Ten bot klika na artykuły o zmianach klimatu, sprawiając, że stają się popularniejsze

Postępujący kryzys klimatyczny jest największym problemem, z jakim borykamy się jako ludzkość. I choć kliki go nie rozwiążą, okazuje się, że mogą pomóc...
.get_the_title().

Media internetowe rządzą się logiką klików. Większość z nich jest do tego finansowana przez przez reklamodawców. A algorytmy preferują to, co się dobrze klika – takie teksty lądują też wyżej w wyszukiwarce Google.

Zaangażowanie czytelników, które przejawia się także klikaniem na zamieszczone w tekstach reklamy, owocuje tym, że media kontynuują pisanie o danej sprawie.

Niestety taka logika sprawia, że wiele tematów nie ma szans się przebić i przepada. Dwóch nowojorskich artystów i inżynierów Tega Brain i Sam Lavigne postanowili wykorzystać ten mechanizm w słusznej sprawie. Postępujący kryzys klimatyczny jest największym problemem, z jakim borykamy się jako ludzkość. I choć kliki go nie rozwiążą, okazuje się, że mogą pomóc…

Wynalazek nowojorczyków nazywa się Synthetic Messenger. Jak to działa? Wyobraźcie sobie rozmowę na Zoomie, w której bierze udział 100 osób i wszystkie są botami. Boty te przewijają artykuły o zmianach klimatu, metodycznie naciskając na zawarte w nich reklamy. Dzięki ich pracy teksty na ten temat stają się popularniejsze.

W ciągu pierwszych 10 dni działania boty odwiedziły 2 mln artykułów o zmianach klimatu i kliknęły na 6 mln reklam.

Artyści mają świadomość, że media podlegają nie tylko dyktaturze klików. Liczy się też to, co ma do powiedzenia wielomiliardowy przemysł paliw kopalnych. – Lobbyści i interesy przemysłu paliw kopalnych odnieśli duży sukces w rozpowszechnianiu dezinformacji, na przykład w przypadku historii o podpaleniach w australijskich lasach w zeszłym roku, które zostały wzmocnione przez boty i trolle – mówi Lavigne. Tymczasem pożary w Australii nie wiązały się z podpaleniami, ale właśnie z kryzysem klimatycznym. Czy Synthetic Messanger jest w stanie sprawić, że sytuacja się poprawi? Póki co są z nim pewne problemy – algorytm jest nieprecyzyjny i klika na artykuły, w których są słowa związane z klimatem, trafiając także na teksty, które negują ten problem. Twórcy stworzyli wprawdzie czarną listę stron, których nie powinny odwiedzać boty, ale problem dalej występuje. Niemniej jednak to ciekawa wizualizacja tego, jak my sami możemy na co dzień wpłynąć na popularność tekstów o zmianach klimatu.

Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook