Co z rewolucyjnymi dachówkami solarnymi Tesli?

Elon Musk w dniu premiery zachwalał Solar Roof jako atrakcyjne wizualnie dachówki, dużo trwalsze od konwencjonalnych i pozwalające na znaczne oszczędności. Póki co jednak niewiele osób ma możliwość korzystania z ich zalet.
.get_the_title().

Solarny dach to rewolucyjna koncepcja Tesli związana z domową energetyką, którą Elon Musk zaprezentował w październiku 2016 roku. Obiecywał wówczas, że dachówki z ukrytymi w nich zminiaturyzowanymi panelami fotowoltaicznymi wejdą wkrótce do masowej produkcji. Tysiące klientów wpłacają zaliczki od maja 2017 roku. Tymczasem według Reutersa od dwóch lat zamontowano jedynie dwanaście dachów solarnych, głównie w północnej Kalifornii – w pobliżu siedziby firmy, aby móc szybko rozwiązać ewentualne problemy. Tesla w oficjalnych komunikatach zaznacza, że wciąż trwa faza testów Solar Roof, a wzrostu liczby instalacji należy się spodziewać już w 2019 roku.

Eksperci przewidują, że technologia spopularyzuje się w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat. Jednym z głównych warunków jest obniżenie ceny.

Dachówki wyróżniają się czterema wzorami, by pasowały do różnych budynków i trafiały w gusta ich właścicieli. Estetyczne zadaszenie nie przypomina standardowych paneli fotowoltaicznych – przede wszystkim mają one mniejszą powierzchnię, pokrywają bowiem tylko część dachu. Przewagą technologii wspólnego projektu Tesli i Panasonica jest też możliwość zamontowania w dachówkach ogniw grzewczych, które niewielkim kosztem mogą rozpuszczać śnieg i oblodzenie. Producent obiecuje, że Solar Roof dzięki swojej trwałości zapewni co najmniej trzydzieści lat bezproblemowej produkcji energii elektrycznej.

Dachówki są zarówno miłe dla oka, jak i efektywne. Energia słoneczna przechwytywana w ciągu dnia magazynowana jest w litowo-jonowej baterii Powerwall.

Dziennikarze CNBC dotarli do jednej z osób, które użytkują już Solar Roof. Tri Huynh zdecydował się na innowacyjne zadaszenia swojego domu w San Jose, a koszt instalacji wyniósł w jego przypadku 100 tysięcy dolarów. To cena znacznie przekraczająca montaż tradycyjnych dachówek. Mężczyzna przyznaje jednak, że i tak musiał wymienić dach, a zachęcony potencjalnymi oszczędnościami zdecydował się na pionierski produkt Tesli. Opłaty za prąd wynosiły go wcześniej 400-450 dolarów, natomiast jego ostatni rachunek opiewał na 40 dolarów. Zauważa, że instalacja tradycyjnych paneli słonecznych trwa zazwyczaj jeden dzień, a zespołowi ponad dziesięciu pracowników Tesli zajęło to dwa tygodnie, bowiem montowanie dachówek i aparatury jest znacznie bardziej skomplikowane.

Huynh jest podekscytowany, że jako jeden z pierwszych na świecie może korzystać z dachu solarnego. Przyznaje jednak, że dla osób, które nie potrzebują nowego zadaszenia, tradycyjne panele będą zdecydowanie tańsze.

Tekst: Krystian Kaleta
Zdjęcia: Tesla

FUTOPIA