2021 rok może być kluczowy dla walki ze zmianami klimatycznymi

Być może jeszcze jest nadzieja.
.get_the_title().

Choć na pierwszym planie w dalszym ciągu jest kwestia pandemii, nie znaczy to, że możemy sobie pozwolić na chwilowe zawieszenie walki ze zmianami klimatycznymi. Jak podkreśla Antonio Guterres, sekretarz generalny ONZ, 2021 rok może być przełomem, jeśli chodzi o przyszłość naszej planety. I rzeczywiście – są powody do tego, by z optymizmem patrzeć w przyszłość. Może rzeczywiście 2021 rok pozwoli nam zatrzymać zmiany klimatyczne? Mamy dla was 5 powodów, które przemawiają za tą tezą.

1. Szczyt klimatyczny COP26 w Glasgow

Szczyt klimatyczny COP26 miał odbyć się w Glasgow w listopadzie 2020 roku, jednak z powodu pandemii koronawirusa został przesunięty. Mówi się o nim, że będzie najważniejszym wydarzeniem tego typu od czasu podpisania przez 190 krajów świata porozumienia paryskiego podczas COP21 w Paryżu w 2015 roku. Dokument ten zobowiązuje kraje do dążenia do neutralności klimatycznej i ograniczenia wzrostu średniej temperatury o 1,5°C względem epoki przemysłowej.

Kraje, które przystąpiły do porozumienia paryskiego, co 5 lat mają podwyższać swoje cele redukcji emisji gazów cieplarnianych.

Te deklaracje usłyszymy właśnie podczas tegorocznego szczytu w Glasgow.

2. Coraz więcej państw chce ciąć emisje

xi jinping / źródło: cfr.org

Niewątpliwie najważniejszą ubiegłoroczną deklarację na ten temat wygłosiły Chiny. Kraj ten dotychczas odpowiadał za aż 28 proc. światowych emisji, zajmując niechlubną pozycję lidera wśród państw całego świata.

We wrześniu prezydent Xi Jinping oznajmił jednak, że do 2060 roku Chiny osiągną neutralność klimatyczną.

Stany Zjednoczone są drugim krajem pod względem emisji – odpowiadają za niemal 17 proc. światowych emisji. Dlatego też duże nadzieje wiąże się z prezydenturą Joe Bidena, który w przeciwieństwie do swego poprzednika traktuje kwestie klimatyczne poważnie. Zadeklarował już, że jego pierwszym krokiem jako prezydenta będzie powrót Stanów Zjednoczonych do porozumienia paryskiego, które opuściły w wyniku decyzji Donalda Trumpa.

3. Energia odnawialna jest coraz tańsza

unsplash.com

Rezygnacja z węgla to jedna z kluczowych rzeczy, które mogą wpłynąć na obniżenie emisji i w rezultacie uchronić nas od totalnej katastrofy klimatycznej. Aby jednak było to możliwe, ważne są dostępne i niedrogie alternatywy. Pisaliśmy już o tym, że w wielu krajach energia słoneczna jest już tańszym źródłem elektryczności niż węgiel. Jeśli więcej państw w najbliższym czasie inwestować będzie w elektrownie słoneczne czy wiatrowe, ceny spadną jeszcze bardziej.

Nawet kurczowo trzymająca się węgla Polska powoli myśli o odejściu od paliw kopalnych – tak wynika z Planu Energetycznego 2040, o którym więcej pisaliśmy tutaj.

4. Pożytki z pandemii

Jeśli można w ogóle mówić o jakichkolwiek pożytkach z pandemii, to z pewnością jest to – przynajmniej chwilowy – spadek emisji. Grupa międzynarodowych badaczy z inicjatywy badawczej Carbon Monitor wykazała, że podczas pierwszych sześciu miesięcy 2020 roku do atmosfery wyemitowano 8,8 proc. dwutlenku węgla mniej niż w tym samym okresie w 2019 roku (szerzej pisaliśmy o tym tutaj).

Obecnie natomiast duży nacisk kładzie się na to, by odbudowa państw po związanym z pandemią kryzysie miała związek z przeciwdziałaniem zmianom klimatycznym. Z ankiety Europejskiego Banku Inwestycyjnego wynika, że takiego zdania jest aż 51 proc. Polaków.

Stoimy w obliczu niszczycielskiej pandemii, coraz większego globalnego ocieplenia, degradacji ekologicznej i nowych niepowodzeń w wysiłkach na rzecz globalnych celów bardziej sprawiedliwego, inkluzywnego i zrównoważonego rozwoju. Mówiąc wprost: stan planety jest zły. Ludzkość toczy wojnę z naturą. To samobójcze. Natura zawsze kontratakuje – i już robi to z rosnącą siłą i wściekłością – powiedział natomiast w grudniu Antonie Guterres.

5. Coraz więcej zielonych firm

Greenwashing czy rzeczywiste działania dla planety? To nie zawsze jest takie oczywiste, natomiast pewne jest, że bycie eko jest w trendzie.

Duże firmy wiedzą, że kryzysu klimatycznego nie da się już dłużej ignorować, a ich klienci chcą widzieć działania na rzecz środowiska. Pisaliśmy ostatnio o Europejskim Banku Centralnym, który deklaruje, że będzie wspierać firmy dbające o środowisko i stopniowo odcinać się od instytucji szkodzących klimatowi. Więc kto wie, może jeszcze jest nadzieja?

Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook