Nie tylko ziemskie gwiazdy tworzą muzykę. NASA pokazała, jak brzmi kosmos

Wbrew powszechnym teoriom, że w przestrzeni kosmicznej panuje głucha cisza, NASA pokazała, że z próżni można jednak wydobyć dźwięk. Agencja kosmiczna stworzyła i opublikowała kilka nagrań, dzięki którym możemy posłuchać, jak brzmią gwiazdy. Do nadania dźwięków dwóm supernowym i gromadzie galaktyk wykorzystano program do sonifikacji danych.
.get_the_title().

Ponad 100 km nad powierzchnią Ziemi, gdzie przebiega linia Kármána, będąca umowną granicą między naszą planetą a kosmosem, nie ma mowy o żadnej atmosferze. W uniwersum panuje totalna próżnia, a co za tym idzie – nie roznosi się tam dźwięk.

Okazuje się jednak, że nie tylko ziemskie gwiazdy, ale również te kosmiczne potrafią tworzyć utwory muzyczne.

Aby nadać im brzmienie, naukowcy wykorzystali informacje zebrane z trzech różnych obserwatoriów. Teleskop kosmiczny Chandra dostarczył dane o promieniowaniu rentgenowskim. Dane światła optycznego pozyskano z Hubble’a, a specyfikacje w podczerwieni ze Spitzera. Proces polegał na przetworzeniu ich na ścieżkę dźwiękową. “Część danych z obserwatoriów reprezentuje instrumenty dęte blaszane, kolejne odpowiadają za struny, a w jeszcze innych można usłyszeć instrumenty drewniane” – wyjaśnia NASA. – “W każdym przypadku światło odbierane w górnej części obrazu jest odtwarzane jako nuty o wyższej tonacji, a jaśniejsze światło jest odtwarzane głośniej”.

Wykonawcy rodem z kosmosu

Gromada galaktyk 1E0657-558 (Gromada Pocisk) położona w gwiazdozbiorze Kila oddalonym o 3,7 mld lat świetlnych od Ziemi, dostarczyła niegdyś pierwszych dowodów na istnienie ciemnej materii. Naukowcy zarejestrowali jej obraz za pomocą soczewek grawitacyjnych. Widać na nim liczne punkty emitujące światło o różnym natężeniu. To właśnie one niczym metalowe wypustki umieszczone na obrotowym wałku mechanizmu pozytywki zahaczają o zęby odpowiednio nastrojonego grzebienia.

“Przekształcając to w dźwięk, dane przesuwały się od lewej strony do prawej, a każda ich warstwa była ograniczona do określonego zakresu częstotliwości” – wyjaśnia NASA na swojej stronie internetowej. – “Dane przedstawiające ciemną materię są reprezentowane przez najniższe częstotliwości, podczas gdy promienie rentgenowskie są przypisane do najwyższych częstotliwości”.

NASA nadała również brzmienie oddalonej od nas o ok. 6,3 tys. lat świetlnych Mgławicy Kraba. Powstała ona z materii rozrzuconej w wyniku wybuchu supernowej. Do jej dokładnego zaobserwowania posłużył teleskop w Obserwatorium rentgenowskim Chandra. W samym centrum obrazu można dostrzec rotujący pulsar, który emituje ogromne ilości promieniowania z niemal całego spektrum fal elektromagnetycznych. Każda z nich została połączona z inną rodziną instrumentów.

Trzeci utwór w wykonaniu Supernowej 1987A przypomina nieco solówkę zagraną na szklanym kieliszku. Eksgwiazda, znajdująca się w przybliżeniu 168 tys. lat świetlnych od Ziemi, przyczyniła się do jednej z najjaśniejszych eksplozji supernowych od wieków. W wyniku gigantycznego wybuchu powstał świetlisty pierścień, który wciąż zwiększa swoją jasność przez interakcję z materią wyrzuconą przez falę uderzeniową. Na nagraniu naukowcy przedstawili obserwacje wykonane między 1999 a 2013 rokiem. Zamiast jednak poruszać się od lewej do prawej, suną wskaźnikiem po obwodzie Supernowej niczym artysta przesuwający swój palec po krawędzi kieliszka.

Tekst: Konrad Siwik
Zdjęcie główne: NASA

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook