Zieloni materialiści – kupujesz mniej czy „ekologicznie”?

Globalne zmiany klimatu, zrównoważone wykorzystywanie zasobów naturalnych, nadmierna konsumpcja to hasła odbijające się szerokim echem. Czy zatem jesteśmy skłonni kupować mniej, by uratować naszą planetę?
.get_the_title().

Sabrina Helm z University od Arizona wykazała w swoim badaniu zależności pomiędzy globalnymi zmianami klimatu a zachowaniem młodych konsumentów. Analiza skupiała się na skorelowaniu dwóch wartości: finansowej satysfakcji i prośrodowiskowych działań. Jak wyglądają wyniki? Fatalnie. Zacznijmy jednak od początku.

Badania skupiały się na dwóch kategoriach aktywności proekologicznych. Po pierwsze na ograniczeniu konsumpcji poprzez rezygnację z impulsywnych zakupów, unikanie wyrzucania starszych przedmiotów i podejmowanie się ich naprawy. Po drugie na „zielonych zakupach”, czyli świadomym wybieraniu produktów ograniczających negatywny wpływ na środowisko, między innymi artykułów podchodzących z recyklingu. Istotnym punktem było sprawdzenie, w jaki sposób zaangażowanie w zachowania prośrodowiskowe wpływa na nasze samopoczucie.

Dla osób wykazujących się głęboko zakorzenionymi wartościami materialistycznymi „zielone zakupy” nie oznaczały zmniejszonej konsumpcji.

Grupa ta jest skłonna kupować produkty przyjazne dla środowiska, ale w ilościach zgodnych z ich materialistycznymi wartościami. Pragnienie gromadzenia nowych przedmiotów jest silniejsze, a pozory dbania o środowisko pozwalały jedynie na zachowanie czystego sumienia.

Zdjęcie: Falaq Lazuardi

Grupa wyznająca mniej materialistyczne podejście wykazała chęć zaangażowania się w mniejszą konsumpcję, co z kolei pozytywnie wpłynęło na jej samopoczucie i zmniejszyło poziom stresu. Badani tłumaczyli, że posiadanie wielu rzeczy wiązało się z napięciem wynikającym między innymi z zaciągniętych kredytów.

Czy wiązało się to z zaangażowaniem w walkę o środowisko? Niestety nie.

Osoby mające problemy z organizacją i zarządzaniem aktywami po prostu chciały zrzucić ich ciężar ze swoich ramion.

Zdjęcie: Melanie Pongratz

Dobrobyt materialny łączy się więc ściśle z poziomem naszego szczęścia, ale nie wpływa na postrzeganie kupowania kolejnych rzeczy przez pryzmat środowiska. Jesteśmy skłonni do ograniczenia konsumpcji. Stoją za tym złe doświadczenia związane z posiadaniem, w szczególności duży wpływ mają zobowiązania wobec osób trzecich i stres psychiczny spowodowany zaciągniętymi długami. Główny cel, czyli świadomość ekologiczna, schodzi na drugi plan.

„Zielone zakupy” kojarzą się pozytywnie, ale oznaczają wzbogacanie się w dobra materialne w takim samym stopniu jak dotychczas.

Jedynie przyzwoitość nakazuje nam kupowanie towarów eko. Ale eko wciąż nie oznacza mniej.

Zdjęcie główne: Gerardo Marrufo
Tekst: Karolina Wilczewska

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: