“Transport publiczny to wrzód na dupie” – powiedział Elon Musk i znalazł się w ogniu krytyki

Miliarder został oskarżony o elitaryzm. W jednej kwestii ma jednak rację.
.get_the_title().

Podczas konferencji na temat wykorzystania sieci neuronowych do przetwarzania informacji, która odbywała się w Long Beach w Kalifornii, występował m.in. Elon Musk. W odpowiedzi na pytanie z publiczności, które dotyczyło transportu publicznego, powiedział coś, co nie wszystkim przypadło do gustu.

Myślę, że transport publiczny jest irytujący. Jest do dupy. Dlaczego masz wsiadać z różnymi innymi ludźmi do czegoś, co nie odjeżdża wtedy, kiedy trzeba, nie startuje tam, gdzie ci pasuje i nie zatrzymuje się tam, gdzie chcesz? I nie jeździ przez cały czas. To wrzód na dupie. Dlatego nikt tego nie lubi. Poza tym w środku jest masa nieznajomych, wśród których może się znaleźć seryjny morderca. OK, świetnie. I dlatego ludzie wolą zindywidualizowany transport, który dowiezie ich tam gdzie chcą i kiedy chcą – powiedział miliarder.

Gdy ktoś z publiczności zwrócił mu uwagę na to, że transport publiczny działa świetnie na przykład w Japonii, Musk nie uznał tego za żaden argument.

 

Dlaczego to, co Musk ma do powiedzenia na ten temat ma jakiekolwiek znaczenie? Związane jest to oczywiście z rozwijanym przez niego projektem Hyperloop, czyli superszybkim pociągiem, który miałby zrewolucjonizować transport publiczny. Firma Muska planuje stworzyć tunele, dzięki którym Hyperloop połączy m.in. San Francisco z Los Angeles. Docelowo może to zmienić sposób, w jaki ludzie poruszają się między miastami.

Pozwalanie Muskowi na projektowanie miast jest esencją elitarnego projektowania – napisał na Twitterze Jarrett Walker, który zajmuje się urbanistyką i transportem publicznym.

Inni urbaniści także zwrócili uwagę na to, jak elitarystyczne są poglądy Muska. Co jednak, jeśli miliarder nie do końca się myli? Nie wszyscy przecież mieszkają w pobliżu przystanków i popularnych węzłów komunikacyjnych. Często jeżdżące autobusy i tramwaje to luksus, który nie jest w zasięgu wszystkich. W tym sensie Musk ma rację – transport publiczny, ze wszystkimi swoimi wadami, nie zawsze jest konkurencyjny. Z tego powodu z kolei wiele osób decyduje się na wybór samochodów, które nie tylko tworzą w miastach korki, ale także przyczyniają się do powstawania smogu. Aby rewolucjonizować transport publiczny, należy mieć świadomość jego wad. Wydaje się, że Musk, mimo dość absurdalnego narzekania na “seryjnych morderców”, którzy mogą się znaleźć w autobusie, jednak to rozumie.

Źródło: Digital Trends

Źródło: Deezen, Citylab, Wired

MOTO