Wygląda na to, że chili też jest superfoodem

Dobra wiadomość dla miłośników pikantnych potraw!
.get_the_title().

Superfood to żywność pochodzenia naturalnego, która bogata jest w składniki odżywcze działające korzystnie na ludzki organizm. Co jakiś czas pojawiają się nowe rośliny czy potrawy pretendujące do miana najzdrowszych – sami pisaliśmy już o morindze, tempehu, manioku i wielu innych.

Co mają ze sobą wspólnego te superfoody? Są dość egzotyczne i przeważnie niezbyt dostępne w sklepach. Wygląda jednak na to, że do grupy magicznej żywności można dołączyć także bardziej swojski składnik.

Po przebadaniu 500 tys. dorosłych obywateli Chin okazało się, że ryzyko przedwczesnej śmierci wśród tych, którzy jedzą pikantne potrawy trzy lub więcej razy w tygodniu, jest mniejsze aż o 14 proc. wygląda więc na to, że chili ma na nas korzystny wpływ.

Twierdzi tak również David Popovich, naukowiec z Massey University w Nowej Zelandii.

Aktywny składnik papryki, czyli kapsaicyna ma działanie przeciwutleniające, przeciwzapalne i przeciwnowotworowe.

Jak wynika z eksperymentu Popovicha, chili spowalnia wzrost komórek rakowych. Naukowiec udowodnił to, umieszczając kapsaicynę bezpośrednio w komórkach rakowych. Warto podkreślić, że kapsaicyna jest związkiem rozpuszczalnym w tłuszczach, a więc przygotowując ostry sos na bazie chili i oleju, uwalniamy więcej tej substancji. Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że gotowe sosy są niekiedy pełne cukru i konserwantów, przez co nie należy przeceniać ich wartości prozdrowotnych.

FOODIE