Czym jest termoregulacja społeczna?

Gdy robi się zimno, zaczynamy tęsknić za bliskością innych osób, a także... częściej sięgamy po komedie romantyczne.
.get_the_title().

Z nowej teorii termoregulacji społecznej wynika, że gdy robi się zimno, upodabniamy się do zwierząt stałocieplnych. A te mają dwa sposoby radzenia sobie z chłodem. Pierwszy jest anatomiczny – to zmiana sierści na zimową i solidna warstwa ogrzewającego tłuszczu pod skórą. Drugi natomiast jest społeczny – osobniki gromadzą się w grupie, dzieląc się ciepłem swoich ciał i minimalizując ryzyko śmierci z wychłodzenia. To właśnie ten sposób dzielimy ze zwierzętami. Okazuje się bowiem, że regiony mózgu związane z zachowaniami społecznymi oraz kontrolą temperatury są ze sobą nie tylko powiązane, ale także mogą na siebie wpływać.

Tak więc kiedy jest nam zimno, czujemy się jednocześnie bardziej samotni i tęsknimy za bliskością innych osób – zarówno emocjonalną, jak i fizyczną.

Z kolei gdy czujemy się emocjonalnie wykluczeni, temperatura naszego ciała spada i zaczynamy szukać ciepła innych. Za badania nad teorią termoregulacji społecznej zabrali się profesorowie Chen-Bo Zhong i Geoffrey Leonardelli z University of Toronto. W jednym z eksperymentów poprosili badanych najpierw o przypomnienie sobie sytuacji, w której czuli się wykluczeni społecznie lub włączeni do grupy. Następnie badani mieli oszacować temperaturę w pomieszczeniu, w którym przebywali – okazało się, że zdaniem osób, które wspominały moment odrzucenia, w pokoju było aż o 3 stopnie Celsjusza chłodniej niż wynikało z szacunków osób, które myślały o weselszych czasach.

fot. alex padurariu / źródło: usnpalsh

W kolejnym eksperymencie została wykorzystana gra Cyberball, która symuluje wykluczenie doznawane przez dzieci na placu zabaw. Uczestnik gry staje się częścią trzyosobowej grupy, z którą gra w piłkę – w rzeczywistości jednak dwie pozostałe osoby są kontrolowane przez komputer i to dosyć złośliwie. Choć na początku piłkę rzucają do siebie wszyscy gracze, to prędko kontrolowana przez komputer dwójka zaczyna się bawić sama, ignorując trzecią osobę. Choć rozgrywka nie trwała długo, większość biorących udział w eksperymencie zgłaszała, że odczuwa poczucie odrzucenia. Pytani o to, czego chcieliby się napić, celowali w cieplejsze płyny, jak kawa czy zupa, i nie wybierali zimnych rzeczy. Profesor Hans IJzerman sprawdził natomiast temperaturę ciała graczy w Cyberball – okazało się, że u osób, które poczuły się odrzucone, spadła ona o 0,4 stopnia Celsjusza.

Okazuje się, że temperatura wpływa także na nasze wypory filmowe. Okazuje się, że klienci wypożyczalni filmów (tak, to nie są najświeższa badania) częściej sięgali po komedie romantyczne, gdy było chłodno.

Naukowcy sądzą, że w ten sposób – może i nieświadomie – chcieli oni zaspokoić zwiększone przez zimno pragnienie więzi społecznych.

To jednak nie wystarczy, aby potwierdzić teorię termoregulacji społecznej. Do tego potrzebna będzie oczywiście większa ilość badań i większe oraz bardziej zróżnicowane grupy badanych. Niemniej wygląda na to, że kryzys energetyczny może sprawić, że wielu z nas nieoczekiwanie odczuje odrzucenie lub przemożną chęć kontaktu z ludźmi.

Zdjęcie główne: Tim Gouw/Unsplash
Tekst: NS

SPOŁECZEŃSTWO