Kobiety kłamią inaczej niż mężczyźni. Kto robi to lepiej?

Temat męskiej nieuczciwości to klasyk, ale nikogo nie zdziwi, że kobiety też kłamią i nie jest to żadna aberracja. Jeśli wierzyć badaniom, wygląda na to, że robią to rzadziej, lecz lepiej niż mężczyźni. Powody do kłamstw też mają zazwyczaj nieco inne.
.get_the_title().

W ostatnich dwóch dekadach pojawiło się dużo ciekawych badań nad kłamstwem. Udało się między innymi uszeregować różne strategie kłamstw w zależności od częstotliwości ich stosowania. I tak na przykład najczęściej uciekamy się do ‘białych kłamstw’, a w dalszej kolejności do przesady, pomijania informacji czy zakopywania kłamstw w strumieniu prawdy.

Jednym z intrygujących wniosków z badań psychologicznych nad kłamstwem są różnice w motywacji, częstotliwości i kontekście pomiędzy płciami. Nie ma zgody co do tego, kto kłamie częściej.

Z większości badań wynika, że przodują mężczyźni, ale jedna z dużych firm ubezpieczeniowych ujawniła własne badania – i okazuje się, że to kobiety kłamały dwukrotnie częściej.

To mogło jednak wynikać ze specyfiki eksperymentu. ‘Nowy sondaż sugeruje, że kobiety kłamią dwa razy częściej niż mężczyźni – to znaczy, jeśli respondenci mówili prawdę’ – napisali autorzy. Kobiety mogą kłamać rzadziej lub częściej niż mężczyźni, ale większość badaczy zgadza się, że są bardziej przekonujące, a kłamstwo częściej uchodzi im na sucho. Z drugiej strony, mężczyźni są tak przekonani, że robią to lepiej, że mogą nie zauważać przewagi kobiet w tej dziedzinie.

Fot. Chien Nguyen Minh/ Unsplash

Według badań przeprowadzonych kiedyś przez amerykańskiego psychologa Roberta Feldmana, który akt kłamstwa zgłębia od ponad dekady, kłamstwa mężczyzn są bardziej zorientowane na siebie, podczas gdy kłamstwa kobiet są bardziej zorientowane na innych. – Kobiety częściej kłamią, aby osoba, z którą się komunikują, poczuła się lepiej, podczas gdy mężczyźni kłamią, aby samymi poczuć się lepiej i lepiej wypaść przed innymi – wyjaśnia Feldman.

Krótko mówiąc i mocno uogólniając, jeśli kobieta mówi ‘skłamałam, bo nie chciałam cię zranić’, to naprawdę w to wierzy.

Kobiety są w tym zakresie filantropijne, a ich kłamstwo częściej pociąga za sobą straty dla nich samych na korzyść odbiorcy. Nie jest to jednak akt bezinteresowny, ale raczej samozachowawczy.

Mężczyźni z kolei używają kłamstwa, aby szybko naprawić szkody i poprawić swoją sytuację, podczas gdy kobiety pilnie strzegą swoich sekretów, aby stworzyć dla siebie i swoich bliskich nowe możliwości, utrzymywać przyjaźnie i zachować harmonię w otoczeniu. Można więc powiedzieć, że kłamstwa pomagają kobietom zachować publiczną osobowość, którą przedstawiają światu.

Fot. Matthew Henry/ Unsplash

Tę skłonność naukowcy próbują tłumaczyć kobiecą potrzebą — i uwaga, tu kolejne duże uogólnienie — bycia miłą, wynikającą z natury lub nabytą w procesie socjalizacji. Albo jedno i drugie. Pierwsza hipoteza wykorzystuje różnice w architekturze naszych mózgów. Mężczyźni najwyraźniej przetwarzają język w lewej półkuli, podczas gdy kobiety używają do tego obu półkul. Skutkiem może być zdolność kobiet do skuteczniejszego odczytywania wpływu słów na innych, a także takiego ich dostosowania, aby wywołać najlepszą możliwą reakcję.

Innymi słowy, kobiety częściej mówią innym to, co chcą usłyszeć.

Tendencja do manipulacji uspokajającymi kłamstwami może też wynikać z wpojonej potrzeby bycia miłą. A bycie miłym często wymaga przebiegłości i wyrafinowania, a nie szczerości i prawdomówności.

Zdjęcie główne: Alvin Mahmudov
Tekst: AvdB

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook