Chilijczycy pracują nad konstytucją na czas katastrofy klimatycznej

Jedną z najważniejszych kwestii jest uregulowanie wydobycia litu.
.get_the_title().

Konstytucja Chile pochodzi z lat 80., a komisja, która nad nią pracowała, wybrana została przez rząd Augusto Pinocheta. Od tego czasu była wielokrotnie modyfikowana, jednak znajdują się w niej zapisy pozwalające na kupno i sprzedaż wody, a także wydobycie większych ilości litu. Dziś Chile jest drugim producentem litu na świecie, tuż po Australii. Jako że jest on ważnym składnikiem baterii i uważany jest za alternatywę dla paliw kopalnych, rośnie na niego popyt, a wraz z nim ceny. Nic dziwnego, że wielu politykom zależy na tym, by wydobywać go w Chile jeszcze więcej. Ludzie jednak się buntują, podkreślając, że koszty środowiskowe modelu opartego na wydobyciu tego pierwiastka są za duże, a korzyści dla zwykłych obywateli – za małe.

Wydobycie litu przyczynia się bowiem do wysychania obszarów, na których są przeprowadzane takie prace.

Do tego obecna konstytucja nie przewiduje kar związanych z przyczynianiem się w ten sposób do degradacji środowiska naturalnego. W dobie galopującej katastrofy klimatycznej potrzebne są natomiast znaczące zmiany. Dlatego wybrano 155 obywateli Chile, którzy opracują nową konstytucję – taką, która odpowie na wyzwania związane z katastrofą klimatyczną.

źródło: the economist

Konwencja Konstytucyjna zadecyduje więc o tym, w jakim kierunku podążać będzie Chile. – Musimy założyć, że działalność człowieka powoduje szkody i odpowiedzieć sobie na pytanie, ile szkód chcemy spowodować – mówi mikrobiolożka Cristina Dorador Ortiz, która znalazła się wśród osób pracujących nad nową konstytucją. Kolejna, równie skomplikowana kwestia to woda. Zmiany klimatu przyczyniają się także do suszy, a więc prace Konwencji mogą przyczynić się do tego, że woda stanie się dobrem publicznym. Najpierw jednak należało będzie ustalić, czym jest woda. A to nie takie proste – firmy wydobywcze są zdania, że solanka nią nie jest, bo nie nadaje się do spożycia przez ludzi ani zwierzęta. Wydobycie solanki jest obecnie regulowane przez kodeks górniczy, a przez wodę rozumie się wodę źródlaną.

Kolejne kwestie to to, w jaki sposób powinno być uregulowane górnictwo, jaka powinna być rola lokalnych społeczności w odniesieniu do niego i czy przyroda powinna mieć prawa.

Nie są to proste sprawy, ale Chilijczycy zdecydowanie dość mają swej przeszło 40-letniej konstytucji. W referendum z 2020 roku przeciwko niej opowiedziało się aż 78 proc. mieszkańców kraju. Być może teraz, wraz z prezydenturą Gabriela Borica, o którym szerzej pisaliśmy tutaj, zmiany w końcu okażą się możliwe.

Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook