Jaki wpływ ma sąsiedztwo na rozwój człowieka we wczesnym dzieciństwie?

Z badań wynika, że otoczenie może wpływać na rozwijające się mózgi dzieci.
.get_the_title().

W 2020 roku około 6,4 mln dzieci w Stanach Zjednoczonych żyło w dzielnicach, w których wskaźnik ubóstwa wynosił 30 proc. lub więcej. Badania pokazują, że młodzież dorastająca w biedniejszych sąsiedztwach częściej osiąga gorsze wyniki w szkole i ma większe problemy ze zdrowiem psychicznym. Dzieje się tak, ponieważ te dzielnice zwiększają prawdopodobieństwo narażenia dzieci na doświadczenie przestępstw, skutki zanieczyszczenia substancjami toksycznymi i ruchem ulicznym. Mieszkańcy tych miejsc mają też mniejszy dostęp do zdrowej żywności i dobrych szkół.

Niestety badania pokazują, że takie czynniki strukturalne jak to, gdzie budowane są autostrady i jak wyznaczane są granice dzielnic, mogą sprawiać, że środowiska z niekorzystną sytuacją koncentrują się w określonych miejscach. To z kolei utrudnia mieszkańcom budowanie silnych relacji i rozwijanie odpowiednich norm społecznych. Więc chociaż sąsiedzi mogą działać na rzecz promowania bardziej pozytywnego środowiska dla dzieci, potrzebne są też zmiany na poziomie wprowadzania regulacji, które mogą pomóc dobrze żyć w mniej uprzywilejowanych dzielnicach.

Inne prace pokazują, że narażenie na zanieczyszczenia powietrza pochodzące z ruchu samochodowego wiąże się z różnicami w rozwoju mózgów dzieci.

Udowodniono, że oprócz dostępu do lepszych szkół i zasobów, czynniki takie jak zaangażowanie społeczności, sieci społecznościowe i bezpieczeństwo mogą znacząco wpłynąć na rozwój i perspektywy dziecka. Dowody sugerują też, że dzieci, które przeprowadzają się do bardziej zamożnych dzielnic w młodym wieku, zwykle mają lepsze wyniki w nauce i wyższe dochody jako dorośli. Co więcej, korzyści te zmniejszają się wraz z wiekiem, w którym dziecko przeniosło się do lepszej dzielnicy, podkreślając kluczową rolę wczesnego kontaktu z dobrym środowiskiem.

Unsplash.com

Zgodnie z nowym badaniem dzieci dorastające w mniej uprzywilejowanych dzielnicach – czyli tych o złym standardzie mieszkań, większym ubóstwie oraz niższym poziomie zatrudnienia i wykształcenia – wykazują zauważalny wzrost aktywności mózgu podczas oglądania emocjonalnych twarzy na ekranie. Naukowcy odkryli, że ta korelacja występowała jednak tylko wtedy, gdy dorośli w tych dzielnicach nie podejmowali aktywności mających na celu zapobieganie przestępczości i przemocy.

Zaangażowanie dorosłych wzmacnia nie tylko rodzinę, ale także zdrowie społeczności, co z kolei może mieć korzystny wpływ na rozwój dziecka.

Sąsiedzi mogą z kolei pomóc chronić dzieci przed złym wpływem otoczenia na ich mózg, ale tylko wtedy, gdy są w stanie stworzyć pozytywne normy społeczne dotyczące wzajemnej troski i zapobiegania przemocy. Nieodpowiednie sąsiedztwo może wpływać na rozwój dziecka poprzez kształtowanie struktury i funkcji mózgu, a także oddziałowywać na inne układy organizmu, takie jak system reagowania na stres.

Tekst: MZ

SPOŁECZEŃSTWO