Advertisement
Advertisement

Domowa biblioteka ma ogromny wpływ na przyszłość dziecka – wynika z badań

Dorastanie w domu, gdzie jest minimum 80 książek, wpływa korzystnie na nasze późniejsze osiągnięcia edukacyjne i pozycję zawodową. Badania wykazały, że miara tego wpływu jest porównywalna z ukończeniem szkoły wyższej.
.get_the_title().

Zanurzenie dzieci w środowisku zorientowanym na książki ma pozytywny wpływ na ich późniejsze zdolności – związane z czytaniem, piśmiennością, liczeniem czy technologiami informacyjno-komunikacyjnymi – bo promuje postawę poszukiwacza wiedzy. Do takiego wniosku doszli autorzy badania przeprowadzonego w 31 krajach. Przez cztery lata gromadzili dane na temat 160 tys. dorosłych, pytając o ich rodzinny dom, obecną sytuację zawodową oraz oceniając umiejętności z różnych dziedzin. Po przeanalizowaniu tych informacji badacze stwierdzili, że kontakt w latach dziecięcych z minimum 80 książkami z domowej biblioteki doprowadził do lepszego opanowania umiejętności związanych z czytaniem, piśmiennością, liczeniem, czy technologiami informacyjno-komunikacyjnymi w dorosłym życiu.

Większa liczba książek była równoznaczna z silniejszym efektem – ale dokładnie do 350 egzemplarzy, bo powyżej tej liczby nie zaobserwowano żadnych dodatkowych korzyści.

Fot. Siniz Kim/ Unsplash

“Dorastanie w towarzystwie domowej biblioteczki podnosi umiejętności dorosłych w różnych obszarach poza korzyściami wynikającymi z edukacji rodzicielskiej lub własnych osiągnięć edukacyjnych lub zawodowych” – napisali autorzy badania. Okazało się, że efekt jest potężny. Dzieci z domów zorientowanych na książki, które zdobyły wykształcenie na poziomie szkoły średniej, “stają się tak piśmienne, zdolne technologicznie i matematycznie w wieku dorosłym, jak absolwenci uniwersytetów, którzy dorastali bez obszernej biblioteki”. Zdaniem autorów badania ten efekt może wynikać z dwóch czynników.

Po pierwsze dorastanie w środowisku społecznym opartym na wiedzy i nauce sprzyja długoterminowym kompetencjom poznawczym.

Po drugie – wczesne zapoznanie się z książkami czyni je integralną częścią rutyny i praktyk podnoszących kompetencje poznawcze przez całe życie. Kompetencje te z kolei wpływają nie tylko na proces kształcenia, ale też stanowią podstawę rutynowych działań przez całe późniejsze życie.

Fot. Annie Spratt/ Unsplash

Oczywiście, definicja dużej domowej biblioteki jest różna w zależności od kraju. Największe zbiory mają rodziny skandynawskie – 14 proc. Norwegów i 13 proc. Szwedów ma w domu ponad 500 książek. Przeciętny Amerykanin ma w domu 114 książek. Tylko kilka krajów posiada w domach statystycznie mniej niż 80 książek, między innymi Chile, Grecja, Włochy, Singapur i Turcja. Ze statystyk Biblioteki Narodowej wynika, że w 2018 roku 21 proc. Polaków miało w swoim domu od 50 do 100 książek, a 17 proc. powyżej setki egzemplarzy. Badanie nie bierze pod uwagę ilości książek w cyfrowych zbiorach, co może być uważane za błąd. Jednak zdaniem autorów duże biblioteki cyfrowe, przynajmniej na razie, współistnieją z dużymi bibliotekami książek papierowych.

Wygląda na to, że posiadanie książek w domu to doskonała inwestycja w przyszłość dziecka.

Dotyczy to zarówno dzieci, które w przyszłości pójdą na studia, ponieważ pozwoli im uzyskać więcej korzyści z edukacji, jak również dzieci, które nie będą miały wyższego wykształcenia, bo wyrówna ich szanse na sukces, kiedy dorosną.

Zdjęcie główne: Annie Spratt/ Unsplash
Tekst: AvdB

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook