Dzieciaki ze Stranger Things jadłyby właśnie tę pizzę

Papa John’s to legendarna amerykańska sieć pizzerii, która mimo tradycji sięgającej lat 80. i sprawdzonych receptur, trzyma rękę na pulsie kulinarnych upodobań i potrzeb konsumentów. Dowód? Jako pierwsza sieć w Polsce serwuje pizzę z wegańskim serem.
.get_the_title().

Małe amerykańskie miasteczko, jakich w Stanach są tysiące. Na pozór skąpane w monotonii i uśpione powtarzalnością codzienności. A to przecież tam, nad pudełkiem z ulubioną pizzą grupa przyjaciół, może właśnie rozkminia sprawy życia i śmierci: jak wygrać z nadprzyrodzonymi mocami? Czemu okrągły placek krojony jest na trójkąty, a podany w kwadratowym pudełku?

I jak to możliwe, że ten pyszny, ciągnący się ser SZER jest wegański?

Co prawda w latach 80., kiedy w mieście Jeffersonville w stanie Indiana powstała pierwsza pizzeria Papa John’s, nikt jeszcze za dużo nie mówił i nie myślał o wegańskich zamiennikach swoich ulubionych przysmaków, fleksitarianizmie czy chęci zmiany nawyków żywieniowych na rzecz ratowania planety.

W Polsce w tym czasie mięso było świętym Graalem wystanym w długiej kolejce, więc nawet gdyby zjedzenie pizzy było możliwe, chyba mało kto zdecydowałby się na wersję wegetariańską.

Tymczasem parę dekad później możemy cieszyć się smakiem pizzy z kultowej amerykańskiej pizzerii. Jej oferta to coś więcej niż najwyższej jakości, świeże składniki i sprawdzone receptury sprawiające, że ten okrąglutki placek pachnie, wygląda i smakuje tak, że jesteśmy gotowi przerzucić się na pizzaterianizm.

Papa John’s idzie z duchem czasu, co oznacza odpowiadanie na potrzeby konsumentów i gwarancję, że menu pozwoli im dokonać wyboru zgodnego z ich upodobaniami, przekonaniami i smakiem.

via GIPHY

Właśnie dlatego w ofercie Papa John’s pojawiła się pizza z wegańskim szerem. Obecnie dostępna jest w 6 lokalach i w dostawie na terenie Warszawy. Przypominamy, że nasza stolica znalazła się w zeszłym roku na 7 miejscu rankingu miast najbardziej przyjaznych dla osób niejedzących mięsa.

Kto wie, może w tym roku za sprawą Papa John’s podskoczymy o kilka oczek wyżej albo nawet sięgniemy po złoto?

Póki co to złoto, a dokładniej wegański szer Sheese dostępny jest w menu Papa John’s w dwóch opcjach – na pizzy Warzywna Uczta i pikantnej Śródziemnomorskiej. Obie pyszne i sprawiające, że ślinianki urządzają sobie disco w klimacie lat 80.

Jeśli sami najlepiej wiecie, co ma się znaleźć na waszej pizzy, żeby była sztosem – możecie stworzyć własną kompozycję z dostępnych składników, wymieniając tradycyjny ser mozzarella na roślinny Sheese.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Papa John’s Pizza Polska (@papajohnspolska)

Zanim pomyślicie, że ten magiczny składnik to pic na wodę, fotomontaż, jakich obecnie wiele, zapytajcie o zdanie ekspertów.

PETA przyznała Sheese tytuł najlepszej bezmlecznej alternatywy dla sera podczas Vegan Food Awards w Wielkiej Brytanii.

Zresztą nie musimy szukać potwierdzeń za granicą – oferta Papa John’s jest objęta patronatem kampanii RoślinnieJemy prowadzonej przez stowarzyszenie Otwarte Klatki. –W kampanii RoślinnieJemy wspieramy wszelkie inicjatywy promujące bardziej roślinną dietę oraz firmy, które inwestują w nowe, wegańskie produkty i dania. Bardzo cieszymy się, że Papa John’s Polska zdecydował się na taki ruch i że dzięki temu weganizm (albo fleksitarianizm!) w Warszawie będzie jeszcze łatwiejszy. Mamy nadzieję, że sieć urośnie w szybkim tempie i oferta roślinna szybko obejmie kolejne miasta – mówi Weronika Pochylska, Head Of Development kampanii RoślinnieJemy.

Produkowany na niewielkiej szkockiej wyspie Sheese nie zawiera glutenu, nabiału, laktozy, ani żadnych składników odzwierzęcych. Posiada certyfikat jako produkt wegański (The Vegan Society) oraz koszerny (Pareve). Nie zawiera GMO, oleju palmowego ani tłuszczów uwodornionych.

To brzmi dobrze. Tak dobrze, że zamówilibyśmy od razu parę pudełek z wegańską pizzą, wskoczyli w wehikuł czasu i przenieśli się w sam środek lat 80. do stanu Indiana. Tam najpierw spróbowalibyśmy pizzy z pierwszego na świecie lokalu Papa John’s, a później uderzylibyśmy do miasteczka Hawkins w tym samym stanie – gdyby tylko istniało naprawdę, a nie było wytworem serialowej rzeczywistości.

To jak? Zamówiliście już swoją? Wpadajcie tutaj po więcej informacji na jej temat: www.papajohns.pl

Smacznego!

Źródło zdjęć: Papa John’s
Tekst: Kinga Dembińska

FOODIE