Główna motywacja do marnowania czasu w mediach społecznościowych? Zazdrość

Zazdrość zmniejsza satysfakcję z życia, łatwo zatem zrozumieć, dlaczego przeglądanie mediów społecznościowych niekoniecznie jest dla nas korzystne.
.get_the_title().

Kojarzycie sytuację, że przypadkowo spotykacie z dawnym znajomym, a na pytanie, co u niego, dowiadujecie się, że jest w trakcie rozwodu, ma zdiagnozowaną depresję, a jego nastoletnie dziecko nie radzi sobie w szkole? Jesteście w szoku, bo przecież jego profile w sieci sugerowały, że jego życie to pasmo sukcesów, atrakcyjna praca i świetny wyjazd na rajskie wakacje.

Użytkownicy mediów społecznościowych niechętnie dzielą się informacjami, które generowałyby negatywne porównanie społeczne i sprawiały, że wrażenia na ich temat byłyby obniżone – przekonuje doktor i profesor nadzwyczajny Anthony Silard.

Ekspert dodaje, że gdy jesteś w dołku, ludzie z Facebooka czy TikToka cię nie podniosą, ponieważ miejsca te wypełnione są zazdrością (emocja negatywna), a nie podziwem dla innych (emocja pozytywna). Silard opisuje historię kobiety, która przez lata udostępniała jedynie pozytywne chwile, więc gdy jej córka poważnie zachorowała, uznała, że musi zostać ze swoim dramatem sama, nieświadomie dążąc do utrzymania swojego statusu ‘szczęśliwej osoby’, na którego kreowanie poświęciła wiele czasu i energii.

Przyznaję, że w naszym zapośredniczonym cyfrowo społeczeństwie, w którym każdy decyduje się na podkreślanie najlepszych części swojego życia, bałam się publikować i przyznawać się do mojego poczucia samotności – powiedziała w końcu Leanne.

Podobne doświadczenia ma studentka Emery Bergmann, która porównała siebie i swoich znajomych na podstawie zdjęć i treści umieszczanych przez nich w sieci. Ustaliła, że ich studia wydają się ciekawsze, mieli więcej przyjaciół i ogólnie fajniejsze życie. Poczuła się jeszcze bardziej nieszczęśliwa i stworzyła film na temat swojej doświadczenia samotności na studiach, po którym została nazwana ‘dziewczyną bez przyjaciół’. Produkcja stała się viralem, a szczere wyznanie sprawiło, że napisał o niej New York Times.

Do Bergmann odezwali się przyjaciele ze szkoły średniej, o których sądziła, że są tak szczęśliwi na studiach (z powodu ich dopracowanych postów w mediach społecznościowych) i dali jej znać, że w rzeczywistości doświadczają tego, co ona.

Tak studentka odkryła, że media społecznościowe ‘wzmacniają pogląd, że zawsze powinieneś się dobrze bawić, że dziwnie jest nie być szczęśliwym, a życie to nieustanny strumień dobrych doświadczeń i chwil wartych sfotografowania’. Dr Anthony Silard w swoim tekście dla Psychology Today przypomina, że Leanne i Emery nie są odosobnione w swoich refleksjach. Potwierdzają to badania prowadzone przez Hannę Krasnovą z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie. To właśnie w ankietach tej badaczki okazało się, że emocją numer jeden zgłaszaną przez użytkowników Facebooka jest zazdrość.

Krasnova i jej zespół odkryli, że zazdrość, jakiej ludzie doświadczają na Facebooku, zmniejsza ich satysfakcję z życia, zwłaszcza gdy angażują się przede wszystkim w ‘pasywne obserwowanie’ lub używają Facebooka do oglądania życia ludzi, których znają, a nie jako medium do aktywnego życia towarzyskiego.

Ostatnie badania, które wykazały, że bardziej motywuje nas zazdrość niż podziw, pomagają wyjaśnić, dlaczego marnujemy tak wiele cennych godzin na bierne obserwowanie na Facebooku: nie podziwiamy innych, ale im zazdrościmy, co prowadzi do spadku naszego zadowolenia z życia – podsumowuje dr Anthony Silard.

Tekst: AC
Zdjęcie: Surface/Unsplash

SPOŁECZEŃSTWO