Bezmyślnik numer 16, czyli absurdy konsumpcyjnego świata. Zobacz, czego nie potrzebujesz, żeby żyć szczęśliwie

Amerykańscy psychiatrzy Thomas Holmes i Richard Rahe umieścili Święta na 42. miejscu listy najbardziej stresujących wydarzeń w życiu. Świąteczny amok może dopaść nas wszystkich, a wtedy łatwo o bezmyślnikowe decyzje.
.get_the_title().

Prezenty, choinka, wysprzątany dom, cała rodzinka wokół nas, góra domowej roboty jedzenia – paradoksalnie te same rzeczy, które podczas Świąt tak bardzo cieszą, potrafią nas również doprowadzić do szału lub stanu totalnego fizycznego i emocjonalnego wyczerpania.

Dlatego w tym okresie jesteśmy wyjątkowi podatni na różne zakupowe wpadki. Nie mamy czasu przeglądać i porównywać ofert, więc czasem bierzemy coś, byleby tylko mieć wykreślony choć jeden punkt z listy rzeczy do zrobienia i kupienia.

I często od początku dobrze wiemy, że nasz zakup nie jest najmądrzejszy, ale staramy się go tłumaczyć tym, że przynajmniej będzie oryginalne czy śmieszne. Mamy złą wiadomość: za takie zakupowe występki trafia się u św. Mikołaja na listę osób, które albo nie dostaną prezentu, albo dostaną jakiś całkowicie bezmyślny.

1. Gandziowa choinka

Customeish.com

Podobno tam, gdzie palenie zioła jest dozwolone, krzaczki marihuany robiące za świąteczne drzewko stają się najnowszym trendem. Cała reszta musi zadowolić się wersją sztuczną, ale przynajmniej kształtem zbliżoną do prawdziwej choinki.

Customeish.com

Zainteresowane takim zakupem będą chyba głównie osoby w wieku licealnym, które chcą zaimponować kolegom tą nietypową świąteczną dekoracją.

W wieku młodzieńczym nie takie rzeczy się robiło dla zdobycia uznania, więc przymknęlibyśmy oko na tę choinkę, także to nie tak, że jest ona “zbyt pozytywna, dlatego zakazana”.

Taki zakup nie sprawdzi się raczej dlatego, że młodzież z dużym prawdopodobieństwem mieszka jeszcze z rodzicami, którzy raczej nie będą pod takim wrażeniem. Poza tym wydanie ok. 970 złotych, bo tyle kosztuje ta „choinka”, może nieco przewyższać możliwości kieszonkowego budżetu.

2. Sweter z miejscem na flaszkę

WantThatTrend.com

Przeprowadzone w Ameryce badania wykazały, że na rodzinnym świątecznym spędzie jesteśmy w stanie wytrzymać niecałe 4 godzinki. Później, jeśli tylko jest taka możliwość, ewakuujemy się z domu pod byle pretekstem lub usiłujemy się gdzieś schować. Nie każdy jednak ma taką możliwość, zwłaszcza jeśli to my jesteśmy gospodarzami.

WantThatTrend.com

Wtedy możemy zechcieć przejść do planu B, czyli łagodzenia objawów stresów w może nie najmądrzejszy, ale często dość skuteczny sposób, czyli za pomocą procentów.

A żeby nie musieć się martwić o to, że ktoś zdąży już wypić nasze ulubione winko, nikt nam nie polewa lub gdzieś zapodzieje się nasz kieliszek, najlepiej trzymać butelkę blisko siebie. W tym wypadku – najbliżej jak się da, bo przy samej klacie. Pomysł naszym zdaniem nie jest do końca dobry, bo jednak celowalibyśmy w coś dyskretniejszego, jak choćby oldskulowa piersiówka.

Przy tak wyeksponowanej butelce na pewno znajdzie się jakiś wąsaty wujek czy egzaltowana ciotka, która zechce się takim napitkiem poczęstować. I to samoobsługowo.

Sweter kosztuje ok. 100 złotych.

3. Papier pakowny o zapachu sezonowanej wołowiny i innych składowych burgera z Taco Bell

Taco Bell Canada/Amazon.ca

Sama idea kupowania papieru zapachowego jest dość dziwna, bo świadczy o tym, że wychodzimy z założenia, że ktoś najpierw wącha otrzymany prezent.

Trochę nas ciekawi, co się wydarzyło w waszym życiu, że właśnie tak postępujecie lub zakładacie, że inni to robią.

Taco Bell Canada/Amazon.ca

Oczywiście jeśli to bardzo przyjemny i intensywny zapach, to może być dodatkowym bonusem organoleptycznym dla obdarowywanego. Dobrze jednak, żeby korespondował z zawartością naszego prezentu, czyli żeby np. w papier pachnący pięknymi, drogimi perfumami, nie była zawinięta praska do ziemniaków.

Taco Bell Canada/Amazon.ca

W wypadku zapachowego papieru oferowanego przez fast food Taco Bell nie ma jednak znaczenia, co w niego zapakujecie.

Prezent zostanie bowiem natychmiastowo pożarty przez jakieś zwierzę domowe, które może nie poznać się na takich świątecznych bajerach.

Koszt jednego arkusza to ok. 12 złotych.

4. Cukierki choinkowe o smaku jarmużu

McPhee.com

Jarmuż kilka lat temu nie tylko powrócił na salony, ale stał się wręcz synonimem zdrowego odżywiania.

A jeśli ktoś potrafił z tego jarmużu wykonać chipsa, którym udekoruje podawane gościom danie, to już w ogóle zasługuje na wszystkie gwiazdki Michelina.

Choć podpowiemy, że nie jest to wyższa szkoła kulinarnej jazdy. Zdaje się jednak, że szał na jarmuż już minął i przestaliśmy go traktować jak wyjątkową ciekawostkę.

McPhee.com

Tym bardziej nie widzimy dobrego powodu, by zakupić cukierki o smaku jarmużu, nawet jeśli idealnie nadają się do powieszenia na choinkę. A może chcieć skusić się na nie osoba, która ma zwyczaj dekorowania drzewka na słodko. I ma też dość tego, że zanim zaświeci pierwsza gwiazdka, na choince nie ma śladu po cukierkach. Ewentualnie wiszą tam papierki nieudolnie uformowane tak, by udawały nietknięte frykasy.

Jarmużowe cukierki faktycznie mają szansę przetrwać, ale możecie być pewni, że każdy z nich zostanie co najmniej raz polizany przez jakiegoś nieświadomego podstępu łasucha.

A to sprawia, że nawet na najpiękniejsze drzewko nie moglibyśmy już spojrzeć z pełnym zachwytem.

Koszt cukierków to ok. 25 złotych.

5. Śnieżna kula od Louis Vuitton

eu.louisvuitton.com

LV również musiał dorzucić swoje 3 grosze w temacie zimy i świąt, choć w tym wypadku prędzej niż o groszach wypadałoby mówić o grubych milionach.

Świąteczną propozycją domu mody jest kula śnieżna. Próżno jednak szukać tam uroczych bożenarodzeniowych leśnych krajobrazów czy św. Mikołaja z gromadką dzielnych reniferów.

Bohaterką kuli jest Vivienne – maskotka LV zaprojektowana w oparciu o monogram marki.

eu.louis.vuitton.com

„Vivienne jest tu przedstawiona jako Królowa Śniegu, stojąca na złotym cokole” – czytamy na stronie marki i jesteśmy wdzięczni za to wyjaśnienie, bo w innym wypadku dość trudno byłoby się domyślić, jakie konotacje z nadchodzącą porą ma ta kula.

I jednak w tym wypadku te 3700 złotych zdecydujemy się przeznaczyć na coś innego.

Zdjęcie główne (od lewej): Customeish.com; WantThatTrend.com; McPhee.com
Tekst: KD

SURPRISE