Unia Europejska zniesie zmianę czasu

Już w najbliższy weekend zmieniamy czas na letni. Wygląda jednak na to, że takich zmian zostało nam już zaledwie kilka.
.get_the_title().

W nocy z soboty na niedzielę przestawiamy wskazówki z godziny 2:00 na 3:00. Wygląda jednak na to, że takich zmian zostało nam zaledwie klika. Parlament Europejski przegłosował we wtorek dyrektywę, która może położyć kres przestawianiu zegarków dwa razy do roku. Za zniesieniem zmiany czasu było 410 spośród 653 głosujących europosłów. 192 było przeciw, a 51 wstrzymało się od głosu.

Wedle przegłosowanej dyrektywy, ostatnie zmiany czasu miałyby nas czekać w 2021 roku.

Teraz czas na negocjacje z Radą Unii Europejskiej, czyli krajami członkowskimi, podczas których ma powstać wspólna mapa czasu dla wszystkich krajów UE. Najważniejsze pytanie brzmi, czy zdecydować się na stałe na czas letni, czy na zimowy? A to może nie być łatwe, bowiem kraje mają do tego różny stosunek w zależności od szerokości geograficznej. I tak Polska jest za wybraniem czasu letniego – co wiąże się z tym, że latem, że latem dłużej byłoby jaśniej, ale za to zimą słońce wstawałoby później niż obecnie – natomiast kraje skandynawskie wolałyby zdecydować się na czas zimowy.

Zmiana czasu wśród państw europejskich wprowadzona została w XX wieku, a jej podstawowym celem było oszczędzanie energii. Dziś jednak ta kwestia nie ma aż takiego znaczenia – Komisja Europejska twierdzi, że przestawianie wskazówek zegara nie przekłada się już na znaczące oszczędności. Tymczasem tracą na tym ludzie, którzy coraz częściej skarżą się na to, że zmiana czasu ma negatywny wpływ na ich zdrowie.

Podczas publicznych konsultacji Komisji Europejskiej, w których wzięło aż 4,6 mln obywateli UE, przeciw zmianie czasu opowiedziało się aż 84 proc. badanych.

Wygląda więc na to, że ludzie bardzo tego chcą. Pytanie tylko, czy państwom członkowskim uda się porozumieć. Jeśli nie, to istnieje obawa, że projekt zostanie zawieszony.

Tekst: NS

FUTOPIA