Polskie studio 11 bit kilka lat temu stworzyło niezwykłą antywojenną grę. Dziś twórcy wspierają Ukrainę, a tytuł znów jest w centrum uwagi

'This War of Mine' to wzruszający symulator przetrwania z perspektywy niewinnego cywila rzuconego w świat wojny.
.get_the_title().

Gdy w 2014 roku swoją premierę miało ‘This War of Mine’, chyba nikt nie przypuszczał, jak aktualna okaże się ta gra w kontekście nadchodzących wydarzeń w naszym regionie geograficznym.

Produkcja wydana przez rodzime studio 11 bit pozwala nam wcielić się w rolę cywili, którzy próbują jakoś przetrwać rzuceni w sam środek przygnębiającej wojennej zawieruchy.

Trudno wyzbyć się tym samym przykrych skojarzeń z doświadczeniami mieszkańców Mariupola i innych niszczonych ukraińskich miast. Survivalowy charakter tytułu, oparty na konieczności gromadzenia odpowiednich środków i radzenia sobie z licznymi trudnościami, jak choćby wahania temperatury czy zdobywanie żywności, to jednak nie wszystko. Artystyczna kreska, interesująca historia w tle i gameplay, który potrafi uzależnić i z pewnością spodoba się wszystkim fanom strategii, też robią ogromne wrażenie.

Elementem, który dodatkowo potęguje emocje, są wątki związane z koniecznością dokonywania tragicznych fabularnych wyborów: kogo ocalić, by ktoś inny mógł przeżyć. Wszystko to uświadamia grozę wojny, przypominając nieco doświadczenia z innych kultowych tytułów utrzymanych w tej estetyce, jak choćby ‘Valiant Hearts’.

Aktualnie tytuł funkcjonuje jednak w zupełnie nowym kontekście, a 11 bit studios prężnie zaangażowało się we wsparcie naszych wschodnich sąsiadów.

Już pierwszego dnia wojny zespół wydał jednoznaczne oświadczenie potępiające rosyjską agresję na Ukrainę.

W wyniku niezwykłej zbiórki charytatywnej, w ramach której od 24 lutego do 3 marca gra została przeceniona, zaś cały przychód trafił do ukraińskiego Czerwonego Krzyża, udało się zebrać ponad 3,5 mln złotych! Społeczność graczy spisała się na medal i jest wprost niebywałe, jak tytuł, który w założeniu miał uczulać i uwrażliwiać na ‘grzechy przeszłości’, stał się nagle narzędziem do realnej pomocy.

Od roku szkolnego 2020/2021 ‘This War of Mine’ ma status lektury nieobowiązkowej dla pełnoletnich uczniów szkół średnich, co jest pierwszym na świecie tego typu ruchem dotyczącym dzieł ze świata elektronicznej rozgrywki. – Jestem dumny z faktu, że to właśnie produkcja 11 bit studios dołoży swoją cegiełkę do rozwoju edukacji i kultury w naszym kraju. To może być przełomowy moment dla wszystkich artystów tworzących gry na całym świecie – mówił wówczas prezes zarządu developera, Grzegorz Miechowski.

Ze względu na fakt, że gra cieszy się międzynarodową estymą, siłą rzeczy część graczy pochodzi z Rosji, Chin i innych krajów, w których perspektywa wydarzeń w Ukrainie jest zniekształcona. W trakcie akcji charytatywnej zaczęli oni torpedować tytuł (np. na Steamie) negatywnymi ocenami i opiniami.

Oczywiście nie mają one nic wspólnego z samą rozgrywką – są wyłącznie ideologicznym kontratakiem wywołanym wyraźnym opowiedzeniem się przez twórców po stronie dręczonego kraju. W opozycji pojawiła się też na szczęście lawina pozytywnych komentarzy. Ciekawy artykuł o tym wirtualnym starciu znajdziecie w serwisie Gry-Online.

‘This War of Mine’ dzięki swojej minimalistycznej estetyce bardzo dobrze się starzeje i upływ czasu nie wpływa negatywnie na stopień imersji w świecie przedstawionym. I choć tytuł wzorowany jest na oblężonym Sarajewie, tak naprawdę tę uniwersalną opowieść można przyłożyć do każdej godzącej w zwykłych ludzi wojny – od Syrii i Jemenu po Ukrainę.

Zdajemy sobie sprawę, że w czasie gdy wszyscy żyjemy wydarzeniami na Wschodzie, łatwo o przesyt negatywnych i trudnych emocji, których gra również nie szczędzi. Znajdziemy tu przecież wątki rozstań dzieci z rodzicami, rozpaczliwego poszukiwania leków, zaglądającej w oczy śmierci, trwania w ciągłym lęku i niepewności oraz rozdzierającego poczucia niesprawiedliwości.

I choć z pewnych złudzeń od 24 lutego wszyscy radykalnie wyrośliśmy, takie tytuły jak ‘This War of Mine’ robią kapitalną robotę w globalnym uświadamianiu grozy wojny wszystkim, dla których to doświadczenie jest wciąż nieco abstrakcyjne, bo odległe od ich zakątka planety. Tym większe brawa dla 11 bit studios za godną i wartościową postawę oraz spójną komunikację!

Tekst: WM

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook