Masz problem? Prześpij się z nim! Naukowcy sądzą, że to naprawdę może pomóc w jego rozwiązaniu

„Pomyślę o tym jutro” – zwykła mawiać Scarlett O’Hara, bohaterka kultowego „Przeminęło z wiatrem”. Okazuje się, że to był całkiem niezły patent na życie.
.get_the_title().

Zanim jednak wskoczycie pod kołderkę z prośbą, by obudzono was na wiosnę, uprzedzamy, że nie chodzi tu o sen zimowy, podczas którego nasze problemy w cudowny sposób się zdematerializują. A jest wręcz całkiem prawdopodobne, że urosłyby w siłę i się rozmnożyły. Lepiej więc zająć się nimi już teraz. Ale jak się okazuje – może nie od razu, ale na drugi dzień.

Innymi słowy chodzi o to, by się z naszym problemem przespać. Dla wielu z nas mogło się to zawsze wydawać banalną poradą, którą słyszymy od innych, gdy nie mają sensownego pomysłu, jak nam pomóc.

Nawet jeśli braliśmy ją sobie do serca, to w głębi duszy mogliśmy czuć, że jest to po prostu usprawiedliwieniem naszej prokrastynacji i chęci ucieczki od danego problemu właśnie w sen. Tymczasem okazuje się, że nie tylko możemy spać spokojnie, ale jest to też jak najbardziej wskazane.

Do takiego wniosku doszli naukowcy z Northwestern University. Biorących udział w ich badaniu ochotników poprosili o rozwiązanie kilku łamigłówek. Do każdej z nich został przypisany odpowiedni dźwięk, odtwarzany uczestnikom w zapętleniu w trakcie jej rozpracowywania. Nie wszystkie osoby poradziły sobie z każdą z łamigłówek. I o to właśnie chodziło – naukowcy przygotowali także drugi etap badania.

Badani zostali wyposażeni w urządzenia monitorujące ich sen. W odpowiedniej jego fazie odtwarzały one dźwięk z układanki, która sprawiała im trudność. Miało to stymulować mózg do powrotu do tego zadania właśnie podczas snu.

Na drugi dzień okazało się, że było to kluczem do sukcesu. Wynik w rozwiązywaniu łamigłówek, których dźwięki były odtworzone przed specjalne urządzenie, poprawił się o ponad połowę.

via GIPHY

Czy to oznacza, że do każdego życiowego problemu powinniśmy jak najszybciej dobrać jakiś soundtrack, który będzie stanowił naszą nocną playlistę? Niekoniecznie, choć sami naukowcy przyznają, że widzą tu duży potencjał do dalszych badań.

W sieci można też znaleźć porady, by poeksperymentować samemu, np. słuchając podczas próby rozwiązania problemu odgłosów natury – chociażby śpiewów ptaków. Później należy je włączyć również na noc.

Nawet jeśli nie spowoduje to przypływu geniuszu podczas snu, to może nas nieco zrelaksować.

Mark Beeman, jeden z autorów badania, wyjaśnia jednak, że eksperyment dowodzi raczej tego, że mózg posiadający komplet, a przynajmniej większość informacji o danym problemie, jest w stanie podczas zdrowego snu przepracować je i pomóc w znalezieniu rozwiązania.

W tym wypadku dźwięki były taką dodatkową, sztucznie wprowadzoną informacją, ale badacze zalecają, żeby każdorazowo skupiać się na tym, co wiemy. Możemy to sobie nawet rozpisać na kartce przed snem. Oczywiście po przebudzeniu najlepiej od razu zapisać wszystkie myśli, które pojawią się nam w głowie na temat sprawy do rozwiązania.

via GIPHY

Podobny eksperyment przeprowadził też zespół z University of Lubeck. Tu łamigłówka polegała na ustaleniu kolejności cyfr według podanego klucza. Składały się na niego trzy reguły, ale biorącym udział w zadaniu przedstawiono tylko dwie z nich. O istnieniu ostatniej nawet nie wspomniano, choć pozwoliłaby ona rozwiązać zadanie dużo szybciej. W poszczególnych grupach przeprowadzono ten eksperyment o różnych porach dnia, z planem ponownego podejścia do zadania po upłynięciu 8 godzin.

W czasie tej przerwy część osób musiała normalnie funkcjonować za dnia, część przez ten czas pracowała na nocną zmianę, a pozostali poszli od razu spać. Jak już się pewnie domyślacie, najlepsze wyniki przy ponownym szeregowaniu cyfr uzyskała ta ostatnia grupa.

Aż 59 proc. należących do niej osób wpadło na pomysł, jaka jest trzecia reguła klucza. W pozostałych dwóch grupach udało się to zaledwie 20 procentom uczestników.

via GIPHY

Te odkrycia i badania bazują głównie na problemach natury kreatywnej, z którymi spotykamy się np. w pracy. Zdecydowanie trudniej byłoby określić skuteczność w rozwiązywaniu problemów osobistych. Badaczom ciężko byłoby ustalić, czy życiowe rozwiązanie wybrane przez uczestników jest dla nich faktycznie najlepsze. Jeśli jednak macie wrażenie, że wasze życie to niezła łamigłówka – coś jak puzzle z „Bitwą pod Grunwaldem” składające się z 10 tys. elementów – to sen na pewno będzie waszym sprzymierzeńcem.

Zdjęcie główne: Tucker Good/Unsplash
Tekst: KD

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook