Flipper Zero, czyli tamagochi dla hakerów

.get_the_title().

Pamiętacie jeszcze tamagochi? Ten niewielki gadżet w latach 90. uczył wielu z nas opieki nad zwierzakiem. Flipper Zero to takie tamagochi w nowoczesnej odsłonie.

Zwierzakiem, który mieszka w urządzeniu, jest – jak się zresztą można domyślić – uroczy delfin. Ssak ma niezwykle nietypowe hobby: uwielbia hakować!

Opieka nad cyfrowym zwierzakiem sprowadza się więc do hakowania różnych urządzeń. Gadżet jest niewielki, ale funkcji ma sporo: jest wyposażony w nadajnik 433/868 MHz, dzięki któremu uzyskacie dostęp do bram czy garaży, nadajnik podczerwieni, który pomoże w przejęciu kontroli nad telewizorami czy klimatyzatorami, a także moduły NFC i Bluetooth.

Dzięki oprogramowaniu typu open source Flipper Zero można dostosować do własnych potrzeb. Przez Bluetooth można do niego podłączyć także inne urządzenia, na przykład telefon, a port na kartę MicroSD pozwoli powiększyć pamięć urządzenia i dodać własne wtyczki. Porty GPIO i USB także umożliwiają podłączenie Flippera Zero do innego sprzętu. – W dzisiejszych czasach każdy chce być hakerem, ale nie każdy wie, jak nim zostać. Chcieliśmy pokazać, że hakowanie jest tak naprawdę do codziennego użytku i że to nie jest jakaś zła rzecz, to tylko umiejętność jak wszystkie inne – tłumaczy jeden z twórców gadżetu, Alexander Kulagin. Produkt cieszył się na Kickstarterze ogromną popularnością. Wkrótce ma wejść do regularnej sprzedaży. Będzie kosztować 169 dol., czyli około 630 zł.

Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook