Chipy mózgowe Elona Muska wkrótce będą testowane na ludziach

Zapewne słyszeliście o nich, gdy w lutym tego roku pojawiła się informacja, że większość małp, na których były testowane, zmarło.
.get_the_title().

O chipach mózgowych założonej przez Elona Muska firmy Neuralink głośno było na początku roku. Wówczas wyszło na jaw, że aż 15 spośród 23 małp, na których testowany był wynalazek, zmarło wskutek tego zabiegu. Zwierzęta wymiotowały, dostawały infekcji i cierpiały w wyniku zakażenia, a jedna z małp miała nawet odgryźć sobie palce u rąk i nóg. Badania prowadził Uniwersytet Kalifornijski w Davis, natomiast mrożące krew w żyłach fakty wyszły na jaw dzięki organizacji Physicians Committee for Responsible Medicine.

Firma Neuralink prędko odparła te zarzuty w oficjalnym oświadczeniu, jednak jej wizerunek został wówczas poważnie nadszarpnięty, a wynalazek zapowiadany jako przełomowy zaczął budzić wątpliwości.

No dobrze, ale do czego właściwie mają służyć chipy Neuralink? Film promujący wynalazek prezentował małpę, która dzięki chipowi gra w MindPonga, czyli grę wideo przypominającą ping-ponga, wykorzystując do tego jedynie swój umysł. Ale zastosowań chipu ma być o wiele więcej i nie ograniczają się one do małp. Firma twierdzi, że pomoże on osobom niewidzącym odzyskać wzrok i cofnie paraliż osób z uszkodzonym rdzeniem kręgowym, pomoże w leczeniu demencji, Alzheimera czy Parkinsona.

Chip Neuralink ma zaledwie 4×4 mm, a podłączone do niego nici, które są cieńsze od ludzkiego włosa, łączą się z mózgiem przez cztery otwory wywiercone w czaszce. To właśnie one monitorują impulsy elektryczne mózgu, łącząc go jednocześnie z komputerem.

W środę w siedzibie Neuralink odbyła się trzygodzinna prezentacja, podczas której Musk zapowiedział, że testy chipów na ludziach mają ruszyć za pół roku.

Firma nie ma jeszcze na to odpowiedniego zezwolenia od amerykańskiej Agencji ds Żywności i Leków (FDA), jednak podobno wymagane dokumenty już zostały złożone. – Chcemy być bardzo ostrożni i pewni, że będzie działać dobrze, zanim włożymy urządzenie do człowieka – powiedział Musk. Jednak, biorąc pod uwagę rezultaty testów na małpach, Neuralink może napawać pewnym sceptycyzmem. Choć wynalazek na papierze brzmi niezwykle przełomowo, to z drugiej strony – jak to bywa z pomysłami Muska – póki co pomysł wydaje się raczej fantastyczny. Niemniej jednak miliarder zapowiedział, że sam również wszczepi sobie taki chip, gdy już będzie to możliwe.

Zdjęcie główne: Milad Fakurian/Unsplash
Tekst: NS

FUTOPIA