Alarmujący raport IPCC. Topniejące lodowce i koniec raf koralowych

Wraz ze wzrostem poziomu morza osoby mieszkające w obszarach nadmorskich zmuszone zostaną do migracji.
.get_the_title().

Intergovernmental Panel on Climate Change (IPCC), czyli naukowe i międzyrządowe ciało doradcze utworzone w 1988 roku na wniosek członków ONZ przez dwie organizacje Narodów Zjednoczonych – Światową Organizację Meteorologiczną oraz Program Środowiskowy Organizacji Narodów Zjednoczonych, wypuściło właśnie nowy raport dotyczący oceanów i lodowców (kriosfery). Przez dwa lata pracowało nad nim aż 104 naukowców z 36 krajów. Jak ustalili naukowcy, temperatura wody w oceanach podnosi się co najmniej od lat 70., a od 1993 roku oceany ogrzewają się dwa razy szybciej niż wcześniej. Wraz ze wzrostem temperatur wzrasta też zakwaszenie wody, co ma negatywny wpływ na tamtejsze ekosystemy.

Wnioski nie są wesołe – naukowcy twierdzą, że do końca tego wieku obumrą rafy koralowe.

Jeśli nie rozpoczniemy walki ze zmianami klimatycznymi i światowa temperatura wzrośnie o 1,5 stopnia Celsjusza – wszystkie, jeśli natomiast postaramy się rozwiązać kryzys klimatyczny – uda się ocalić mniej więcej 10 proc. raf. Co więcej, jeśli nie rozpoczniemy walki ze zmianami klimatycznymi, poziom mórz drastycznie wzrośnie – być może nawet o metr. Wraz ze wzrostem poziomu morza osoby mieszkające w obszarach nadmorskich zmuszone zostaną do migracji. Tymczasem, jak wyliczają naukowcy, dziś aż 680 mln ludzi mieszka w nisko położonych strefach przybrzeżnych.

źródło: value walk

Wzrost temperatury na świecie wpłynie także na proces topnienia lodowców. Już teraz za sprawą topniejących lodowców w Arktyce i na Grenlandii każdego roku uwalniane jest aż 400 mld ton wody. Jeśli ludzkość nie rozpocznie walki z kryzysem klimatycznym, tempo topnienia wzrośnie. W konsekwencji, jak twierdzą naukowcy, duża część lodowców skurczy się o 30 do nawet 80 proc. do końca wieku, a część pasm lodowcowych zniknie. Topnienie lodowców to proces, który również wpływa na zakwaszanie wody morskiej. Należy również pamiętać, że lodowce górskie mają wpływ na jakość i dostępność wody w rzekach – jeśli znikną, pojawi się poważna groźba kryzysu wodnego.

Rosnąca temperatura może także sprawić, że do pewnego stopnia stopnieje wieczna zmarzlina, w której zgromadzone jest około 1,5 bln ton węgla organicznego. Jej stopnienie uwolni więc do atmosfery dwutlenek węgla i metan – a to z kolei zaowocuje jeszcze większym ociepleniem klimatu.

Jaką receptę proponuje raport IPCC? Niezbędne jest oczywiście ograniczenie ilości dwutlenku węgla, która emitowana jest do atmosfery. – Dane naukowe są bezwzględne: wywołany emisjami gazów cieplarnianych wpływ człowieka na oceany i powłokę lodową jest znacznie większy niż wcześniej przewidywano, a negatywne zmiany dzieją się dużo szybciej. Rządy i biznes znają rozwiązania niezbędne, by chronić życie na Ziemi. Na całym świecie musimy jak najszybciej odejść od spalania paliw kopalnych. Unia Europejska, w tym Polska musi odejść od spalania węgla do 2030 roku, a zrezygnować z gazu i ropy najdalej do 2040 roku. Jednocześnie powinna powstać sieć morskich rezerwatów, tak by co najmniej jedna trzecia światowych mórz była wolna od przemysłowej eksploatacji – komentuje Katarzyna Guzek, rzeczniczka prasowa Greenpeace Polska.

Tekst: NS

Banner Image Banner Image
AdvertisementAdvertisement
AdvertisementAdvertisement
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: