Czy miód jest wegański? To skomplikowane

Myśląc o miodzie, a szczególnie o procesie jego wytwarzania, przychodzi nam na myśl sielski obrazek – kolorowe ule i pszczoły zapylające kwiaty. Jak to wygląda naprawdę i czy miód jest właściwie wegański?
.get_the_title().

Miód jest wynikiem bardzo długiego i żmudnego procesu. Pszczoły wabione kolorami, zapachem i nektarem wydzielanym przez kwitnący rośliny, lecą do nich i zapylają je. Rola zapylaczy w ekosystemie polega na zbieraniu pyłku z męskiej części rośliny. Kiedy pszczoła przenosi się na inny kwiat tego samego gatunku, część pyłku na jej ciele przykleja się do żeńskiej części. Ta sekwencja wydarzeń pomaga roślinom się rozmnażać. Ale jak powstaje miód?

Chociaż w procesie zapylania pomaga wiele owadów i zwierząt, miód wytwarza tylko jeden – pszczoła miodna.

Produkcja miodu zaczyna się od zebrania nektaru – słodkiego płynu występującego w kwiatach – za pomocą długiego, słomkowego języka zwanego trąbką. Pszczoła zwiadowczyni musi odnaleźć i zlokalizować pożytek, czyli rośliny miododajne lub spadź. Po powrocie do ula wykonuje specjalny taniec, poprzez który informuje inne pszczoły zbieraczki o kierunku, ilości i jakości pożytku. One z kolei pobierają nektar do specjalnego zbiorniczka, ‘dodatkowego żołądka’ i wracają do ula, gdzie pokazują go pszczołom robotnicom. Dzięki tej czynności, nektar zostaje wzbogacony o cenne enzymy pszczele. Nektar składowany jest w komórkach plastra, przy czym pszczoły ciągle przenoszą go z miejsca na miejsce, a gdy miód jest gotowy – pokrywają te komórki cienką woskową pokrywą. Po takim zabezpieczeniu miód może być przechowywany w nieskończoność.

Art Rachen/Unsplash.com

Wyprodukowanie słoika miodu wymaga od pszczół odwiedzenia około miliona kwiatów, a jedna kolonia może wyprodukować od 50 do 100 słoików miodu rocznie. Pszczoły nie bez powodu wkładają tyle pracy w produkcję tego złotego płynu – jest im potrzebny bardziej niż nam. Mimo że pyłek jest ich głównym pożywieniem, wielu członków kolonii spożywa też miód – od larw po robotnice, które potrzebują go do utrzymania wysokiego poziomu energii. Niewiele jest kwiatów do zapylania po pierwszych przymrozkach, więc miód staje się ważnym źródłem pożywienia szczególnie zimą. Kolonia zginie, jeśli nie będzie go miała w tym czasie.

Szacuje się, że ludzie używają miodu od ponad 8 tys. lat. Jedzą go też pawiany, makaki i goryle.

Ale czy miód jest wegański? Według brytyjskiej organizacji charytatywnej The Vegan Society ‘weganizm to sposób życia, który dąży do wykluczenia, na ile to możliwe i wykonalne, wszelkich form wyzysku i okrucieństwa wobec zwierząt dla pożywienia, odzieży lub w jakimkolwiek innym celu’. Z tej definicji wynika, że miód nie jest wegański, bo do jego produkcji wykorzystywane są zwierzęta. Pszczoły produkują go dla siebie, a gdy ludzie zbierają go w sposób nieodpowiedzialny, narażają owady na chorobę lub śmierć. Dodatkowo w komercyjnej produkcji kolonie bywają ‘usuwane’ po zbiorach w celu obniżenia kosztów, a królowe pszczół, które zazwyczaj opuszczają ul, aby założyć nowe kolonie, mają przycinane skrzydła.

Ale co z miodem z małych, lokalnych pasiek? To zależy. Weganizm przeciwstawia się wyzyskowi i okrucieństwu wobec zwierząt. Jeśli natomiast produkt jest odzwierzęcy, ale wykluczone są te dwa czynniki, znajdzie się wielu, którzy stwierdzą, że jest on tworzony zgodnie z ideą i zasadami weganizmu, bo nie obciąża zwierząt i im nie szkodzi. The Vegan Society utrzymuje jednak, że żaden miód nie jest wegański.

Zdjęcie główne: Meggyn Pomerleau/ Unsplash.com
Tekst: Marta Zinkiewicz

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook