane są zdjęciami pomieszczeń przepełnionych obfitością wzorów, kolorów i światła. Hasztag #cluttercore zgromadził ponad 13 milionów wyświetleń na TikToku i blisko 8 tys. wzmianek na Instagramie. Niewątpliwie takie przestrzenie najlepiej sprawdzą się dla kreatywnych dusz, bo pozorny chaos zainspirował nie jednego twórcę.

W takich wnętrzach czujemy się bezpieczni, jakby otoczeni kokonem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Julia Williamson (@unburdenedlife)

Pandemia sprawiła, że bardziej zainteresowaliśmy się wnętrzami naszych mieszkań. Wcześniej ich aranżacja leżała głównie w kręgu zainteresowań architektów i osób, aktualnie przeprowadzających remont. Ale nagle każdy z nas został zamknięty w swoich czterech ścianach, przez co wygląd naszych mieszkań nabrał znaczenia. Przestrzeń, w której do tej pory przebywaliśmy głównie rankami i wieczorami, stała się naszym azylem. Poczuliśmy chęć i potrzebę ulepszenia swoich domów, sprawienia, żeby były wygodniejsze czy po prostu ładniejsze. Inwestowanie w nowe ciuchy nie miało już większego sensu, bo i tak mogłyby jedynie leżeć w szafie i czekać na okazję. Za to kupno nowej świecy, wazonu, podstawki na palo santo czy talerza mogło umilić codzienne czynności i sprawić, że pobyt we własnym domu stał się milszy.

Na Instagramie pojawiło się mnóstwo profili sprzedających starą ceramikę, szkło, ręcznie plecione dywany czy makramy, a to wszystko tworzy doskonałe podłoże do tego, by pójść w stronę cluttercore.

Lubimy czuć się chronieni i zadbani.

Wattpad/Pinterest

Ale nie tylko ręcznie tkane, sklejane i malowane elementy sprawią, że nasz dom wpasuje się w nowy trend. Cluttercore to przede wszystkim osobiste przedmioty – rysunki dzieci, stare pocztówki, zdjęcia, wyklejanki, książki i zeszyty. Po latach nawoływania do wysprzątania pokoju i odkładania rzeczy na miejsce, możesz wreszcie odetchnąć z ulgą. W końcu pojawił się trend, który celebruje nieporządek, rzuca wyzwanie powściągliwości i stawia maksymalizm na pierwszym planie.

Cluttercore to otaczanie się rzeczami, które kochasz.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez More is More (@moreismore__)

Ten trend oferuje przede wszystkim kompozycje żywych kolorów, faktur, wzorów i nadruków, krótko mówiąc – kicz daleki od klasyki. Nagromadzone elementy nie powinny być zaniedbane czy brudne, a każdy z nich wbrew pozorom ma wyznaczone miejsce.

Całość więc tylko sprawia wrażenie bałaganu.

Czasami dobrze jest nie robić tego, co podpowiadają magazyny i blogi wnętrzarskie. Cluttercore zmienia zwykłych ludzi w kuratorów. Potrzeba prawdziwej kreatywności, aby zastanowić się, co się dzieje i co jeden przedmiot mówi o drugim.

Zdjęcie główne: EstiloyDeco/Pinterest
Tekst: Marta Zinkiewicz

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook