Szukasz inspiracji na świąteczne ciasteczka? Zobacz, jakie cuda tworzy Liz Joy

O Liz Joy mało kto ośmiela się mówić „cukierniczka”. Częściej używane określenie to „projektantka deserów”. I w ogóle nas to nie dziwi.

.get_the_title().

Sama Liz Joy na swojej stronie internetowej przedstawia się jako dyrektorka kreatywna, cukrowa artystka i ilustratorka. Przez lata pracowała w branży marketingowej i rozrywkowej, gdzie specjalizowała się w zarządzaniu markami. A w międzyczasie pielęgnowała i rozwijała swoją wielką pasję, jaką jest pieczenie. To, w połączeniu z zamiłowaniem do dobrego designu, dało początek jej firmie Inspired To Taste.

Specjalizuje się ona w wypiekach i deserach, wizualnie ograniczonych jedynie wyobraźnią klientów oraz Liz i jej teamu.

Z kreatywnością tych pierwszych różnie bywa, ale za to Inspired to Taste nadrabia za dwóch. Efekty są niesamowite!

Nic dziwnego, że portfolio Liz pęka w szwach i wciąż się rozrasta, a na dodatek wygląda naprawdę imponująco.

Na liście jej klientów można znaleźć m.in. takie marki jak Netflix, Christain Louboutin, Warner Bros., Sephora czy Urban Decay.

A gdyby tego było mało, artystka może poszczycić się kilkoma prestiżowymi nagrodami branży cukierniczej.

Największe wrażenie zdecydowanie robią same wypieki – ich wygląd i smak. Choć w przypadku tego, czy te ciastka są faktycznie ucztą dla podniebienia musimy uwierzyć na słowo tym, którzy mieli okazję ich spróbować.

Chodzą co prawda słuchy, że wśród klientów są też tacy, którzy totalnie oczarowani wizualnymi walorami wypieków, nie decydują się na zjedzenie, bo nie mają serca zniszczyć takiego dzieła.

Zdecydowanie najlepiej byłoby się jednak przekonać samemu jak jest naprawdę. W tym celu trzeba polować na tanie bilety do Las Angeles, bo to właśnie tam powstają te słodkości.

Wizualnie ciastka Liz Joy to całkowicie nowy poziom cukiernictwa. Zachwycają detalami, zaskakują pomysłowym designem, przykuwają oko kolorystyką. Nic dziwnego, że instagramowy profil Inspired To Taste obserwuje już ponad 100 tysięcy osób. Choć kreatywności nigdy tej marce nie brakowało, to do wzrostu jej popularności w dużej mierze przyczyniła się seria wypieków „narrative pies” czyli „ciasta-opowieści”. Nawiązywała ona do znanych z książek i filmów historii, na przykład “Bajki o Czerwonym Kapturku”czy “Ich własnej ligi”.

Obecnie Inspired To Taste zajmuje się głównie realizacjami dla dużych marek, bo Liz Joy to nie tylko mistrzyni wypieków, ale też skuteczna businesswoman, która chce łączyć wieloletnie doświadczenie związane z brand marketingiem z umiejętnościami i pasją pieczenia. „Jak zdradza nazwa mojej marki – początkiem procesu tworzenia jest dla mnie inspiracja.” – czytamy na stronie InspiredToTaste.com„A od zawsze inspirowały mnie właśnie marki – ich indywidualny charakter i różnorakie potrzeby.”
Pewnie dlatego zdarza się, że piernikowe ludki autorstwa Liz zamiast kilku guziczków są przyozdobione elementami garderoby np. z najnowszej kolekcji Ralpha Laurena 😉

Zdjęcia: Inspired to Taste
Tekst: KD

FOODIE