Previous Slide Icon Next Slide Icon
Play Daily Button Pause Daily Button
Exit Daily Button

Zapach osobowości, czyli perfumy stworzone na podstawie algorytmu

Villanelle, bohaterka popularnego serialu „Obsesja Eve”, chciała pachnieć jak zwycięski centurion. Czy to możliwe, by składnikami zapachu stały się siła, triumf, popęd lub strach? Okazuje się, że sztuczna inteligencja pozwala na to, by perfumy były nie tylko esencją kwiatów, ale i osobowości.
.get_the_title().

Producenci perfum coraz częściej sięgają po technologię, aby tworzyć najlepiej sprzedające się, niepowtarzalne zapachy, które mają stać się nie tylko modnym dodatkiem, ale przede wszystkim niewidzialną wizytówką.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rynku, szwajcarski producent perfum Givaudan Fragrances stworzył narzędzie o nazwie Carto, które wykorzystuje sztuczną inteligencję do tworzenia unikatowych kompozycji zapachowych.

Carto zaprojektowano w celu wykorzystywania unikalnych składników tak zwanej „mapy zapachu”, co pozwala zmaksymalizować wydajność olfaktoryczną w ostatecznej formule. Kolejnym aspektem jest wykorzystanie spostrzeżeń konsumenckich, które dostarczają perfumiarzom dodatkowych danych, uzupełniając wiedzę niezbędną do stworzenia jak najbardziej indywidualnych kompozycji. Carto składa się z nowoczesnego panelu zapewniającego niebywały komfort pracy na etapie projektowym oraz robota do natychmiastowego pobierania próbek. Umożliwia to bezproblemową produkcję sampli zapachowych z szybkością, której nie dorówna żadna tradycyjna metodom próbkowania. Narzędzie sugeruje kombinacje składników na podstawie uczenia maszynowego, czyli wykorzystania algorytmów, które poprawiają błędy automatycznie poprzez doświadczenie. Algorytmy uczenia maszynowego budują model matematyczny na podstawie przykładowych danych, zwanych danymi treningowymi.

Niemiecki dom perfumeryjny Symrise poszedł o krok dalej i połączył siły z IBM Research, aby stworzyć sztuczną inteligencję o nazwie Philyra, nazwaną na cześć greckiej bogini perfum. Philyra bada formuły aromatów i dane klientów w celu produkowania nowych zapachów, ucząc się w podobny sposób jak praktykant perfumiarza. Podobnie jak Carto, Philyra nie może niczego wąchać. – To wciąż projekt, im więcej testujemy, tym lepsze wyniki osiągamy. Ciągle wymaga szkolenia. Każdy nowy materiał trzeba opracować, aby mechanizm rozumiał różnicę między różnymi zapachami np. kwiatowymi i orientalnymi – mówi Claire Viola, wiceprezes Symrise. Jaka jest więc zaleta takiego rozwiązania?

Maszyna nigdy nie zapomina, potrafi proponować zapachy i kombinacje, o których człowiek nigdy by nie pomyślał, ponieważ wszyscy, nawet najbardziej kreatywni, kierujemy się pewnymi utartymi schematami.

Biorąc pod uwagę, że maszyna posiada bazę danych zawierającą blisko dwa miliony receptur, potencjał takich działań jest ogromny. Tyle w teorii, ale co to oznacza dla konsumenta i czy przeciętny człowiek może mieć dostęp do tak innowacyjnej technologi?

Holenderska ScenTronix umożliwia klientom tworzenie własnych, spersonalizowanych zapachów na podstawie kwestionariusza, który wypełniają, wchodząc do sklepu Algorithmic Perfumery. Po udzieleniu odpowiedzi na pytania dotyczące między innymi środowiska, w jakim dorastał klient lub momentu, w jakim obecnie się znajduje na życiowej drodze, algorytm analizuje dane, aby w ciągu zaledwie siedmiu minut stworzyć niepowtarzalne perfumy.

Współzałożyciel ScenTronix, Frederik Duerinck chce, aby ludzie mogli nosić perfumy, które będą odbiciem ich samych tu i teraz.

Duerinck pragnie całkowicie zmienić zasady panujące w branży perfumeryjnej, sprawiając, by perfumy odzwierciedlały osobę która je nosi, a nie markę narzucającą ich charakter.

Mimo szybkości działania i dziesiątek tysięcy kombinacji, jakie zapewnia perfumeryjna sztuczna inteligencja, nadal istnieje poważna fizjologiczna bariera dzieląca człowieka i maszynę.

Nasuwa się więc pytanie, czy warto zaufać technologii, zamiast wytrawnym badaczom, którzy swoje odkrycia i formuły sprawdzają „na nos”?

Jedno jest pewne: perfumy już dawno przestały być jedynie przyjemnym przejawem higieny osobistej, stając się wizytówką, zaszyfrowanym komunikatem lub po prostu symbolem statusu społecznego.

Zdjęcie główne: givaudan.com
Tekst: Anna Puszczewicz-Siodłok

FASHION