Wystartował polski fintech z pomysłem na nową jakość inwestowania w fundusze!

IQ money przy pomocy inteligentnego algorytmu chce zrewolucjonizować sposób, w jaki inwestujemy swoje pieniądze.
.get_the_title().

Kwestia inwestowania i czerpania zysków z ulokowanych pieniędzy jest przez dużą część społeczeństwa postrzegana jako wiedza tajemna i zagadnienie bliższe raczej hazardowi niż bazujące na rzetelnej analizie. Przyczynił się do tego zarówno skrupulatnie budowany od lat przez różne podmioty i popkulturę (chociażby „Wilk z Wall Street”) obraz świata, w którym „duże ryby” pożerają mniejsze, jak i często pokutujące niestety w Polsce przekonanie, że gdy ktoś dorobił się wysokiej sumy poprzez bierny dochód, to zapewne w nieuczciwy sposób. A to przecież nieprawda. Wśród przyczyn bardzo pasywnej postawy Polaków wobec inwestowania w fundusze należałoby wskazać 8 najważniejszych powodów:

Ten stan rzeczy chce zmienić IQ money – pierwsza na polskim rynku platforma robo-advisory (klik), która przy wykorzystaniu AI chce jednocześnie pokazać ludzką twarz inwestowania opartą na współpracy.

Ich flagowym produktem jest SuperLokator, fundusz, który bez dodatkowych opłat przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji wyszukuje najatrakcyjniejsze na rynku lokaty bankowe i tam lokuje pieniądze uczestników. – Maksymalizuje zyski, omijając ograniczenia, z jakimi musi mierzyć się samodzielny łowca lokat – stracony czas, konieczność zakupu dodatkowych produktów, czy “martwe” okresy, kiedy pieniądze z lokaty trafiają na nieoprocentowany ROR. Robot pracuje codziennie, stale poszukując najlepszych ofert, a przelewów dokonuje w sposób zautomatyzowany – deklarują twórcy platformy.

Warto w tym miejscu podkreślić, że to innowacyjne rozwiązanie nie obciąża nas żadnymi dodatkowymi kosztami, a nawet więcej. SuperLokator to pierwszy na rynku fundusz, który nie tylko nie pobiera prowizji, ale również pozbawiony jest opłaty za zarządzanie.

Ważnym aspektem w działaniu SuperLokatora jest nastawienie na maksymalizację zysków. Minimalna pierwsza wpłata wynosi 1000 zł, a kolejne zaledwie 100, zaś w zamian możemy liczyć na unikanie tzw. „martwych okresów”, ominięcie niespodziewanego dopłacania za kolejne produkty i, co kluczowe, wspomnianą ogromną oszczędność czasu.

Zabezpieczenie polega też na tym, że algorytm nie może ulokować więcej niż 20 proc. środków w jednym banku.

Jest to więc rozwiązanie ułatwiające życie specjalistom, ale i wręcz stworzone dla osób, które nie mają czasu bądź wystarczającej wiedzy, by samodzielnie analizować giełdowe subtelności. W miejsce skomplikowanych i nic nie mówiących laikowi wykresów, grafik i tabelek twórcy postawili na przejrzystość i klarowność, inspirowaną w dużej mierze layoutem Instagrama czy sklepów internetowych. W efekcie tematyka inwestowania kapitału nie powinna odstraszyć nawet użytkowników bez żadnego doświadczenia w tej materii.

Chcemy zachęcić Polaków do inwestowania w fundusze. Dziś zaledwie 3 proc. gospodarstw domowych oszczędza w ten sposób. Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych niemal co drugie gospodarstwo domowe ma w swoim portfelu fundusze. Liczymy na to, że nasze transparentne podejście, przejawiające się w pokazywaniu naszych przychodów z tytułu zaoferowania każdego produktu zmieni negatywne nastawienie millenialsów do branży finansowej – tłumaczy współzałożyciel IQ money Arkadiusz Zaremba.

Chcielibyśmy, aby z naszego rozwiązania do końca roku skorzystało 4-5 tys. osób – dodaje współzałożycielka IQ money Monika Chwiedziewicz.

Cała działalność IQ money – jak obiecują twórcy – bazować będzie na transparentności i etyce. Spółka zobowiązała się do regularnego informowania o swoich zyskach i dokładnego obrazowania tego, w jakich proporcjach dzieli się nimi z klientami.

Sama rejestracja odbywa się zaledwie w 4 minuty:

W ofercie godnych uwagi funduszy inwestycyjnych znajdziemy również portfele spółek z branży nowych technologii, top brandów czy licznych prężnie idących w górę krajowych przedsiębiorstw. W kolejnych artykułach postaramy się wam pokazać, dlaczego pomył na ulokowanie akurat w nich części swoich oszczędności może być co najmniej wart rozważenia.

Tekst: WM

FUTOPIA