Chodzenie do kina działa na serce tak dobrze jak trening cardio

To teraz poprosimy jeszcze o podobne badania związane z oglądaniem Netfliksa.
.get_the_title().

Mamy za sobą pierwsze tygodnie nowego roku i wielu z nas przeżyło skonfrontowało już swoje noworoczne postanowienia z rzeczywistością. Jednym z najpopularniejszych i corocznych jest to związane z wysiłkiem fizycznym. Obiecujemy sobie więcej ruchu i powrót na siłkę albo chociażby ćwiczenie w domu z Chodą. Tymczasem często pojawiają się na naszej drodze pokusy, którym nie jest łatwo się oprzeć. Jedną z nich jest dobre kino.

Po rozdaniu Złotych Globów i przed Oscarami mamy przecież tyle filmów do nadrobienia! Czy da się jakoś usprawiedliwić wybór seansu zamiast wieczornego treningu cardio?

via GIPHY

Badaczom z University College London chyba się to udało. Zbadali bowiem pracę serca 51 osób, którzy w czasie eksperymentu oglądały film „Aladyn” – ubiegłoroczny aktorski remake popularnej disneyowskiej bajki z 1992 roku w reżyserii Guya Ritchiego. W tym samym czasie grupa kontrolna czytała książkę z przygodami tego rozrabiaki, dżina i Dżasminy.

Okazało się, że serce widzów co najmniej przez 45 minut filmu znajdowało się w tzw. healthy heart zone, czyli biło z optymalną prędkością.

Dokładnie taką, jaką osiągamy też podczas treningu cardio, choć w niezbyt intensywnej wersji.

via GIPHY

Co ciekawe, serca uczestników badania biły jakby zsynchronizowanym rytmem. To z kolei otwiera furtkę kolejnym dobroczynnym właściwościom chodzenia do kina. Poczucie więzi i wspólnoty to coś, czego w dzisiejszych czasach nam często brakuje, a co ma przecież korzystny wpływ na nasze zdrowie psychiczne, uwalniając nas od samotności. A to jeszcze nie wszystkie argumenty przemawiające za chodzeniem do kina. Choć ostatnio pisaliśmy o tym, że ten sam podmiot – University Collage London – przeprowadził ciekawe badania dotyczące korzyści z odwiedzania muzeum, galerii czy teatru i orzekł, że przedłuża to życie, uznajemy, że jest tyle obrazów filmowych, które mogą dostarczyć artystycznych doznań, że w imię długowieczności warto odwiedzić też kino.

Poprawi nam to humor, a w dalekosiężnej perspektywie zmniejszy ryzyko wystąpienia depresji w wieku starczym. Taką zależność potwierdziły wyniki badań przeprowadzone przez Cambridge University.

via GIPHY

Mimo że nadal nie stwierdzono naukowo, że podczas oglądania filmu nasze ciała wyrzeźbią się niczym za dotknięciem dłuta Michała Anioła, to od dziś wypad do kina oficjalne uznajemy za pierwszorzędną rozgrzewkę przed treningiem właściwym. To, czy do niego potem faktycznie dojdzie, to już inna sprawa.

Zdjęcie główne: New Hive
Tekst: KD

SURPRISE