Cyrkularny e-butik? Electrolux i Ubrania do Oddania startują z nosdluzej.pl

O tym, czym jest moda cyrkularna, jak działa e-butik nosdluzej.pl i jak będzie wyglądała przyszłość zrównoważonej mody, rozmawiamy z Anią Piętą, ekspertką ds. zrównoważenia w modzie.
'Wierzę w obywatelskie nieposłuszeństwo, głosowanie portfelem i w to, że każdy z nas może być zmianą, którą chce zobaczyć w otaczającym świecie' – mówi Anna Pięta.

Przyszłość mody jest cyrkularna

Ubrania Do Oddania to platforma łącząca zbiórki odzieży używanej ze wsparciem finansowym na rzecz organizacji charytatywnych. Opracowuje też narzędzia dla marek modowych i zapewnia pomoc w zbiórkach odzieży dla samorządów. Właśnie startuje z kolejnym projektem, do którego zaprosiła ją firma Electrolux – nosdluzej.pl, czyli e-butikiem cyrkularnym.

E-butik to kolejna odsłona kampanii Electrolux „Pierz, susz, noś dłużej” rozpoczętej w 2020 roku. Electrolux zachęca w niej do wspierających ekologię wyborów i pokazuje, jak poprzez drobne zmiany zachowań oraz wsparcie modelu cyrkularnego w gospodarce i konsumpcji można dbać o środowisko naturalne. Zapraszając do współpracy przy projekcie e-butiku nosdluzej.pl Ubrania do Oddania, Electrolux korzysta ze wsparcia zespołu specjalistów UDO, w tym Anny Pięty, z którą mieliśmy przyjemność porozmawiać.

Anna Pięta, założycielka słynnych targów Hush Warsaw, propagatorka mody cyrkularnej, strateg ds. zrównoważenia w modzie, aktywistka społeczna i autorka podcastu Muda Talks wyjaśnia nam, na czym polega ten projekt i jak można się włączyć w modę cyrkularną.

W UDO liczy się nie tylko zysk, ale szerzenie wiedzy na temat mody cyrkularnej, współpraca z organizacjami charytatywnymi i przede wszystkim to, że ubrania pochodzą z Polski.

Liczy się idea

Jak zaczęła się Twoja współpraca z Ubrania do Oddania? 

Ania Pięta: Zaczęło się od tego, że chcieliśmy otworzyć sieć butików: secondhandów cyrkularnych. Plany bardzo się rozrosły, doszła współpraca z Electrolux i nagle tych działań zrobiło się bardzo dużo. Ubrania do Oddania to nie jest rocket science, ale idea, która odróżnia je od innych lumpeksów. Liczy się nie tylko zysk, ale szerzenie wiedzy na temat mody cyrkularnej, współpraca z organizacjami charytatywnymi i to, że ubrania pochodzą z Polski. Tu zostają zebrane i tu zyskują drugie życie.

Właśnie, to istotna różnica. Te ubrania nie są ściągane z Wielkiej Brytanii. Nie przebywają żadnej drogi.

Dokładnie! To nie jest to tzw. odpad zielony, nieewidencjonowany, który pozwala na rozkręcanie gigantycznego biznesu, bo można sprowadzać go w nieograniczonych ilościach. Polska jest jednym z głównych rynków w Europie, na który zrzuca się używane ubrania. Ma to swoje dobre strony, ale generuje też potężny problem nadmiaru tej odzieży, a ona magicznie nie znika. Trzeba ją jakoś ponownie wykorzystać albo zutylizować.

Dlatego UDO tak mocno stawia na cyrkularny obieg i maksymalne przedłużanie życia ubraniom. Polaków/Polek nie trzeba przekonywać do drugiego obiegu i to jest wspaniałe, ale trzeba dać im wiedzę, dlaczego poza aspektem ekonomicznym to, co już zostało wyprodukowane jest lepsze i jak tego dalej mądrze używać. Nie jestem zwolenniczką kupowania na masę w drugim obiegu, bo tanio. Tutaj też zalecam umiar.

Kosz na śmieci w kontekście ubrań nie powinien istnieć! To wszystko może zostać przerobione i musimy się tego nauczyć.

UDO chce być rewolucją na rynku odzieży używanej

Jak działa UDO?

Skupia się na ubraniach z naszego kraju. Chce być rewolucją na rynku w Polsce. Chce pokazać, że można inaczej: bardziej cyrkularnie, a do tego transparentnie. Dzielimy się wszelkimi danymi. Można też pomóc i to jest wyróżnik. Z każdego kilograma ubrań 1 zł przeznaczamy na akcję charytatywną. Czyli jeśli masz 10 kg niepotrzebnych ciuchów w domu, zamawiasz kuriera, wysyłasz do UDO, to 10 zł trafia do kogoś potrzebującego.

To ma zachęcić Polaków do tego, żeby nie wyrzucali ubrań?

Kosz na śmieci w kontekście ubrań nie powinien istnieć! To wszystko może zostać przerobione i musimy się tego nauczyć. Nawet jeśli ubranie jest zniszczone, powinno trafić do odpowiedniego kontenera, żeby mogło zostać przetworzone. Kontenery PCK są bezpieczne. Ubrania, które się nie nadają do drugiego obiegu, mogą zostać przerobione na czyściwo lub na paliwo alternatywne, dzięki czemu nie będą gniły na śmietnisku. Sami możemy użyć tkanin bawełnianych na szmatki, do czyszczenia okien. Wyprać i użyć ponownie, jak nasze babcie.

Staramy się walczyć z mitami, które narosły wokół ubrań z drugiego obiegu: że są brudne, śmierdzące i nie dla każdego. Instagram Zosi, założycielki UDO, stał się kopalnią wiedzy na temat mody zrównoważonej: na temat certyfikatów, tkanin, które są bardziej przyjazne środowisku, tego, co wybierać i jak powstają materiały.

Banner Image

Do e-butiku nosdluzej.pl trafiają fajne ubrania. Wybraliśmy rzeczy vintage, kolekcjonerskie, ciekawe, z manufaktur, które już nie istnieją, ale też basic czy marki premium.

Noś dłużej!

Jak działa e-butik Noś dłużej? O co w tym chodzi i jak zaczęła się współpraca z Elextrolux?

Noś dłużej, to wynik naszej już dłuższej współpracy z Electrolux i zwieńczenie dużego projektu, w który się włączyliśmy na zaproszenie marki. Najpierw z Electrolux wspólnie zbieraliśmy ubrania z Polski – ponad 20 ton. Prowadziliśmy też wspólnie z Electrolux akcję edukacyjną ‘Pierz, susz, noś dłużej’, w której pokazywaliśmy, jak przedłużyć żywotność naszych ubrań. Jest nam razem po drodze, bo ten aspekt edukacyjny ma dla nas olbrzymie znaczenie.

Kolejną odsłoną akcji był pokaz mody cyrkularnej Tomasza Ossolińskiego, który otwierał specjalną strefę Electrolux i UDO w Gdańsku Brzeźno – na plaży, w miejscu, gdzie podczas wakacji przewija się mnóstwo ludzi. Tam też stanął butik cyrkularny, gdzie trafiały ubrania zebrane właśnie podczas tej akcji. Wybraliśmy rzeczy vintage, kolekcjonerskie, ciekawe, z manufaktur, które już nie istnieją. Wyselekcjonowaliśmy je, wypraliśmy, wyprasowaliśmy i wstawiliśmy do butiku.

Teraz chcemy wspólnie z Electrolux kontynuować to w formie e-butiku nosdluzej.pl. Trafiają tam fajne ubrania: marki premium, ubrania kolekcjonerskie, ale też basic, podzielone na cztery kategorie. Znajdą się tam też ciekawe informacje. Mało kto to wie, że ubrania z drugiej ręki są zdrowsze. Dlaczego?

Nowe rzeczy są po prostu naszpikowane chemią, trzeba je mocno wyprać przed założeniem, a my tego często nie wiemy. Używane ubrania były już wielokrotnie prane.

No właśnie. Ubrania z butiku nosdluzej.pl trafiają tam z naszej sortowni, są wyprane, zadbane i wyprasowane. Do tego przez stronę nosdluzej.pl możesz oddać 10% z kwoty zakupów na wybraną organizację: Kupuj Odpowiedzialnie, Las na zawsze  i Kwiat kobiecości.

Banner Image

Lepiej korzystać z tego, co już jest, z tego, co mamy w szafach. People care when they know… A my głównie nie wiemy!

Trudne prawdy o rynku mody

Kiedyś nie zdawałam sobie sprawy, jak wygląda proces produkcji bawełny, że jest tak niebezpieczny dla ludzi i środowiska.

Jakby ludziom pokazać, jak powstaje większość ubrań czy materiałów, nawet tych naturalnych, które tak cenimy i kochamy, to na pewno konsumpcja nie byłaby tak rozszalała. Wierzę, że większość ludzi jest dobra. Gdyby zobaczyli, jak dzieci w Uzbekistanie przymusowo zbierają bawełnę zamiast chodzić do szkoły, nie dostając za to nawet wynagrodzenia, bo to ‘narodowy zwyczaj’, na pewno mieliby z tym problem. Czuliby dysonans i zastanowiliby się dwa razy, czy na pewno potrzebują kolejnej koszulki z taniego sklepu, czy nie wolą czegoś, co już zostało wyprodukowane, czegoś z drugiej ręki, co nie napędza tego rynku.

Ujgurów, czyli muzułmańską mniejszość w Chinach, zmusza się do niewolniczej pracy przy produkcji bawełny w obozach koncentracyjnych. To budzi przerażenie i sprzeciw. Tymczasem aż 1/5 światowej bawełny powstaje właśnie w Chinach.

Lepiej korzystać z tego, co już jest, z tego, co mamy w szafach. People care when they know… A my głównie nie wiemy!

To prawda, po rozmowach z ekspertami ds. zrównoważonej mody mam problem z kupowaniem w niektórych miejscach. Czuję wyrzuty sumienia.

Okazuje się, mimo wszystko, że z lumpeksów w Polsce korzystają przeważnie ludzie z dużych miast, często też ci, których stać na nowe ubrania, bardziej zamożni. W małych miastach nadal pójście do lumpeksu może się wiązać ze stygmatyzacją, kojarzyć z biedą. To też trzeba zmienić i popracować nad tym. Nowy ciuch jest ciągle symbolem statusu.

Nie ma bardziej zrównoważonej mody niż ta, która już jest. Badania pokazują, że rynek mody z drugiego obiegu w USA dogoni w 2030 roku rynek nowych rzeczy.

Przyszłość mody zrównoważonej

Jak wygląda przyszłość zrównoważonej mody?

Nie ma bardziej zrównoważonej mody niż ta, która już jest – i my to zawsze powtarzamy w UDO. Każda dodatkowa produkcja to produkcja i nie ma co udawać, że tak nie jest. Fajnie, że mamy skórę z kaktusa, ubrania z grzybów, ale to skala, która na razie mało zmienia. Dlatego możliwości, jakie dają ubrania, które już istnieją, są olbrzymie. Zrobiliśmy serię sukienek z męskich koszul – one są konceptem, który można powielić. Zresztą powstaje coraz więcej firm stawiających na upcykling istniejących już ubrań.

Badania pokazują, że rynek mody z drugiego obiegu w USA dogoni w 2030 roku rynek nowych rzeczy. Rynek odzieży używanej w Polsce jest wart ok 6 mld złotych. To pokazuje skalę i zmianę. W Polsce w ubrania z drugiej ręki ubiera się ok. 10 mln dorosłych Polaków.

W mediach społecznościowych młodzi ludzie chwalą się łupami z lumpeksów, dzielą się patentami na odnawianie butów, ubrań etc. Do tego dochodzi moda na Y2K… A to można wygrzebać w lumpach.

Oni to biorą jak swoje, cytują w ciekawy sposób. Ja się z tego cieszę. Trzymanie ciuchów dla swoich dzieci jest ekstra – sama podbierałam mamie jej stare ubrania.

Teraz są koncepty pokazujące, że można odkładać dla swoich córek superciekawe ubrania do walizki ‘Ubrania dla mojej córki’. To dość zabawne, że trzeba to ubrać w jakiś specjalny koncept…

W czasach PRL-u recykling, którego my się dziś wtórnie uczymy, był oczywisty i normalny – potrawy z resztek jedzenia, odkładanie każdego sreberka, foliówki, wykorzystywanie wszystkiego, co się ma.

To byli mistrzowie recyklingu! Nic się nie marnowało, nie było nadprodukcji, za to wieczne braki. Dla tamtego pokolenia nic nie było jednorazowe. Moja babcia prawie nie produkuje śmieci – to jest dla mnie niepojęte, jak ona to robi. To byli pionierzy zero waste! W pudełeczku po jogurcie można zamrozić resztki rosołu na sos, na opakowaniu po lekach można zapisać listę zakupów – wystarczy je rozciąć. To jest genialne! Powinniśmy się od nich uczyć.

Zdjęcie główne: @aga_bukowska 

Banner Image

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook