Bezmyślnik nr 24, czyli absurdy konsumpcyjnego świata. Zobacz, czego nie potrzebujesz, żeby żyć szczęśliwie

Mówi się, że ten, kto twierdzi, że pieniądze szczęścia nie dają, nie wie, gdzie robić zakupy. My wam podpowiemy, gdzie ich nie robić, a dokładniej – czego nie kupować.
.get_the_title().

1. „Włochate” legginsy

Contrado.co.uk

Być może w styczniu spotkaliście się z akcją o nazwie Januhairy. To inicjatywa, która zachęca kobiety do niegolenia się przez pierwszy miesiąc roku. Wszystko w duchu ciałopozytywności, własnej wygody i wyłamywania się narzuconym przez społeczeństwo standardom piękna.

Contrado.co.uk

Tymczasem za sprawą legginsów z nadrukiem symulującym nieogolone nogi mentalnie przenosimy się do czasów średniowiecza. „Owłosienie wygląda tak realistycznie, że zainteresuje każdego wokół. Tylko w jak najbardziej negatywnym tego słowa znaczeniu!” – czytamy w opisie produktu. Więc przypominamy, że po pierwsze – golenie nóg to kwestia estetyki, a nie np. zdrowia, więc każda kobieta może decydować sama, czy jest zainteresowana takim upiększaniem się czy nie.

Po drugie – jeśli uzna, że nie po drodze jej z maszynką do golenia lub będzie chciała sprawdzić, jak się czuje z owłosionymi nogami, to po prostu zapuści włosy. Bez wydawania ok. 170 złotych na bzdurne legginsy.

2. T-shirt od Tesli z nadrukiem rozbitego okna

Shop.Tesla.com

Fajnie, że Tesla po swojej spektakularnej wtopie podczas prezentacji Cybertrucka, kiedy okazało się, że rzekomo kuloodporne szyby nie były w stanie wytrzymać uderzenia metalową kulą przez Franza von Holzhausena, nie straciła dobrego humoru.

A przynajmniej usiłuje nas do tego przekonać za pomocą żartobliwej koszulki, na którym widnieje nadruk upamiętniający rozbitą szybę ich nowego cacka.

Shop.Tesla.com

Elonie, nie potrzeba nam takich gadżetów – pamiętamy.

Plus zdajemy sobie sprawę, że zbieracie kasę na wstawienie nowej szyby, ale liczenie sobie za tę koszulkę ponad 170 złotych to jednak drobna przesada.

3. Tablica ouija, dzięki której duchy poprawią jakość naszego życia erotycznego

Amazon.com

Tym, którzy nie mieli do czynienia z deskami lub planszami ouija, bo albo nie wierzą w duchy, albo właśnie wierzą totalnie i takie bliskie spotkanie z nimi ich trochę przeraża, szybko tłumaczymy ten koncept. Ouija używana jest podczas seansów spirytystycznych, podczas których usiłujemy porozumieć się z zaświatami. Czasem kieruje nami tęsknota za zmarłymi, kiedy indziej oczekujemy od nich jakiejś rady, podpowiedzi.

via GIPHY

The spirits want you TO HAVE… SEX to gra, która rzekomo sprawi, że duchy udzielą nam porad – w tym wypadku dotyczących naszego życia erotycznego. Teoretycznie to taka zabaweczka, coś w stylu gry w butelkę, tylko na kolejnym etapie wtajemniczenia.

Jeśli jednak istnieje chociaż minimalna szansa, że dusze zmarłych reagują na nasze czary-mary nad tą planszą, to jesteśmy pewni, ze nieźle się wkurzą, że są wywoływani do odpowiedzi na pytanie, czy mamy to zrobić w pozycji na jeźdźca czy może jednak 69.

Nie zdziwcie się więc, jeśli później w trakcie romantycznych uniesień usłyszycie szczęk łańcuchów.

Cena gry to ok. 110 złotych.

4. Pokrywka na kubek na kawę z ustami

Behance.net

Z kolei ci, którzy nie mają z kim powywoływać duchów w ramach gry wstępnej, a są równie spragnieni uczuć i namiętności, mogą zainteresować się wynalazkiem Jang WooSeok.

„Całuj się podczas picia kawy” – głosi opis tego projektu na Behance.

I choć do całowania wystarczyłyby tylko usta, to artystka zadbała o każdy szczegół, żeby wizualnie, ale też „namacalnie” wszystko tu się zgadzało.

Behance.net

Ten projekt ma rozbawić, ale też dostarczyć nowych wrażeń podczas picia kawy. Trudno odmówić WooSeak kreatywności, ale biorąc pod uwagę, jak wielkim problemem dzisiejszych czasów jest samotność i brak dotyku, to dochodzimy do wniosku, że zamiast inwestować w taką pokrywkę, lepiej po prostu się z kimś fajnym umówić na kawę!

Wieczka póki co sprzedawane są jedynie hurtowo kawiarniom.

5. Czapka z folii aluminiowej dla kota

McPhee.com

Oczywiście w naszym bezmyślniku nie mogło zabraknąć jakiegoś gadżetu dla zwierzaków. Wiadomo przecież, że kreatywność ludzka w tworzeniu tego typu produktów nie zna granic.

A ponadto idzie w parze z pełną gotowością właścicieli do wydawania kasy na wszelkie bezmyślne wynalazki, nawet jeśli radość mają sprawić raczej nam, a nie naszemu kotu lub psu.

McPhee.com

Tak jest z kocią czapeczką z folii aluminiowej. „Ta czapka daje pewność, że nikt nie odczyta myśli twojego kota. Odporna na satelity MKUltra, producentów jedzenia dla kotów z ich przenikającym kocie sny marketingiem, sowieckie wytyczne kontrolowania kotów, przenikanie umysłów, puls magnetyczny i labradora sąsiada” – czytamy w jej opisie. Z większości tych zagrożeń nie zdawaliśmy sobie sprawy i może nawet do końca nie wiemy, co one znaczą.

To co wiemy na pewno, wy zresztą też – kot prędzej odgryzie nam rękę, niż da sobie to założyć.

Koszt czapki to ok. 40 złotych.

Źródła zdjęć (od lewej): McPhee.com; Behance.com; Contrado.co.uk
Tekst: KD

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook