Jakie jest najzdrowsze podejście do alkoholu? Naukowcy podpowiadają: abstynencja

Poczuliście się zainspirowani do opróżnienia szafki z alkoholem czy czekacie na kolejne doniesienia amerykańskich naukowców?
.get_the_title().

Lubisz wypić sobie od czasu do czasu kieliszek czerwonego wina czy piwo i tłumaczysz sobie, że pierwsze ma działanie antyoksydacyjne, a drugie przecież stymuluję pracy jelit? Czujesz się rozgrzeszony, bo zachowujesz balans, nie odmawiasz sobie przyjemności, a przy tym robisz coś dobrego dla swojego organizmu? Musimy cię zmartwić. Niedawno na łamach „The Lancet” – jednego z najbardziej znanych czasopism medycznych na świecie – opublikowano najnowsze badania przeprowadzone w 195 krajach świata na grupie badawczej aż 28 mln osób, które przeczą wszelkim poprzednim teoriom dotyczącym zalet alkoholu. Niestety.

Naukowcy wykazali, że najrozsądniej byłoby wykluczyć alkohol całkowicie z diety, bo straty, które przynosi organizmowi, są wielokrotnie wyższe od korzyści, jakie może przynieść jego spożywanie.

Badania mówią, że już 10 gramów dziennie – czyli około pół kieliszka szota – zwiększa ryzyko śmierci oraz chorób osób w przedziale wiekowym 15-59 lat. Dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Badacze po przeanalizowaniu danych zebranych miedzy 1990 a 2016 rokiem powiązali spożycie alkoholu z różnymi zagrożenia życia.

Stwierdzili, że alkohol był powodem aż 1/10 śmierci, pozbawiając życia blisko 2,8 mln ludzi w ciągu analizowanych dwudziestu sześciu lat.

Należy zdać sobie sprawę z tego, że alkohol toksyną, która likwiduje komórki tak, jak rozprawia się z mikroorganizmami. Używamy go często do konserwacji żywności lub sterylizacji igieł czy skóry, a jego poczwórna dawka, która jest przekroczeniem limitu dozwolonego do prowadzenia pojazdu, może być zabójcza. Ponadto toksyczność alkoholu zwiększa się, gdy zaczyna być metabolizowany do aldehydu octowego. Jedzenie, które zawiera w sobie ten składnik, byłoby natychmiast wycofane w związku z zagrożeniem zdrowia.
Na świecie regularne zaglądanie do kieliszka deklaruje blisko 2,4 mld ludzi, z czego 39 proc. to mężczyźni a 25 proc. kobiety. Najwięcej piją obywatele i obywatelki Danii, Norwegii, Niemiec, Argentyny, Polski, Francji, Korei Południowej, Szwajcarii, Grecji, Szwecji czy Islandii. Według statystyk z 2016 roku jest to czynnik numer siedem powodujący przedwczesne zgony, przyczyniając się do śmierci 6,8 proc. mężczyzn i 2,2 proc. kobiet na świecie.

Tekst: AO
Źródło: The Guardian

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: