COP26 – wkrótce rozpocznie się najważniejsze wydarzenie klimatyczne od lat. Czego możemy się spodziewać?

COP (Conference of the Parties) to coroczne wydarzenie klimatyczne podlegające pod Ramową konwencję Narodów Zjednoczonych ws. zmian klimatu (UNFCCC), której celem jest ‘stabilizacja koncentracji gazów cieplarnianych w atmosferze’.

UNFCCC przedstawiło w 1994 roku, gdy zostało uformowane, kilka zadań dla krajów członkowskich. To określanie środków łagodzących zmiany klimatu, współdziałanie w adaptowaniu się do wpływu zmian klimatycznych oraz promowanie edukacji, szkoleń i świadomości społecznej z nimi związanych. 198 członków COP, w tym Indie, Chiny i USA, spotykają się corocznie od 1995 roku.

Pierwsza konferencja (COP1) odbyła się w 1995 roku w Berlinie.

Na COP3, który odbył się w Kioto w Japonii w 1997 r., przyjęto słynny Protokół z Kioto. Zobowiązuje on państwa członkowskie do dążenia do ograniczenia lub redukcji emisji gazów cieplarnianych. Indie były gospodarzem ósmego COP w 2002 roku w New Delhi. Na konferencji określono siedem środków, jak ‘wzmocnienie transferu technologii we wszystkich odpowiednich sektorach, w tym energii i transportu, promowanie postępu technologicznego poprzez badania i rozwój czy wzmocnienie instytucji na rzecz zrównoważonego rozwoju’. Jedna z najważniejszych konferencji (COP21) odbyła się w 2015 r. w Paryżu. Kraje członkowskie zgodziły się współpracować, aby m.in. ‘ograniczyć globalne ocieplenie do znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza, a najlepiej do 1,5, w porównaniu z poziomem sprzed epoki przemysłowej’, przyjmując tzw. Porozumienie Paryskie.

Natomiast COP24 odbył się w Katowicach – ustalono wówczas, że każdy kraj musi zgłaszać poziom swoich emisji co dwa lata i wykazać, że podjęto kroki w celu ich ograniczenia. To ustalenie wejdzie w życie jednak dopiero w 2024 roku.

Od ostatniego COP minęły dwa lata, ponieważ spotkanie zostało przełożone z powodu pandemii. COP25 odbyło się w Madrycie i pozostawiło wiele nierozstrzygniętych kwestii. Najważniejszą są tzw. protokoły dla krajów nieproporcjonalnie cierpiących na skutki zmian klimatu. Negocjacje w sprawie strat i szkód koncentrują się wokół sprawiedliwości: kraje, które najbardziej odczuwają skutki zmian klimatycznych, zrobiły stosunkowo niewiele, aby wywołać ten problem. Tymczasem te, które są odpowiedzialne za ocieplenie klimatu, odnotowały równocześnie wielki wzrost gospodarczy. Kwestia, ile kraje rozwinięte są winne krajom rozwijającym się za szkody klimatyczne, pojawia od 2013 roku i prawdopodobnie będzie jednym z najważniejszych zagadnień poruszonych na COP26.

Co się wydarzy na COP26?

Premier Boris Johnson zapowiedział, że rok 2020 będzie ‘definiującym rokiem dla działań na rzecz klimatu’ (jeszcze zanim spotkanie zostało przełożone na rok 2021). Przed COP26 wszystkie strony Porozumienia Paryskiego zostały poproszone o przedstawienie zaktualizowanych zobowiązań, wyznaczających bardziej rygorystyczne cele w zakresie redukcji emisji do 2030 r.

COP26 ma rozpocząć się 31 października i trwać do 12 listopada. Spotkanie odbędzie się w szkockim Glasgow.

Tegoroczna brytyjska prezydentura COP wyznaczyła kilka priorytetów spotkania:

1. Adaptacja i odporność – pomaganie ludziom, gospodarkom i środowisku w przystosowaniu się i przygotowaniu na skutki zmiany klimatu.
2. Przyroda – ochrona ekosystemów, ochrona siedlisk przyrodniczych i utrzymywanie dwutlenku węgla z dala od atmosfery.
3. Transformacja energetyczna – wykorzystanie ogromnych możliwości tańszych odnawialnych źródeł energii.
4. Przyspieszenie przejścia na bezemisyjny transport drogowy – do 2040 r. ponad połowa nowych samochodów sprzedawanych na całym świecie ma mieć napęd elektryczny.
5. Finanse – uwolnienie środków finansowych, które umożliwią to wszystko i pozwolą ponadto na przejście na gospodarkę o zerowej emisji dwutlenku węgla.

W zgromadzeniu weźmie udział szereg partii zrzeszających poszczególne kraje, które reprezentują różne części świata, różne możliwości i różne wymagania. Można wymienić ‘G77 plus Chiny’, czyli grupę krajów rozwijających się i o średnim dochodzie, Grupę Afrykańską, Kraje Najsłabiej Rozwinięte (LDC), Forum Narażenia Klimatu (CVF), Grupę ‘Umbrella’, czyli luźną koalicję krajów rozwiniętych spoza UE, obejmującą Australię, Kanadę, Japonię, Nową Zelandię, Rosję i USA, małe rozwijające się państwa wyspiarskie (SIDS) i sojusz małych państw wyspiarskich AOSIS, niezależny sojusz AILAC Ameryki Łacińskiej i Karaibów, BASIC, czyli Brazylię, RPA, Indie i Chiny (kraje o średnich dochodach) oraz Grupę Arabską. Istnieją jednak również grupy krajów, które tworzą sojusze między tymi partiami, aby zapewnić impuls do osiągnięcia celów, takie jak High Ambition Coalition lub Climate Ambition Alliance. Sporadycznie pojawiają się również sojusze ad hoc między partiami o wspólnym programie, na przykład w kwestiach praw człowieka lub płci. Co ważne, w tegorocznym szczycie nie wezmą udziału przywódcy Rosji oraz Chin, tj. Putin oraz Xi Jinping.

Image

Boris Johnson

Premier Wielkiej Brytanii

Nie mówimy o zatrzymaniu wzrostu temperatur – niestety jest na to za późno – ale o powstrzymaniu tego wzrostu do 1,5 stopnia. A to oznacza, że musimy wspólnie zobowiązać się do osiągnięcia neutralności węglowej – zero netto – do połowy wieku. I to będzie niesamowity moment, jeśli uda nam się to zrobić. Zawsze myślimy, że ktoś inny posprząta nasz bałagan, bo tak zawsze robił ktoś inny. Ciągle niszczymy nasze siedliska z myślą, że do tej pory uchodziło nam to na sucho i dlatego znowu ujdzie nam to na sucho. Moi przyjaciele, okres dojrzewania ludzkości dobiega końca. Musimy się spotkać we wspólnej dorosłości.

W oficjalnym programie brytyjskiego COP, wyszczególnione są trzy konkretne, najważniejsze tematy ustaleń.

Osiągnięcie bilansu zeroemisyjnego do połowy wieku i max 1,5 stopnia

Wielu postrzega to spotkanie jako ostatnią szansę na utrzymanie ocieplenia do końca stulecia poniżej 1,5 stopnia Celsjusza, czyli realizację tego bardziej ambitnego celu określonego w Porozumieniu Paryskim. Negocjatorzy będą mieli tę liczbę na uwadze podczas rozmów.

Kraje są proszone o przedstawienie ambitnych celów redukcji emisji do 2030 r., które są zgodne z osiągnięciem zera netto emisji do połowy wieku. Aby osiągnąć te cele, kraje będą musiały przyspieszyć wycofywanie węgla, zachęcać do inwestycji w odnawialne źródła energii lub atom, ograniczać wylesianie i przyspieszyć przejście na pojazdy elektryczne. Cele ogłoszone w Paryżu skutkowałyby ociepleniem znacznie powyżej 3 stopni do roku 2100 w porównaniu do poziomów sprzed epoki przemysłowej. W ostatnich miesiącach poczyniono postępy, aby obniżyć krzywą temperatury bliżej 2 stopni, ale celem pozostaje osiągnięcie maksymalnego wzrostu o 1,5 stopnia. Świat musi zmniejszyć emisje o połowę w ciągu następnej dekady i osiągnąć zerową emisję netto dwutlenku węgla do połowy wieku, jeśli chcemy ograniczyć globalny wzrost temperatury do 1,5 stopnia.

W ramach Porozumienia Paryskiego każdy kraj zgodził się komunikować lub aktualizować swoje cele w zakresie redukcji emisji – swój wkład ustalony na poziomie krajowym – co pięć lat, aby odzwierciedlić swoje najwyższe możliwe ambicje i postęp w czasie. Rok 2020 był pierwszym z tych pięcioletnich cykli. Oznacza to, że oczekuje się, że kraje zaktualizują swoje cele na 2030 r. przed spotkaniem w Glasgow. To przede wszystkim kraje rozwinięte muszą szybko wycofywać się z energetyki węglowej, a wszystkie kraje powinny zobowiązać się, że nie będą otwierać ani nie będą finansować żadnych nowych elektrowni węglowych. Jednocześnie bogatsze kraje muszą współpracować, aby zapewnić krajom rozwijającym się lepsze wsparcie w dostarczaniu czystej energii ich obywatelom.

Niektóre kraje zobowiązały się już w tym roku do zerowej emisji netto, ostatnio były to Zjednoczone Emiraty Arabskie. Być może w Glasgow będziemy świadkami kolejnych tego typu deklaracji. Należy jednak pamiętać, że cele zerowej emisji netto dla krajów nie są jeszcze tak szczegółowe jak wkłady ustalane na szczeblu krajowym (NDC) i mogą być podatne na greenwashing. Ważne jest więc, aby przyjmować te obietnice z pewnym sceptycyzmem. Są niewiążące, a zobowiązanie ZEA nie zawierało obietnicy ograniczenia produkcji ropy.

Photo by Etienne Girardet on Unsplash.

Klimat już się zmienia i będzie się zmieniał, nawet gdy ograniczymy emisje. Trzeba temu zaradzić.

Adaptacja naturalnych środowisk, tj. zabezpieczenie ich przed zmianami klimatu

Kraje na COP26 mają ustalić plany współpracy umożliwiającej państwom dotkniętym zmianą klimatu ochronę i sposoby przywracania ekosystemów, a także sposoby na wprowadzenie systemów ostrzegania oraz zwiększania odporności infrastruktury i rolnictwa.

Najbardziej zagrożeni zmianami klimatycznymi są ci, którzy zrobili najmniej, aby je spowodować. Potrzebne są działania mające na celu rozwiązanie tego problemu i budowanie odporności na skutki zmian klimatu, zanim więcej osób straci życie lub środki umożliwiające egzystencję. Ochrona i przywracanie naturalnych ekosystemów to ważny sposób. Tworzą one naturalną barierę przed burzami i powodziami, a rozwijające się środowiska przyczyniają się do zrównoważonego rolnictwa i wspierają miliardy istnień ludzkich na całym świecie. Wszystkie kraje powinny sporządzić na COP26 ‘Komunikat w sprawie adaptacji’, który jest podsumowaniem tego, co robią i planują zrobić, aby dostosować się do skutków zmieniającego się klimatu, wyzwań, przed którymi stoją i gdzie potrzebują pomocy. Wielka Brytania współtworzyła Koalicję Działań Adaptacyjnych we współpracy z Egiptem, Bangladeszem, Malawi, Holandią, Saint Lucia i Programem Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju. Koalicja zrzesza te kraje, aby znaleźć rozwiązania dla niektórych z najtrudniejszych skutków zmian klimatu. UK zaprasza do tej Koalicji wszystkie chętne państwa.

Photo by Cole Keister on Unsplash.

Potrzeba pieniędzy, a tych brakuje, mimo wcześniejszych ustaleń. Stany Zjednoczone muszą spełnić swoje ambitne obietnice.

Zdobycie finansowania

Dyskusje na temat realizacji celu finansowego w wysokości 100 miliardów dolarów są w tym roku pewnym punktem programu i ponownie będą kluczową kwestią dla krajów mniej rozwiniętych. Ponadto COP26 prawdopodobnie wyznaczy kolejny cel w zakresie finansowania działań na rzecz klimatu, który ma zostać osiągnięty do 2025 r.

UK uznaje, że kraje rozwinięte muszą dotrzymać obietnicy pozyskania co najmniej 100 miliardów dolarów rocznie na finansowanie działań związanych ze zmianą klimatu. – Międzynarodowe instytucje finansowe muszą odegrać swoją rolę, a my musimy pracować nad uwolnieniem bilionów dolarów z sektorów prywatnego i publicznego wymaganych do zapewnienia globalnego zera netto emisji – możemy przeczytać w programie COP26.

Już w 2009 roku bogatsze kraje obiecały, że do 2020 roku będą dostarczać 100 miliardów dolarów rocznie pomocy dla biedniejszych krajów za pośrednictwem tak zwanego Zielonego Funduszu Klimatycznego. Jednak obietnice nie zostały całkiem zrealizowane. Najnowsze dane rachunkowe pokazują, że w zeszłym roku zabrakło 20 miliardów dolarów. Prezydent Joe Biden ogłosił, że Stany Zjednoczone przekażą funduszowi w tym roku 5,7 miliarda dolarów, co jest dużym krokiem naprzód w porównaniu z czasami prezydentury Trumpa, ale wciąż jest dalekie od ustalonego udziału USA wynoszącego prawie 44 miliardy dolarów.

Rządy muszą w końcu sięgnąć głębiej do kieszeni i ustalić priorytety tam, gdzie jest to konieczne dla ochrony naszej planety.

Photo by Linus Nilsson on Unsplash.
Zdjęcie główne: Getty Images
Tekst: Miron Kądziela

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook