Plagi szarańczy – nieoczekiwane konsekwencje zmian klimatycznych

Roje owadów pozbawiają tysiące ludzi dostępu do żywności.
.get_the_title().

Podczas gdy głównym tematem tego roku jest pandemia koronawirusa, ogromna część świata zmaga się też z innym gigantycznym problemem, który jest konsekwencją zmian klimatycznych. Afrykę Wschodnią dotknęła największa od lat 50. XX wieku inwazja szarańczy. Podobnie sytuacja wygląda także w Afryce Zachodniej, na Bliskim Wschodzie i na Środkowym Wschodzie.

Plagi owadów nie pozostają bez wpływu na ludzkie życie, szczególnie jeśli jednocześnie zagrożone nimi kraje muszą walczyć z koronawirusem i powodziami, które nie tylko zagrażają plonom, ale też niszczą domy, a stojąca woda przyczynia się do epidemii takich chorób jak tyfus, malaria i czerwonka.

[M]ieszkańcy znacznego obszaru Afryki nie mieli szansy na zmagazynowanie dostatecznej ilości pożywienia na przyszłość, z uwagi na największą od 70 lat plagę szarańczy. Trudno mówić o jakichkolwiek perspektywach rozwoju dla krajów, które są tak silnie doświadczane przez kryzysy – komentuje Helena Krajewska z Polskiej Akcji Humanitarnej. Plaga szarańczy, jak i powodzie, pożary lasów i cyklony przyczyniają się do migracji w obrębie doświadczonych tymi zjawiskami krajów. Tylko w tym roku przed tego rodzaju klęskami żywiołowymi uciekało aż 9,8 mln ludzi. Jako że wszystkie z nich związane są z nieuchronnie ocieplającym się klimatem, trudno mieć w tym kontekście jakieś pozytywne prognozy na przyszłość.

Eksperci to potwierdzają. – Ciepło pochodzące z emisji gazów cieplarnianych jest magazynowane w oceanie i powoduje jego ogrzanie. Zachodnia część Oceanu Indyjskiego, ta, która ma wpływ na region Afryki Wschodniej, obserwuje najszybsze ocieplenie się oceanów tropikalnych w ciągu ostatnich 100 lat – mówi w rozmowie z „Vice” Abubakr Salih Babiker, klimatolog z Międzyrządowego Centrum Prognozowania i Zastosowań Klimatu.

Ocean Indyjski ma wpływ na temperatury na całym świecie – to, że się ogrzewa, wpływa na częstotliwość opadów w Afryce Wschodniej i na Półwyspie Arabskim, tworząc idealne warunki dla szarańczy.

Wysokie temperatury powodują, że owady chętnie się mnożą, a pora deszczowa to czas, kiedy tworzą roje. Niektóre z nich mogą być naprawdę ogromne – ich rozmiar bywa porównywalny z… Nowym Jorkiem. Rój podróżuje dość szybko, bo przemieszcza się w tempie 200 km dziennie, a w tym czasie zjada tyle, co 35 tys. ludzi. Tylko w Etiopii do kwietnia szarańcze zniszczyły ponad 500 tys. hektarów ziemi uprawnej, pozbawiając pożywienia niemal milion osób. Pakistan i Somalia w związku z plagą owadów ogłosiły stan wyjątkowy. – Niestety nie ma pomiędzy nimi wystarczająco długiego okresu dobrej, spokojnej pogody, aby mieszkańcy mogli zasiać, zebrać plony i zabezpieczyć się na przyszłość. To są główne wyzwania zarówno dla ludności, jak i organizacji, które docierają tam z pomocą humanitarną – tłumaczy Helena Krajewska. Nie wygląda na to, że sytuacja ulegnie w najbliższym czasie poprawie. – Klimat oscyluje między skrajnymi poziomami suchości i wilgoci i oczekuje się, że tego rodzaju ekstremalne warunki pogodowe będą się utrzymywać w przyszłości. Informacja i wiedza to siła, która może pomóc uniknąć skutków tych ekstremalnych wydarzeń – komentuje Babiker.

źródło: phys.org

Tekst: NS

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: