Ekskluzywne restauracje we Włoszech oskarżone o seksizm za menu bez cen

Sprawę nagłośniła argentyńska blogerka modowa, która będąc na kolacji z partnerem, dostała od obsługi menu, w którym nie podano cen.
.get_the_title().

Influencerka Agustina Gandolfo opowiedziała w relacji na Instagramie, że podczas kolacji w jednej z ekskluzywnych restauracji wręczono jej tak zwane ‘blind menu’, czyli kartę, w której nie podano cen. Menu z cenami dań dostał natomiast jej partner, grający w Inter Mediolan Lautaro Martinez. Gandolfo zwróciła uwagę, że nie był to pierwszy raz, gdy znalazła się w takiej sytuacji i rozpoczęła tym samym szeroką debatę na temat szkodliwości takiej praktyki.

Fakt, że kobiety nie dostają w drogich restauracjach kart z cenami, uznany został przez influencerkę i wiele zgadzających się z nią osób za przejaw seksizmu.

Sugeruje bowiem, że kobiety nie stać na opłacenie rachunku, albo ze względu na przyjęte role społeczne nie powinna tego robić. W dzisiejszych czasach takie myślenie wydaje się nie tylko przestarzałe, ale i szkodliwe.

Zdjęcie: Dmitry Vechorko / Unsplash

Wielu pracowników topowych restauracji twierdzi jednak, że w koncepcji tej nie ma nic złego. – Jeśli przy stole siedzi para, mamy zwyczaj podawania kobiecie menu bez cen. Nie jest to dyskryminacja, ale forma galanterii – tłumaczy Rossella Cerea, menedżerka nagrodzonej trzema gwiazdkami Michelin restauracji Da Vittorio w Bergamo. – Jest to skierowana do pań sugestia, aby cieszyły się kolacją, atmosferą i dobrym jedzeniem, nie martwiąc się o bardziej przyziemne sprawy.

Jednak jak słusznie zauważyli inni przedstawiciele branży, restauratorzy zobowiązani są przez prawo do wystawiania cen dań przy wejściu do lokalu. Menu bez cen jest więc bezsensowne i stanowi przestarzały zwyczaj, od którego na szczęście odchodzi coraz więcej miejsc.

Zdjęcie główne: moto moto sc / Unsplash
Tekst: AD

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook