Polski Instytut Ekonomiczny oszacował koszt wprowadzenie dochodu podstawowego w Polsce

Większość Polaków deklaruje, że nie rzuciłaby pracy, gdyby otrzymywała bezwarunkowy dochód podstawowy. Jednocześnie tylko 1 na 5 badanych wierzy, że tak zachowaliby się inni.
Dochód podstawowy (basic income) to koncepcja redystrybucji krajowego dochodu, gdy każdy obywatel otrzymuje od państwa regularnie stałą kwotę.

Co to jest bezwarunkowy dochód podstawowy?

Koncepcja bezwarunkowego dochodu podstawowego zyskała na popularności za sprawą pandemii. To rozwiązanie miałoby zapobiec osuwaniu się milionów ludzi w zawodową niepewność i biedę. W skrócie chodzi o to, że każdy obywatel, bez względu na zasobność portfela, miałby regularnie dostawać od państwa pewną kwotę – niezależnie od tego, czy pracuje. O eksperymentach z bezwarunkowym dochodem podstawowym, które prowadzi się na świecie, szerzej pisaliśmy tutaj. Teraz temu zagadnieniu postanowił przyjrzeć się bliżej także Polski Instytut Ekonomiczny. ‘Dochód gwarantowany mógłby odpowiadać na zmieniające się potrzeby współczesnych społeczeństw. Wynika to m.in. z nierównego dostępu do świadczeń socjalnych w przypadku elastycznych form zatrudnienia, czy też zmniejszającego się zapotrzebowania na niektóre kwalifikacje pracowników. Świadczenie wypłacane każdej osobie bez konieczności spełniania jakichkolwiek warunków mogłoby więc być odpowiedzią na ewentualne luki obecnego systemu zabezpieczeń i pomocy społecznej’ – tłumaczy instytucja. Polski Instytut Ekonomiczny wyliczył też koszt wprowadzenia takiego rozwiązania w naszym kraju, który warto porównać z wydatkami na system zabezpieczeń i pomocy społecznej – w 2018 roku były to 323 mld zł (229 mld to emerytury i renty, a reszta – pozostałe formy pomocy socjalnej), które w przypadku wprowadzenia dochodu podstawowego byłyby znacząco zredukowane.

Photo by Cedaen Aran on Unsplash
Cover photo by Ben Sweet on Unsplash

Po rozłożeniu staje się tabletem.

Samsung Galaxy Z Fold2 5G

Oto kolejny rozdział w historii urządzeń mobilnych. Samsung Galaxy Z Fold to smartfon, który zmienia kształt przyszłości. Złożony Galaxy Z Fold2 5G oddaje do naszej dyspozycji 6,2-calowy ekranem, a po rozłożeniu staje się w pełni funkcjonalnym tabletem, oferując funkcjonalną przestrzeń do pracy i rozrywki, dając wiele nowych możliwości niedostępnych w klasycznych smartfonach. 7,6-calowy, inteligentny wyświetlacz Dynamic AMOLED 2X zapewnia nie tylko bogatą gamę kolorów, ale również dostosowuje częstotliwość odświeżania do tego, co aktualnie robimy, gwarantując płynne odtwarzanie treści i oszczędzając baterię.

Zaawansowany mechanizm zawiasu Galaxy Z Fold2 5G zapewnia doskonałą płynność podczas składania. Smartfon został zaprojektowany tak, aby po rozłożeniu można ustawić go pod dowolnym kątem, co zapewnia niesamowitą elastyczność i swobodę działania w przypadku rozmów wideo czy korzystania z aplikacji, które wymagają więcej przestrzeni.

Nowatorska konstrukcja Galaxy Z Fold2 5G zapewnia jeszcze lepsze wsparcie w codziennych działaniach, sprawiając że smartfon elastycznie dostosowuje się do naszych potrzeb. Multitasking z Galaxy z Fold2 5G to czysta przyjemność – dzięki udoskonalonemu układowi wielu okien i opcji App Continuity możesz wykonywać wiele zadań z dwiema aplikacjami na ekranie zewnętrznym, przenosić je na ekran główny, otwierać trzecią aplikację na podzielonym ekranie, a następnie jednym dotknięciem wybrać okno, w których chcesz pracować lub grać.

materiały partnerskie

Gdyby każdy Polak w wieku produkcyjnym dostawałby 1200 złotych miesięcznie, a każde dziecko 600 złotych, ten program kosztowałby 376 mld zł rocznie.

Co na to Polacy?

Jak wynika z badania PIE 87% Polaków nie zna szczegółów dotyczących pojęcia Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego. Zdecydowana większość obywateli (73%) deklaruje, że nie porzuciłoby pracy po otrzymaniu takiego świadczenia.

Więcej w raporcie: https://t.co/6mmLA0iTEl pic.twitter.com/6ZXEg7sH1T

— Polski Instytut Ekonomiczny (@PIE_NET_PL) February 2, 2021

Jak można się domyślić, to rozwiązanie nie pozostałoby bez wpływu na budżet państwa. ‘Koszt sfinansowania Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego przy założeniu świadczeń w wysokości 1200 PLN dla osób w wieku produkcyjnym i 600 PLN dla dzieci wyniósłby 376 mld PLN rocznie. Sfinansowanie takiego programu wymagałoby wzrostu podatków, zadłużenia, bądź rezygnacji ze znacznej części obecnych wydatków socjalnych państwa’ – tłumaczy instytucja. Z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego dowiadujemy się także, co o tym pomyśle sądzą Polacy. Okazuje się, że tylko 13 proc. osób w wieku od 18 do 64 lat słyszało o koncepcji bezwarunkowego dochodu podstawowego i śledzi dyskusję na jego temat. A jak przedstawia się poparcie dla tej idei? Generalnie wynosi 51 proc., ale gdy weźmie się pod uwagę konkrety – gwałtownie spada. Jeśli więc wprowadzenie dochodu podstawowego wiązałoby się z wzrostem podatków, koncepcję poparłoby tylko 30 proc. Polaków, gdyby finansowanie wymagało rezygnacji z części usług i świadczeń socjalnych – 28 proc., a gdyby zadłużenie Polski wzrosło w wyniku wprowadzenia programu – 24 proc.

Częstym argumentem, który wysuwają przeciwnicy bezwarunkowego dochodu podstawowego, jest to, że ‘pieniądze za nic’ zniechęcają do pracy. Co o tym sądzą Polacy? Wyniki są co najmniej ciekawe. Aż 73 proc. deklaruje, że dostając świadczenie, pracowałoby dalej. Jednocześnie nie wierzą, że zrobiliby tak inni. – Nasze badanie pokazało dużą rozbieżność między tym, co w kwestii pracowitości i odpowiedzialności myślimy o sobie, a co o innych. Wierzymy, że pomimo otrzymywania gwarantowanego świadczenia od państwa będziemy nadal pracować, ale tylko co piąty z nas wierzy, że taką samą postawę będzie miał jego sąsiad czy współpracownik – komentuje Paula Kukołowicz, analityczka zespołu strategii w Polskim Instytucie Ekonomicznym. Wygląda więc na to, że mamy znacznie lepsze zdanie o samych sobie niż o naszych sąsiadach. Cały raport znajdziecie tutaj.

Photo by Jon Tyson on Unsplash

Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook