Tokijskie szkoły rezygnują z kontrowersyjnych zasad dotyczących dress code’u

Publiczne szkoły średnie i inne instytucje edukacyjne w Tokio porzucą pięć przepisów, w tym ten, który wymagał od uczniów posiadania czarnych włosów.
.get_the_title().

Prawie 200 publicznych szkół średnich i innych instytucji edukacyjnych zrezygnuje z decydowania o kolorze bielizny uczniów (dotychczas musiała być biała, szara, granatowa lub czarna), nakazu posiadania włosów w czarnym kolorze oraz z zakazu noszenia fryzury ‘dwublokowej’ – krótkiej z tyłu i po bokach oraz dłuższej na górze. Inne zasady, z których zrezygnowano, to praktyka karania uczniów aresztem domowym oraz niejednoznaczny język w wytycznych dotyczących tego, co jest uważane za ‘typowe dla uczniów szkół średnich’. Zmiany wejdą w życie z początkiem nowego roku akademickiego, czyli już 1 kwietnia.

Decyzja została podjęta w wyniku nacisku uczniów.

Ankieta przeprowadzona w zeszłym roku w 240 szkołach w stolicy wykazała, że 216 z nich zachowało przepisy, które coraz więcej osób – w tym sami uczniowie – uważa za przestarzałe. Jednak podczas gdy niektóre szkoły zniosą wymóg okazania przez uczniów dowodu, że ich włosy są naturalnie kręcone lub mają inny kolor niż czarny, niektóre utrzymają ten przepis – podobno na prośbę uczniów i rodziców.

Chłopięce mundurki szkolne w Japonii. Zdjęcie: Pinterest

Debata na temat surowych zasad dotyczących ubioru nasiliła się kilka lat temu, gdy uczennica liceum, mająca wówczas 18 lat, pozwała władze oświatowe w Osace, ponieważ szkoła, do której chodziła, kazała jej ufarbować swoje naturalnie brązowe włosy na czarno pod groźbą usunięcia z placówki. Sąd nakazał kuratorium oświaty wypłacić jej 330 tys. jenów (ok. 12 tys. zł) odszkodowania.

Japończyków nauczono wierzyć, że cnotą jest po prostu przestrzeganie zasad – powiedziała Kaori Yamaguchi, członkini stołecznej rady edukacyjnej Tokio. – Mam nadzieję, że będzie to okazja do dyskusji, co powinniśmy zrobić, aby stworzyć społeczeństwo, w którym zasady są przestrzegane w sposób akceptowalny dla wszystkich.

Zdjęcie: CNN
Tekst: MK

SPOŁECZEŃSTWO