5 najlepszych wrocławskich blogów kulinarnych

Te blogi pomogą ci zjeść coś naprawdę pysznego we Wrocławiu.
.get_the_title().

W ostatnich latach pod względem kulinarnym Wrocław rozwija się jak szalony. Cały czas powstają nowe restauracje, bistra, jadłodajnie, burgerownie, kawiarnie i wiele oryginalnych, autorskich miejscówek, które trudno opisać jednym słowem. Stare Miasto obfituje w bardzo fajne punkty gastronomiczne, a Śródmieście i Nadodrze nie pozostają w tyle.

Jak to wszystko ogarnąć, żeby się nie naciąć eksperymentując, a jednocześnie nie ograniczać się do od dawna znanych, sprawdzonych opcji?

Rozwiązanie jest proste. Wystarczy śledzić polecane przez nas wrocławskie kulinarne blogi. Ich autorzy poświęcają mnóstwo czasu i pochłaniają mnóstwo kalorii, żeby dostarczyć swoim czytelnikom aktualne i autentyczne informacje z odwiedzanych miejsc. Większość blogerów zastrzega, że ich opinie są zupełnie subiektywne i nie muszą zgadzać się z gustem ogółu… Bezpieczniej jednak zaufać im niż przypadkowi lub marketerom. Oto pięć naprawdę godnych polecenia blogów:

1. Wrocławskie podróże kulinarne

To zwycięzca zeszłorocznego konkursu na najlepszego kulinarnego bloga o Wrocławiu, który ma ponad 53 tys. fanów.

– Od dłuższego czasu przemierzam wrocławskie knajpki, restauracje, bary w poszukiwaniu pysznego jedzenia. Raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem. Każdą wizytę staram się wam przedstawić w barwny sposób, aby czasami zachęcić, a w innym wypadku przestrzec przed fatalnym jedzeniem – mówi założyciel, Piotr Gładczak. Blog Wrocławskie Podróże Kulinarne zdobył też pierwszą nagrodę w kategorii Blog Internautów. Blog świetną nawigację, jest super skomunikowany ze wszystkimi social mediami, ma podział na miejsca odwiedzone i polecane oraz dobrze ogarnięte tagi i kategorie. Do tego dobrze prowadzony fanpage, którego treści nie pokrywają się do końca z blogiem – są na nim zupełnie nowe, generalnie luźniejsze posty.
FB Wrocławskie podróże kulinarne FB Wrocławskie podróże kulinarne

Do tego szczegółowy, wnikliwy opis, zdecydowanie bez taryfy ulgowej dla restauratorów. Blog jest naprawdę popularny, a jego czytelnicy chętnie komentują i polemizują.

Dodatkową atrakcją są recenzje bardzo małych punktów gastronomicznych – różnego rodzaju bud, okienek i kiosków (przykładowe tytuły postów: ‘Bar Narożniak, czyli gastronomiczny potworek’, ‘Ferit, czyli kebabowa patologia’ lub ‘Gyros Larysa, czyli fastfoodowy powiew lat 90.’).

2. Z widelcem po Wrocławiu

Rozbudowany, funkcjonalny blog, który ma ponad fanów na Facebooku. Wszystko wygląda bardzo prosto, są to ‘relacje z wrocławskich restauracji, bistr i innych pysznych miejsc’. Ich sukces tkwi chyba w organizowaniu konkursów i ogarnianiu fajnej atmosfery wokół bloga.
FB z widelcem po Wrocławiu

Na blogu można łatwo znaleźć fotki i opisy dość rozbudowanej ekipy współtworzących bloga. Posty mają zazwyczaj dużo tekstu i do cna wyczerpują temat. Zdjęcia różnie – lepsze i gorsze – wszystko w zależności od posta i charakteru odwiedzanego miejsca.

Większość wpisów w bardzo osobistym stylu, wręcz ‘od serca’.

Najlepiej znaleźć swojego ulubionego redaktora i śledzić jego przygody z widelcem. Fanpage prowadzony bardzo zadziornie i bez napinki.

3. Wrocław od kuchni

Blog świetną nawigację, jest super skomunikowany ze wszystkimi social mediami, ma podział na miejsca odwiedzone i polecane oraz dobrze ogarnięte tagi i kategorie. Do tego dobrze prowadzony fanpage, którego treści nie pokrywają się do końca z blogiem – są na nim zupełnie nowe, generalnie luźniejsze posty.– Jesteśmy grupą znajomych kochających dobre i ładnie podane jedzenie. Chodzimy po wrocławskich restauracjach, kawiarniach i innych przybytkach rozkoszy dla podniebienia. Smakujemy, chłoniemy atmosferę i robimy zdjęcia, a potem dzielimy się ze światem naszymi wrażeniami – piszą o sobie. Blog działa od 2013 roku i ma spore archiwum.

Większość postów zdobi duża liczba świetnych zdjęć – to zdecydowanie najmocniejsza strona tego bloga.

4. Hasta la bistro

Piszą o sobie, że oceniają wrocławskie smaki okiem dwóch babeczek. Brzmi dwuznacznie i dowcipnie, taki też jest blog Agi i Kasi, które ‘jedzą, piją, robią zdjęcia i piszą, zwłaszcza o wrocławskiej gastronomii’. Jak zapowiadają już na tytułowej stronie bloga, czasami bywa tu dość ironicznie, a nawet ostro.

Dziewczyny, polecając doskonałą ich zdaniem pizzerię, pozwalają sobie np. na hasło ‘p*** się Neapolu, najlepsza pizza jest tu!’.

Recenzje są wnikliwe i dowcipne, każdy post wzbogacony jest o atrakcyjne zdjęcia, które nie skupiają się jedynie na potrawach, ale też na wnętrzach. Nawigacja pozostawia jeszcze trochę do życzenia, więc polecamy raczej korzystać z ich Facebooka.

5. Smakiem pisany

Trochę na doczepkę.

Jak na razie najskromniejszy z opisywanych, na Facebooku zgromadził ‘dopiero’ około półtora tysiąca fanów.

Wpisy nie są tak częste jak na powyżej opisywanych blogach, ale za to dopieszczone, z pomysłem i zawsze wpisują się w sezon.
Piękny, czysty, przejrzysty design. To bardzo autorski blog, skupiający się raczej na przepisach (zwrócicie uwagę na desery!), ma jednak subiektywną zakładkę ‘smak Wrocławia’, gdzie autorka zamieściła kilka bardzo trafnych recenzji. DObrze by było, gdyby blog rozwinął się w tym kierunku. Ciekawe aktualizacje kulinarne dodawane są na bieżąco, natomiast ostatnia recenzja restauracyjna pochodzi z 2014 roku. Autorka współtworzy magazyn KOCIOŁ. Warto obserwować, jak się rozwija!

Tekst: Martyna Majewska

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook