Zwierzęta przejęły najnowszą kampanię Gucci Pre-Fall 2020

Po kampanii wykonanej przez Jorgosa Lanthimosa, której gwiazdami zostały konie, Alessandro Michele postanowił pójść o krok dalej i zaprosić przed obiektyw więcej gatunków fauny. Efekt – jak zwykle – zaskakujący i zachwycający.
.get_the_title().

Odkąd Alessandro Michele przejął stanowisko dyrektora kreatywnego Gucci, każde kolejne pokazy i kampanie domu mody są w czołówce najbardziej wyczekiwanych w całym sezonie. Wybór jego osoby był dość zaskakujący – świat mody spodziewał się znanego nazwiska, a na posadzie piastowanej przez Fride Giannini osadzono pracownika odpowiedzialnego za dział dodatków, związanego z marką od 2002 roku. Okazało się, że lepiej nie można było trafić. Nieskończona wyobraźnia i wielka otwartość na świat Michelego przeobraziły markę kojarzoną z luksusem, seksapilem, pożądaniem czy uniwersalnym pięknem w modę nieszablonową, eklektyczną i dla wszystkich. Po prezentacji jego pierwszej kolekcji w 2015 roku świat mody zbierał szczękę z podłogi – zmieniło się wszystko. I choć projektom Giannini nie brakowało piękna, kreacje Alessandro idą z duchem czasów, w których nie ma ideałów, płci, wieku ani przynależności kulturowej. Awangardowych pomysłów nie brakuje też w kampaniach. Niedawno w jednej z nich, wykonanej przez nominowanego do Oscara Jorgosa Lanthimosa, modeli przyćmiły konie.

Gwiazdami najnowszej kampanii Gucci Pre-Fall 2020 zostały jeże, sarny, żaby, zające, kaczki, sowy, wiewiórki, a nawet skunksy.

W czasie, gdy wszyscy uwięzieni jesteśmy w czterech ścianach, Michele postanowił zabrać nas na wycieczkę do parku wypełnionego uroczymi (choć na co dzień żyjącymi dziko) zwierzętami. Kampania „So Deer To Me” sfotografowana przez Alasdaira McLellana (mającego na swoim koncie sesje dla najbardziej prestiżowych magazynów na świecie, w tym m.in. Vogue, i-D, Love czy Another Magazine) to celebracja natury na każdym możliwym poziomie.

Wyglądające jak wyciągnięte z baśni zdjęcia pozwalają przenieść się na skąpaną słońcem polanę, poczuć dziecinną beztroskę, niewinność oraz towarzyszyć zwierzętom i zachwycająco ubranym modelom.

Ich stroje to kolejne nawiązanie Alessandra do jednej z jego ulubionych dekad, czyli lat 70. Wzorzyste, intensywnie kolorowe sukienki i komplety, wielkie okulary retro, barwne rajstopy i spodnie z rozszerzanymi nogawkami idealnie pasują do klimatu „So Deer To Me”. Warto dodać, że w lutym Gucci dołączyło do fundacji The Lion’s Share Found, zbierającej pieniądze na ochronę zagrożonych gatunków zwierząt.

Za każdym razem, kiedy w kampanii domu mody pojawią się zwierzęta, Gucci będzie przeznaczać dany procent z jej przychodów na rzecz fundacji.

Tekst: Paula Kierzek
Zdjęcie główne i zdjęcia w artykule: Gucci.com

FASHION