Friðheimar – niesamowita restauracja szklarnia w południowej Islandii

Miejsce, gdzie uwielbiają smak pomidorów tak bardzo, że wytwarzają z nich nawet piwo.
.get_the_title().

Ta zielona wyspa, która udowadnia, że podróż na inna planetę nie musi trwać wcale długo – czasem wystarczą cztery godziny samolotem. Kraina owiec, lawy i lodowców, gdzie na samą myśl o lokalnych przysmakach można się skrzywić – gotowana głowa owcy, sfermentowane mięso rekina czy słodycze z lukrecją. Choć, dla równowagi, poza tymi dziwactwami jest też wiele restauracji serwujących świeże ryby czy warzywa. Co prawda tych ostatnich uprawia się tu mało, bo klimat dalekiej północy temu nie sprzyja, ale dzięki obfitości energii geotermalnej i zaawansowanej technologii szklarniowej jest t możliwe, a – jak mówią sami Islandczycy – pomidory produkowane w tutejszych szklarniach należą do najsmaczniejszych na świecie.

Jakkolwiek mało prawdopodobnie to brzmi, Islandia produkuje ponad 1000 ton pomidorów każdego roku.

Jednym z godnych polecenia miejsc, w których można to przetestować, jest restauracja w południowej Islandii, w kompleksie szklarniowym w pobliżu miasta Fludir, godzinę drogi z Reykjaviku. Poza cudnym wystrojem – siedzi się pośród pomidorowych krzaków, z których zbierane są soczyste owoce, a następnie przygotowuje się z nich serwowane dania – warto zatrzymać się tu na lunch, szczególnie wtedy, gdy akurat podróżuje się po trasie Golden Circle czy odwiedza Sekretną Lagunę.

Oprócz tony pomidorów, które gospodarstwo zbiera co tydzień, w Friðheimar hoduje się również ogórki i zioła, z których przygotowuje się tutejszą świeżą i pikantną sałatkę. Przy każdym stoliku w restauracji stoi doniczka bazylii, którą można własnoręcznie ściąć by dodać do swojego dania i cieszyć się jej aromatem. W okresie letnim z rosnących tuż nad głową winorośli zwisają owoce, a wokół kwitną kwiaty.

Poza lekkim, aromatycznym jedzeniem, w restauracji odbywają się dyskusje i wystawy, na których można dowiedzieć się, w jaki sposób są produkowane rośliny, jak są zapylane, ile energii jest zużywane oraz jak kontroluje się tutaj ciepło, wilgotność i oświetlenie. Dodatkową atrakcją jest pokaz islandzkiej rasy kuców.

Z ciekawostek: podczas swojej rodzinnej podróży po wyspie trzy lata temu na lunch zatrzymała się tu również Kim Kardashian.

Tekst: Anna Opas
Zdjęcia: reykjavik.com | iheartreykjavik.net

FOODIE