5 polskich krzeseł i foteli zainspirowanych klasykami designu

Klasyki designu wracają w nowej, odświeżonej formie.
.get_the_title().

Choć w Stanach Zjednoczonych i w krajach Europy Zachodniej rynek produktów vintage od dłuższego czasu prężnie się rozwija, potencjał klasycznych polskich projektów przez lata był jednak niedoceniany przez rodzimych producentów. Przyczyniła się do tego charakterystyczna dla pierwszych lat po transformacji ślepa pogoń klientów za zachodnimi nowościami oraz towarzysząca jej niechęć do wszystkiego, co kojarzyło się z PRL-em. Wszystko się zmieniło na początku obecnej dekady, kiedy do Polski przywędrowała w końcu moda na produkty vintage. Ogromne znaczenie dla „polonizacji” tego trendu miała też wystawa Muzeum Narodowego w Warszawie „Chcemy być nowocześni. Polski design 1955-1968”, którą w 2011 roku zobaczyło ponad 35 tys. ludzi (w kolejnych latach wystawa podróżowała po kraju).

Również Galeria Wzornictwa Polskiego, która dwa miesiące temu została na stałe otwarta w Muzeum Narodowym w Warszawie, na nowo rozbudziła zainteresowanie polskim designem.

Te ekspozycje pokazały, że nie mamy się czego wstydzić, a wzorcownie rodzimych firm kryją ponadczasowe projekty, które z powodzeniem mogłyby konkurować ze znanymi dziś klasykami z zachodu. Udowadniają to także współcześni polscy designerzy oraz rodzime firmy wnętrzarskie, które coraz częściej wypuszczają na rynek reedycje klasyków (nie tylko polskich) lub inspirowane nimi projekty. Najwięcej wśród nich jest oczywiście krzeseł i foteli (każdy przecież musi na czymś siedzieć, czemu więc nie robić tego stylowo), dlatego postanowiliśmy przygotować dla was zestawienie najlepszych z nich.

1. Fotel RM57 (proj.: Roman Modzelewski, reedycja: Vzór)

Fotel jest wyrazem zamiłowania do form abstrakcyjnych, kluczowych w sztuce i działalności projektowej Romana Modzelewskiego. Model ten wyróżnia się poszukiwaniem kompozycji, w której prym wiedzie geometria zbudowana z prostych, diagonalnych linii. Konstrukcyjne myślenie zaowocowało atrakcyjnym w formie i wygodnym użytkowo, jedynym oryginalnie tapicerowanym siedziskiem Modzelewskiego. W trakcie reaktywacji fotela wprowadzono wiele praktycznie niewidocznych ale istotnych z perspektywy ergonomii zmian. Całkowite przeprojektowanie technologii produkcji siedziska, w szczególności jego wewnętrznej konstrukcji, umożliwiło zaoferowanie produktu wiernego oryginałowi i jednocześnie gwarantującego wygodę.

2. Krzesło Cheri (proj.: studio WertelOberfell dla marki IKER)

Zainspirowane skandynawskimi klasykami krzesło Cheri zaprojektowane przez studio WertelOberfell dla polskiej marki IKER charakteryzują łagodne kształty i miękki welur, z którego wykonane zostało siedzisko. Nogi krzesła są delikatne i sprawiają, że staje się ono subtelne i niezwykle lekkie optycznie. – To uniwersalny mebel, który z łatwością zestawimy ze współczesnym designem hotelowego lobby i skandynawskim wzornictwem miejskiego apartamentu – mówią projektanci i podkreślają, że krzesło jest świetnym dodatkiem zwłaszcza do eleganckich, stonowanych wnętrz. Krzesło dostępne jest aż w dziewięciu barwach, między innymi w szarym, miętowym, różowym, granatowym czy butelkowozielonym. Również kolor nóg uzależniony jest od preferencji przyszłego właściciela, tu do wyboru są trzy warianty – czarny, uniwersalny i złoty.

3. Fotel 366 (proj.: Józef Chierowski, reedycja: 366 Concept)

Zaprojektowany przez Józefa Chierowskiego Fotel 366 był produkowany masowo w czasach PRL-u i stanowił popularny element wyposażenia polskich domów. Firma 366 Concept pozyskała prawa autorskie od spadkobierców Chierowskiego. Firma zajmuje się jednak nie tylko sprzedażą reedycji fotela z wzorzystymi tapicerkami – ale w swojej ofercie proponuje również stolik, fotel bujany, sofkę, które idealnie pasują do jego stylistyki. 366 Concept to firma wskrzeszająca ikony polskiego wzornictwa.

4. Krzesło Sig 1 A587 (proj.: Marian Sigmund, reedycja: Paged)

Krzesło Sig 1 zostało zaprojektowane w 1957 roku przez Mariana Sigmunda, współzałożyciela słynnej Spółdzielni Artystów „Ład”, dla Fabryki Mebli Giętych w Jasienicy. Prosta forma, w której Sigmund połączył elementy gięte z ukośnymi nogami, bardzo podobała się na Zachodzie, dlatego też większość egzemplarzy trafiła na eksport. W 2012 roku firma Paged Meble, będąca spadkobiercą zakładów w Jasienicy, z okazji 100 urodzin projektanta wypuściła reedycję krzesła. „Sigi” wyprodukowano przy użyciu nowych technologii, a ich siedziska zostały nieco poszerzone, gdyż zdaniem projektantów były za wąskie dla współczesnych użytkowników. Niestety, do sprzedaży trafiła jedynie limitowana edycja krzeseł. Może Paged powinien rozważyć wdrożenie ich do masowej produkcji?

5. Krzesło Kowalskiego (proj.: Bogusława i Czesław Kowalscy, reedycja: nowymodel.org)

Krzesło Kowalskiego stanowi część klasycznego dziś zestawu zaprojektowanego w latach 60. w ramach konkursu na wyposażenie mieszkania dla łódzkich tkaczy. To właśnie małżeństwu Kowalskich zawdzięczamy koncepcję meblościanek, które później zdominowały polskie wnętrza. Inspirowane stylem skandynawskim krzesło nie wyszło jednak poza fazę prototypu. Zmieniła to organizacja nowymodel.org. Dzięki niej proste, wygodne siedzisko trafiło na rynek w 2014 roku. Reedycja została wykonana z drewna bukowego i giętej sklejki oklejonej naturalnym kasztanowym fornirem i kosztuje 1290 złotych. Krzesło Kowalskich jest dowodem na to, że wizja nowoczesności sprzed ponad 60 lat dzięki swojej prostocie, ergonomiczności i innowacyjności nadal pozostaje aktualna.

Aż dwa siedziska z powyższego zestawienia, Fotel RM57 i Krzesło Cheri, zostały nominowane do nagrody TOP DESIGN award 2018 będącego stałym elementem wydarzenia arena DESIGN, który startuje już 6 marca w Poznaniu.

Temat inspiracji klasykami designu będzie zresztą bardzo widoczny podczas jubileuszowej 10. edycji imprezy, którego hasło przewodnie brzmi POKOLENIA / GENERATIONS. Organizatorzy chcą w ten sposób pokazać, że w dzisiejszym wzornictwie należy doceniać doświadczenie i dorobek starszych, ale również nie można zamykać się na wizję i kreatywność młodych.

– Czy te dwa światy mogą się dzisiaj zrozumieć? Czy mogą współpracować ze sobą? Jak wykorzystać potencjał obu grup? Na te pytania będziemy szukać odpowiedzi w trakcie tegorocznej edycji wydarzenia – zachęca Małgorzata Czubak, dyrektor projektu arena DESIGN.

Nawiązując do motywu przewodniego, organizatorzy imprezy razem z Galerią Wnętrza zaprosili do Poznania przedstawicieli francuskiej marki Ligne Roset. To rodzinna firma ze 150-letnim doświadczeniem przekazywanym z pokolenia na pokolenie, która współpracuje z najbardziej utalentowanymi oraz nagradzanymi projektantami. W katalogu projektantów, z którymi marka dotąd współpracowała znaleźć można m.in. Pascala Mourgue, Petera Maly, Ingę Sempé  Erica Jourdan, Anne Hieronimus, Philippe Nigro, Jeana Nouvelle czy braci Bouroullec.

TODO, LIGNE ROSET

To nie wszystko, bo podczas arena DESIGN 2018 będzie można też wysłuchać wykładów nawiązujących do tematu przewodniego wydarzenia. Fani inspiracji klasykami napewno powinni sprawdzić “Drugie życie mebli – niechciane przez rodziców i dziadków, a pokochane przez młode pokolenie”, który Małgorzata Stasinowska z poprowadzi GOOD INSIDE w środę 11 marca na Scenie Forum.

DESIGN