Psychiatria żywieniowa: zdrowe jedzenie uczyni cię szczęśliwszym

„To, co jemy ma zasadniczy wpływ na nasze zdrowie psychiczne” – mówi ekspertka. W takim razie rodzi się pytanie, co powinniśmy jeść, by być szczęśliwymi?
.get_the_title().

Australijka Felice Jacka udowodniła, że ​​śmieciowe jedzenie wpływa na samopoczucie i pracę mózgu, a swoje odkrycie potwierdza osobistym doświadczeniem. Dorastając w Melbourne, Felice zmagała się z zaburzeniami lękowymi i panicznymi. Zanim poszła do szkoły artystycznej, doświadczała regularnych ataków depresji, które sprawiały, że była niezdolna do odczuwania przyjemności.

W wieku 20 lat zdołała jednak wyzdrowieć i pozostać w dobrej kondycji, koncentrując się na swojej diecie, ćwiczeniach i regularnym czasie snu.

Efekt był tak wyraźny, że zainspirował ją do porzucenia artystycznej ścieżki i poświęcenia się badaniu wpływu diety na zdrowie psychiczne.

ŹRÓDŁO: UNSPLASH

Obecnie Felice Jacka jest szefem Centrum Żywności i Nastroju na Uniwersytecie Deakin w Australii oraz przewodniczącą Międzynarodowego Towarzystwa Psychiatrii Odżywczej – stosunkowo nowego stowarzyszenia badawczego, które koncentruje się na powiązaniach między dietą a zdrowiem psychicznym. W 2010 roku, podczas studiów doktoranckich, Felice odkryła, że ​​kobiety, których dieta była bogata w warzywa, owoce, ryby, pełnoziarniste produkty oraz umiarkowane ilości czerwonego mięsa, były w mniejszym stopniu narażone na depresję lub zaburzenia lękowe niż te, których dieta obfitowała w przetworzoną żywność, pizzę, frytki, hamburgery, biały chleb i słodkie napoje.

Przeprowadzone przez nią badania trafiły na okładkę American Journal of Psychiatry, a wkrótce jej wyniki potwierdzili naukowcy z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

Dzisiaj Felice jest liderem psychiatrii żywieniowej, dokonując badań pod kątem wpływu całej diety (nie poszczególnych składników) na zdrowie psychiczne.

ŹRÓDŁO: UNSPLASH

Jej nowa książka “Brain Changer” jest prostym, opartym na dowodach antidotum (wraz z pomysłami przepisów na dania mające wpływ na dobre zdrowie psychiczne) dla blogerów i samozwańczych ekspertów dietetycznych, którzy, jak mówi autorka, „wydali złą opinię o jej badaniach żywieniowych”. Po zrecenzowaniu ponad 150 artykułów naukowych Felice zgromadziła dowody z całego świata, pokazując, że to, co trzymamy w ustach, ma znaczenie dla naszego zdrowia psychicznego. W 2017 roku Felice przeprowadziła badanie, w którym wzięło udział 67 osób cierpiących na umiarkowaną i ciężką depresję i stosujących niezdrową dietę. Połowa uczestniczyła w siedmiu sesjach z dietetykiem klinicznym, podczas gdy inni otrzymali „wsparcie społeczne”, obejmujące tylko przyjazną rozmowę.

Po 12 tygodniach jedna trzecia osób, które otrzymały wsparcie żywieniowe, była w remisji. Wśród osób, które otrzymały wsparcie społeczne było to tyko 8 proc.

To była dość duża różnica – mówi ekspertka.

ŹRÓDŁO: UNSPLASH

W badaniu przeprowadzonym w 2015 roku na 250 starszych Australijczykach odkryto, że im mniej zdrowa dieta, tym mniejszy lewy hipokamp (element mózgu powiązany z regulacją emocjonalną, pamięcią i zdrowiem psychicznym). Badanie zostało ostatnio powtórzone w Holandii na 4000 starszych osobach i przyniosło taki sam efekt.

Zdrowy jadłospis może różnić się w zależności od kraju, ale zarówno w diecie śródziemnomorskiej, jak i japońskiej, bogatej w ryby, wodorosty, zieloną herbatę i tofu znajdzie się zdrowe produkty.

Nie ma tylko jednego zdrowego sposobu jedzenia – mówi Felice. Ekspertka jako jedna z nielicznych przyznaje, że możemy nigdy nie zrozumieć, w jaki sposób poszczególne składniki naszej diety wpływają na mózg. – Złożoność ludzkiego ciała jest zadziwiająca, a każda dieta zawiera niezliczone indywidualne substancje chemiczne, które wchodzą ze sobą w interakcję, nie możemy nawet zacząć mierzyć wszystkich ich efektów – mówi.

ŹRÓDŁO: UNSPLASH

Twaróg często uznaje się za pokarm wzmacniający nastrój, ponieważ jest bogaty w tryptofan, który jest niezbędny do tworzenia serotoniny, tak zwanego „hormonu szczęścia”. Gdyby tylko odżywianie było tak proste…

Tymczasem naukowcy nie znaleźli żadnych dowodów na to, że jedzenie żywności (lub suplementów) bogatych w tryptofan wpływa na zdrowie psychiczne, a inne aminokwasy zawarte w żywności ograniczają jego drogę z żołądka do mózgu.

To mikroorganizmy, takie jak bakterie i drożdże, które żyją w naszych jelitach, pomagają przekształcić tryptofan w serotoninę. Można je do tego zachęcać przez spożywanie fermentowanych pokarmów, takich jak kapusta kiszona, kimchi czy kefir i błonnik. Ale, co najważniejsze, trzeba spożywać wszystkie składniki odżywcze, których potrzebuje organizm, a także unikać znacznego spożycia rafinowanej i mocno przetworzonej żywności.

ŹRÓDŁO: UNSPLASH

ŹRÓDŁO: UNSPLASH

Ludzie jedzą wszystko, co jest toksyczne i szkodliwe dla zdrowia mózgu – mówi Felice. Jednym z powodów, dla których należy unikać diet o wysokiej zawartości cukru, jest to, że prowadzą one do wzrostu tych samych markerów zapalenia, które pojawiają się u osób z depresją.

W przeciwieństwie do większości czynników ryzyka depresji (w tym genów, ubóstwa, urazów i nadużyć), dieta jest czymś, co możemy w prosty sposób zmodyfikować – a wciąż tylko około 10 proc. populacji odżywia się odpowiednio.

ŹRÓDŁO: UNSPLASH

Nic w tym dziwnego, skoro niezdrowa żywność jest najtańsza, wszechobecna, mocno reklamowana i wciąż społecznie akceptowalna – w rezultacie nasze zdrowie jest na zastraszająco niskim poziomie.

Biorąc pod uwagę, że połowa wszystkich zaburzeń zdrowia psychicznego rozpoczyna się w wieku 14 lat, znaczenie diety jest szczególnie istotne dla młodych ludzi – tymczasem nastolatkowie codziennie jedzą niemałe ilości fast foodów.

Potencjalna otyłość i problemy zdrowotne w odległej, abstrakcyjnej przyszłości nie mają raczej wpływu na to, co jemy dzisiaj. Być może przekona was to, że te same pokarmy mogą sprawić, że będziecie mniej szczęśliwi i to nie za kilka lat, a już dziś.

Tekst: Marta Mankiewicz

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook