Dzieci nie będzie

Jedni nie mogą, drudzy nie chcą i mają ku temu coraz poważniejsze powody. Prokreacja człowieka od dawna stanowi interesujący temat wielu dyskusji etyków, naukowców czy nawet futurystów. Jaka będzie jej przyszłość?
Do 2100 roku populacja zmniejszy się o ponad połowę w takich krajach jak np. Japonia, Tajlandia, Hiszpania, Włochy, Portugalia czy Korea Południowa.

1. Faza niezastępowalności

W ciągu kilku ostatnich dekad dzietność znacznie spadła. Trend ten utrzymuje się, a nawet pogłębia. Wyniki badania sfinansowanego przez Fundację Billa i Melindy Gatesów, które przeprowadzone zostało przez Institute for Health Metrics and Evaluation na University of Washington, wskazują, że większy dostęp do antykoncepcji oraz lepsza edukacja dziewcząt i kobiet generuje obecnie powszechne i trwałe spadki płodności. Szacuje się, że do końca tego stulecia 183 ze 195 krajów będzie miało łączne wskaźniki dzietności poniżej poziomu zastępowalności, który wynosi 2,1 urodzeń na kobietę. W 23 krajach populacja zmniejszy się o ponad 50 proc., podczas gdy całkowity współczynnik dzietności spadnie z 2,37 w 2017 do 1,55 w 2100 roku. W krajach Azji i Europy będzie wiele z najszybciej kurczących się populacji. Wyliczenia mówią o tym, że populacja zmniejszy się o ponad połowę w takich krajach jak np. Japonia, Tajlandia, Hiszpania, Włochy, Portugalia czy Korea Południowa. W kolejnych 34 krajach, m.in. w Chinach, nastąpi spadek liczby ludności o 25-50 proc.

Decyzji o mniejszej liczbie potomków nie determinuje już jedynie chęć rozwoju zawodowego czy brak czasu. Niektórzy zdali sobie sprawę, że nasza planeta nie będzie dla ich dzieci właściwym miejscem – wizja katastrofy klimatycznej spędza sen z powiek coraz większej liczbie osób. Kiedy jedni zastanawiają się nad tym, czy ich potomek przeżyje globalne ocieplenie, inni ze względu na codzienny tryb życia tracą zdolność do naturalnego rozmnażania. O ile ‘uczłowieczyliśmy’ sposób, w jaki zdobywamy pokarm, spożywamy go czy śpimy, to rozmnażanie w dalszym ciągu pozostało najbardziej naturalne i najbliższe naszej pierwotności.

Photo by Anna Auza on Unsplash

Po rozłożeniu staje się tabletem.

Samsung Galaxy Z Fold2 5G

Oto kolejny rozdział w historii urządzeń mobilnych. Samsung Galaxy Z Fold 2 5G to smartfon, który zmienia kształt przyszłości. Złożony oddaje do naszej dyspozycji 6,2 calowy ekranem, a po rozłożeniu staje się w pełni funkcjonalnym tabletem oferując funkcjonalną przestrzeń do pracy i rozrywki, dając wiele nowych możliwości niedostępnych w klasycznych smartfonach. 7,6 calowy, inteligentny wyświetlacz Dynamic AMOLED 2X zapewnia nie tylko bogatą gamę kolorów, ale również dostosowuje częstotliwość odświeżania do tego, co aktualnie robimy, gwarantując płynne odtwarzanie treści i oszczędzając baterię.

Zaawansowany mechanizm zawiasu Galaxy Z Fold2 5G zapewnia doskonałą płynność podczas składania. Smartfon został zaprojektowany tak, aby po rozłożeniu można ustawić go pod dowolnym kątem, co zapewnia niesamowitą elastyczność i swobodę działania w przypadku rozmów wideo, czy korzystania z aplikacji, które wymagają więcej przestrzeni.

Nowatorska konstrukcja Galaxy Z Fold2 5G zapewnia jeszcze lepsze wsparcie w codziennych działaniach, sprawiając że smartfon elastycznie dostosowuje się do naszych potrzeb. Multitasking z Galaxy z Fold2 5G to czysta przyjemność – dzięki udoskonalonemu układowi wielu okien i opcji App Continuity możesz wykonywać wiele zadań z dwiema aplikacjami na ekranie zewnętrznym, przenosić je na ekran główny, otwierać trzecią aplikację na podzielonym ekranie, a następnie jednym dotknięciem wybrać okno, w których chcesz pracować lub grać.

materiał partnerski

Prokreacja była i dalej jest wręcz zwierzęcym aspektem naszej natury. Mimo pędzącego i szybko zmieniającego się świata, do pewnego czasu była ona niezmienna. Przez 100 mln lat wszyscy nasi przodkowie rozmnażali się w ten sam sposób. Męski narząd rozrodczy rozprowadzał spermę w żeńskim, co w efekcie prowadziło do powstania młodych czworonożnych przodków, ssaków, naczelnych i wreszcie homo sapiens. Rewolucyjne w tej dziedzinie było odkrycie antykoncepcji i uczynienie seksu przyjemnością, niepostrzeganie go jedynie przez pryzmat prokreacji. Co do procesu powstawania nowego życia, dopiero w przeciągu ostatnich 60 lat zaczęło się to zmieniać. Pojawiła się możliwość klinicznie sztucznej inseminacji, a następnie zapłodnienia in vitro.

Szacuje się, że odsetek urodzeń z in vitro gwałtownie wzrośnie w ciągu kilku następnych dziesięcioleci. Rozwój nauk biologicznych sprawi, że ta metoda będzie tańsza i znacznie łatwiejsza. Nowe techniki umożliwią bezpieczną i łatwą selekcję zarodków, ale również dadzą zielone światło powstaniu dzieci ‘zmodyfikowanych genetycznie’, dzieci z jednym genetycznym rodzicem, ze sztucznych macic, a pary tej samej płci będą mogły mieć własnych potomków. Chęć, aby seks zakończył się ciążą, zeszła całkowicie na drugi plan. Teraz, w wielu przypadkach, mimo że chcielibyśmy powrócić to tej pierwotnej potrzeby – nie możemy.

Wielu mężczyzn ma dziś tylko połowę liczby plemników, którą mieli ich dziadkowie.

2. Codzienna chemia a produkcja hormonów

Tryb życia znacznej części mieszkańców naszej planety nie sprzyja rozmnażaniu: stres, życie w biegu i przede wszystkim wszechobecna chemia. Wielu mężczyzn ma dziś tylko połowę liczby plemników, którą mieli ich dziadkowie. To odkrycie odbiło się głośnym echem w momencie, gdy zostało opublikowane przez dr Shannę Swan w 2017 roku. Jako powód tego spadku podaje ona m.in. picie alkoholu, palenie, rosnącą masę ciała czy brak ruchu. Jednak za najbardziej determinujące uważa ‘zwykłe’ chemikalia, które znacznie zakłócają produkcję hormonów w organizmie. Za mniejszą ilością plemników idzie mniejsza szansa na zajście w ciążę.

Większość badań nad wpływem szkodliwych substancji ze względów praktycznych dotyczy głównie mężczyzn – chociażby z powodu łatwości pobrania plemników w porównaniu do pozyskania komórki jajowej. Pojawia się jednak coraz więcej badań dowodzących, że chemikalia mogą zmieniać poziomy hormonów także w ciele kobiety: zakłócać funkcje menstruacyjne, wiek, w którym dziewczyna zaczyna miesiączkować, kiedy doświadcza menopauzy, prowadzić do przedwczesnej niewydolności jajników i tak dalej. Badane kobiety, które miały wyższy poziom ftalanów w organizmie, twierdziły, że są mniej zadowolone z seksu. Te substancje są powszechnie używane w produkcji artykułów PCV, są również umieszczane w produktach do higieny osobistej, pomagają kremom lepiej wchłonąć się w skórę, a zapachom dostać do nosa.

Z kolei badanie przeprowadzone na chińskich mężczyznach, produkujących BPA (organiczny związek chemiczny z grupy fenoli, stosowany do produkcji tworzyw sztucznych, występuje w butelkach dla niemowląt czy tych na wodę pitną) wykazało, że mieli oni więcej problemów seksualnych i zaburzeń erekcji. Jest jeszcze całe mnóstwo innych substancji wpływających na pracę hormonów: część z nich znajduje się w poszewkach na poduszki czy piżamach, inne są w teflonie lub płaszczach przeciwdeszczowych. Mówiąc krótko: szkodliwe chemikalia są wszędzie. Tymczasem, aby doszło do udanego zapłodnienia, jakość nasienia oraz jajeczka musi być równie dobra.

Okazuje się, że powyższe problemy dotyczą częściej młodszych niż starszych par i to one, wbrew pozorom, mają coraz większy problem ze spłodzeniem dziecka.

Photo by Erik Mclean on Unsplash

Problem z chemikaliami jest zdecydowanie większy w USA, gdzie nie ma wystarczającej kontroli substancji, które znajdują się w pożywieniu. W Unii Europejskiej obowiązują przepisy polegające na rejestracji, ocenie, udzieleniu zezwoleń i stosowaniu ograniczeń w zakresie chemikaliów, które trafiają na nasze talerze. Zgodnie z rozporządzeniem producent jest zobowiązany do udowodnienia bezpieczeństwa substancji chemicznej, zanim zostanie ona wprowadzona na rynek. Szacuje się, że do 2050 roku duża część światowej populacji będzie potrzebować technologii wspomaganego rozrodu, aby się rozmnażać.

Za 20-40 lat większość Amerykanów nie będzie uprawiać seksu w celu rozmnażania.

Szacuje się, że do tego czasu w przypadku ludzi z dobrym ubezpieczeniem zdrowotnym seks w pewnym sensie zniknie. Większość tych osób nie będzie wykorzystywać stosunków do poczęcia swoich dzieci – przyszłe pokolenia będą powstawać w klinikach. Wyobraźcie sobie młodą parę, która stara się o dziecko i przychodzi do kliniki. Jego nasienie i jej jajeczko zostają połączone poprzez zapłodnienie in vitro. DNA powstałych embrionów zostanie następnie zsekwencjonowane i dokładnie przeanalizowane przed podjęciem decyzji co do tego, który zarodek lub embriony przenieść do macicy w celu ewentualnego rozwinięcia się w jedno lub więcej żywych, oddychających dzieci.

Dzietność w krajach Unii Europejskiej w 2016 roku. statista.com
Kto powiedział, że szkła nie da się złożyć?

Samsung Galaxy Z Flip 5G

Poznaj smartfon, który wyznacza trendy. Galaxy Z Flip 5G trudno pomylić z jakimkolwiek innym. Unikatowa składana konstrukcja, ekran pokryty ultracienkim szkłem i charakterystyczny kolor nadają mu niepowtarzalny wygląd, który przykuwa uwagę. Galaxy Z Flip 5G składa się do zaskakująco kompaktowego rozmiaru, dzięki czemu z łatwością mieści się w dłoni, kieszeni lub małej torebce.

Wyjątkowy design to nie wszystko. Galaxy Z Flip 5G rewolucjonizuje sposób, w jaki korzystaliśmy do tej pory ze smartfonów – od rozmów przez obsługę ulubionych aplikacji czy mobilną fotografię. Teraz możemy zrobić jeszcze więcej bez konieczności trzymania smartfonu w dłoni.

Wyświetlacz Galaxy Z Flip 5G można złożyć i swobodnie umieścić w kieszeni, a po rozłożeniu wystarczy go ustawić pod dowolnym kątem, aby uchwycić więcej– od selfie, przez grupowe ujęcia, aż po nocne ujęcia. Bez konieczności korzystania z lampy błyskowej, czy statywu. Do tego bateria wystarczająca na cały dzień i gotowość na hiperszybką łączność 5G. Z Galaxy Z Flip 5G nigdy nie przegapimy powiadomienia, SMS-a czy połączenia. Dyskretny, dotykowy ekran umieszczony na zewnątrz urządzenia wyświetla najważniejsze informacje nawet gdy Galaxy Z Flip 5G jest zamknięty. Po rozłożeniu wyświetlacz Galaxy Z Flip 5G automatycznie dzieli się na dwa 4-calowe ekrany, dzięki czemu można łatwo wyświetlać obrazy, treści lub filmy w górnej części wyświetlacza, a w dolnej części sterować nimi. Wyświetlacz Dynamic AMOLED zapewnia niezwykle żywe i wyraźne barwy oraz chroni oczy przed zmęczeniem dzięki filtrowi światła niebieskiego.

materiał partnerski

3. Antynataliści klimatyczni

Podczas gdy jedni na wszelkie sposoby próbują zostać rodzicami, inni dobrowolnie rezygnują z takiego scenariusza. Ostatnio dużo mówi się o tym, że posiadanie jednego dziecka mniej jest najlepszym, co człowiek może zrobić dla planety w celu ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Bezwzględnie oddali się tej idei antynataliści klimatyczni, którzy uważają za wręcz niemoralne rodzenie dzieci, których dorosłość przypadnie na okres katastrofy klimatycznej. Ten trudny czas prawdopodobnie doprowadzi do licznych konfliktów politycznych oraz zbrojnych, co według antynatalistów spowoduje, że życie ich hipotetycznych potomków będzie wypełnione cierpieniem.

Wyliczyli, że posiadanie jednego dziecka mniej zmniejsza wyemitowany ekwiwalent dwutlenku węgla o prawie 59 ton na jeden rok życia rodzica. Jak to obliczono? Wynik ten uzyskano poprzez zsumowanie emisji dziecka i wszystkich jego potomków, a następnie podzielono tę sumę przez długość życia rodzica. Każdemu rodzicowi przypisuje się więc 50 proc. emisji dziecka, 25 proc. emisji wnuka itd. Kwestią sporną może być jednak to, że nie znamy poziomu przyszłych emisji – w końcu rozwinięte kraje sukcesywnie zmniejszają ilości produkowanego dwutlenku węgla.

Photo by Radu Stanescu on Unsplash

71 proc. singli nie uprawiało seksu od wybuchu pandemii.

4. Pandemia, emocje i seks

Jest jeszcze jedna kwestia, która znacznie wpłynęła na nasze życie seksualne i nie sposób o niej nie wspomnieć – pandemia. Pary, które zostały zamknięte ze sobą we własnym mieszkaniu teoretycznie miały więcej okazji do zbliżeń, ale globalny kryzys Covid-19 sprawił jednocześnie, że wielu z nas zmagało się z własnym kryzysem wewnętrznym za zamkniętymi drzwiami. Podczas pandemii wzrosła liczba rozwodów. Wiodąca brytyjska firma prawnicza Stewarts od lipca do października odnotowała 122 proc. wzrost zapytań o rozwody w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Organizacja Charity Citizen’s Advice zaobserwowała więcej wyszukiwań internetowych porad dotyczących zakończenia związku. W Stanach Zjednoczonych ogłoszono niedawno 34-proc. wzrost sprzedaży podstawowej umowy rozwodowej, przy czym nowożeńcy, którzy pobrali się w ciągu ostatnich pięciu miesięcy, odpowiadali za 20 proc. sprzedaży.

Ale co ze wszystkimi osobami, które nie są w stałym związku? Nie mają okazji do wyjść, randek w fajnej knajpce i finału u niej czy u niego. Nowe badanie Singles in America, przeprowadzone przez Match, potwierdza, że ​​zachowania seksualne zmieniły się dramatycznie od czasu wybuchu pandemii. Wiele osób całkowicie powstrzymuje się od współżycia – według Match 71 proc. singli nie uprawiało seksu od wybuchu pandemii. W tym czasie wzrosła za to sprzedaż zabawek erotycznych. W kwietniu ubiegłego roku Wow Tech Group, właściciel We-Vibe i Womanizer, poinformował, że ​​sprzedaż online obu marek wzrosła o ponad 200 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. W dniu, w którym WHO ogłosiła pandemię Covid-19, sprzedaż zabawek dla dorosłych Megastore potroiła się w Nowej Zelandii, Australii i Wielkiej Brytanii. Narracja self-care jest obecna już od dawna, jednak podczas pandemii słyszymy o niej znacznie częściej. Mamy też więcej czasu na skupienie uwagi na swojej przyjemności, a zabawki erotyczne wydają się obecnie o wiele bezpieczniejszym rozwiązaniem niż seks z przypadkowym partnerem.

Photo by George Coletrain on Unsplash

Australijczycy z Pokolenia Z są mniej więcej tak samo aktywni seksualnie jak osoby w wieku 75 lat i starsze.

5. Seksualność Pokolenia Z

Przyszłość prokreacji leży w rękach przedstawicieli Generacji Z. Tymczasem co szósty z nich deklaruje się jako osoba LGBTQ+. Już ten fakt może sugerować, że sytuacja gdy dwie osoby uprawiają ze sobą seks w celu spłodzenia potomka, będzie po prostu rzadsza. Dodatkowo wiele badań mówi o umiarkowanym spadku aktywności seksualnej wśród uczniów szkół średnich w USA. Szacuje się, że między 1991 a 2017 rokiem zmniejszyła się ona z 54 do 40 proc. Z kolei badania przeprowadzone w Australii – Australia Talks – dowodzą, że Australijczycy z Pokolenia Z są mniej więcej tak samo aktywni seksualnie jak osoby w wieku 75 lat i starsze. Tylko 37 proc. przyznaje, że uprawia seks raz w miesiącu lub częściej.

Żyjemy w czasach, kiedy nauka o genotypowaniu, przeszczepach macicy oraz projektowaniu sztucznych plemników i jajeczek wciąż ewoluuje. Należy pamiętać, że to potrzeba jest matką wynalazku – powinniśmy zacząć zastanawiać się nad przyszłością reprodukcji i zadawać odważne pytania dotyczące etyki, potrzeby czy granic prawnych praktyk przyszłości, bo możliwe, że będziemy świadkami przełomu w tej dziedzinie.

Zdjęcie główne: Sarah Noda/shutterstock.com
Tekst: Marta Zinkiewicz

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook