Francuska marka modowa oskarżona o poniżanie lokalnej ludności podczas sesji zdjęciowej w Meksyku

Sesja zdjęciowa Sézane w Meksyku to kolejny już przykład wykorzystywania lokalnej ludności i zawłaszczenia kulturowego dla celów promocji.
.get_the_title().

Robiona w Meksyku sesja zdjęciowa francuskiej marki modowej Sézane miała być inspirowana pełną kolorów i tradycyjnych wzorów twórczością lokalnych rzemieślników z południowego stanu Oaxaca. Jednak umieszczone w mediach społecznościowych nagranie z planu, na którym widać rdzenną meksykańską kobietę, wywołało powszechną krytykę. Do sprawy odniósł się nawet meksykański rząd, który wszczął dochodzenie w sprawie incydentu.

Na nagraniu widać członków zespołu produkcyjnego Sézane, którzy fotografują i filmują należącą do rdzennej ludności starszą kobietę, Guillerminę Gutiérrez, ubraną w miks tradycyjnych ubrań i projektów Sézane. Jedna z fotografek prosi Gutiérrez, by zatańczyła, gdy filmują ją kamery. W tle słychać popową piosenkę. Filmik wywołał powszechną krytykę i został uznany za dowód na wykorzystywanie przez zachodnie marki rdzennej ludności do celów reklamowych.

W wywiadzie dla meksykańskiego dziennika Milenio Gutiérrez powiedziała, że żeby uczestniczyć w zdjęciach, musiała przerwać pracę w swoim małym zakładzie rzemieślniczym. Zespół Sézane miał wielokrotnie zmieniać jej ubrania, a kiedy zdjęcia się skończyły, nie dostała za udział w sesji nic w zamian.

Meksykański Narodowy Instytut Ludów Rdzennych wydał oświadczenie, w którym zdecydowanie potępia nadużywanie przez francuską markę odzieżową Sézane wizerunku rdzennych kobiet z ludu Zapoteków. ‘Działania te zagrażają godności ludów i społeczności oraz wzmacniają rasistowskie stereotypy na temat rdzennej kultury i tradycji’ – czytamy w nim. Przedstawiciele instytucji zapowiedzieli, że domagać się będą prawnego zadośćuczynienia dla rdzennych mieszkańców, których prawa zostały naruszone.

Pracownicy Sézane twierdzą jednak, że ich intencje zostały źle zinterpretowane i nagranie nie miało być komercyjną częścią kampanii, a jedynie zakulisowym wideo-dziennikiem dyrektora kreatywnego marki. – Nie doszło do żadnej zapłaty, ponieważ te materiały nie były przeznaczone do użytku komercyjnego – powiedziała Anne-Caroline Wacquiez, szefowa komunikacji w Sézane. – Są to zdjęcia kobiety poznanej w wyniku spontanicznego spotkania dwa dni wcześniej na ulicach Teotitlán del Valle. Zgodziła się ona przyjść na wspólny lunch z zespołem Sézane i wziąć udział w szybkiej, nieformalnej sesji zdjęciowej za kulisami.

Wacquiez nie powiedziała, czy te zakulisowe nagrania miały być udostępnione w mediach społecznościowych.

Sézane jest jedną z marek szczególnie uwielbianych przez międzynarodowe magazyny modowe, a jej projekty często pojawiają się w zestawieniach typu ‘Jak ubierać się jak prawdziwa paryżanka’.

Zdjęcie główne: Analuisa Gamboa / Unsplash
Tekst: AD

FASHION