5 rzeczy, których smaku na pewno nie znasz, a warto je spróbować

Ser dojrzewający w ziemi czy owoc o soczystej nazwie? Podczas festiwalu Fine Dining Week szefowie kuchni zabiorą cię w nieznane do tej pory rejony smaku.
.get_the_title().

Trwa Fine Dining Week – festiwal dedykowany miłośnikom sztuki restauracyjnej. Szefowie kuchni w czterech miastach serwują popisowe dania, dzięki którym rozsmakować możesz się w nieutrwalonych jeszcze, zaskakujących odczuciach. To doskonała okazja na spróbowanie składników najlepszej jakości w rozsądnej cenie.

1. Gambryno (Restauracja Warszawski Sznyt)

Czego spodziewasz się na swoim talerzu, kiedy ktoś proponuje, że zaserwuje Ci gambryno? Brzmi jak długodojrzewająca szynka lub brunatne warzywo korzeniowe. Tymczasem gambryno, zwane również zakopańcem, to rodzaj sera, który swój proces dojrzewania przechodzi zakopany w ziemi. Rafał Zaręba, Szef Kuchni w Warszawskim Sznycie, z szacunkiem i namaszczeniem podchodzi do polskiej kuchni, stawiając na produkty wymagające. Jego kremowe gambryno nie ustępuje smakiem kwaskowym wyrobom ekspertów serowarstwa.

2. Kozibród

Źródło: Styl.pl

Wężymord rządzi już w lokalnych warzywniakach. Podobnie brzmiący kozibród niejednokrotnie spotkaliście na łąkach lub w rowach. To gatunek rośliny z rodziny astrowatych, której pędy i liście można jeść na surowo, z dodatkiem soli i pieprzu. Równie dobrze sprawdza się ugotowany w zupie lub sałatce jarzynowej. Szczególnie podoba nam się jego angielska nazwa – Jack-go-to-bed-at-noon

3. Lejkowce

Gatunek grzybów z rodziny pieprznikowatych. Gwarantujemy, że napotkane poza talerzem krzyczą „nie jedz nas, jesteśmy śmiertelnie trujące!”. Choć swoim wyglądem nie zachęcają do konsumpcji, przypominając purchawki pokryte sadzą i smogiem, dajemy Wam pewność, że są całkowicie jadalne. Te łagodne w smaku grzyby o przyjemnych zapachu pasują do finezyjnych kompozycji fine diningu.

4. Kumkwat

Źródło: BBC

Wbrew pozorom nie jest to gatunek nowej serii pokemonów. Kumkwat (kam kwat – kam “złoto”, kwat “pomarańcza”) to owoc cytrusowy, wywodzący się z Chin. Jego największa zaletą jest jadalna skórka, w Europie kusi zwłaszcza rosnący na dziko w ogrodach wyspy Korfu. Ma lekko kwaśny smak, sprawdza się jako oczyszczenie kubków smakowych, czyli intermezzo, podczas wielodaniowych kolacji.

5. Tonka

Smak tonki jest zbliżony do aromatycznej mieszanki wanilii, migdałów i gałki muszkatołowej. Doskonale sprawdza się w deserach, dopełniając słodycz ciast i kremów. Przez niektórych tonka nazywana jest najbardziej zakazaną przyprawą na świecie – ze względu na toksyczną kumarynę, którą wydziela.

Tekst: PS

FOODIE