Na COP26 lobby związane z przemysłem paliw kopalnych ma więcej przedstawicieli niż którekolwiek z państw

Podczas trwającego od 31 października do 12 listopada szczytu klimatycznego COP26 wysoko postawieni urzędnicy i w przedstawiciele niemal 200 państw mieli wspólnie ustalić, w jaki sposób w ciągu najbliższych dekad będziemy chronić naszą planetę. Okazuje się, że nie tylko oni.
.get_the_title().

Choć w kwestii zdrowia i życia przyszłych oraz obecnych pokoleń nie powinno być mowy o kompromisach i ugodach z paliwowymi grupami interesów, to okazało się, że na tegorocznym szczycie klimatycznym wcale nie jest tak zielono, jak mogłoby się wydawać. Sprawą zajęły się niezależne organizacje działające na rzecz ochrony środowiska: Corporate Accountability, Corporate Europe Observatory (CEO), Glasgow Calls Out Polluters oraz Global Witness. Według ich raportu podczas paliwowe lobby jest reprezentowane liczniej niż którekolwiek z państw.

Na szczycie klimatycznym w Glasgow podejmowane są decyzje, które będą kształtowały przyszłość następnych pokoleń. ‘Czuwa’ nad nimi aż 503 lobbystów.

Są to osoby związane z ponad setką korporacji – zaliczają się do nich m. in. Gazprom, BP i Shell. Z kolei najliczniej reprezentowanym państwem podczas COP26 jest Brazylia – w jej imieniu występuje 479 delegatów.

Marc Rentschler/Unsplash

Z raportu wynika także, że lobbystów jest niemal dwukrotnie więcej niż przedstawicieli Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych (UNFCCC).

Interesy korporacji paliwowych reprezentuje grupa liczniejsza niż reprezentacja 8 państw, które w ciągu ostatnich 20 lat zostały najbardziej dotknięte zmianami klimatu.

Te państwa to Portoryko, Mjanma, Haiti, Filipiny, Mozambik, Bahamy, Bangladesz i Pakistan. Global Witness podkreśla także, że lobbyści znajdują się w reprezentacji aż 27 państw, m.in. Kanady, Rosji i Brazylii.

Ponieważ kończy się czas na uniknięcie katastrofy klimatycznej, działania podjęte podczas COP26 muszą być skuteczne. Argumentów za globalnymi działaniami nie mogą zbijać truciciele i ich rzecznicy, którzy nie są zainteresowani wprowadzaniem zmian niezbędnych, aby chronić ludzi i planetę – powiedział Murray Worthy, przewodniczący Kampanii ds. Paliw Gazowych Global Witness.

Dodał także, że to właśnie przemysł kopalny ponosi winę za opóźnianie globalnych działań mających na celu zapobieganie kryzysowi klimatycznemu oraz że przedstawiciele interesów korporacji paliwowych nie powinni być dopuszczani do udziału w szczytach klimatycznych.

Tekst: MS
Zdjęcie główne: Galen Crout/Unsplash 

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook