#nyc, czyli intymne historie opowiedziane SMS-ami

Co można powiedzieć o człowieku, zaglądając do jego telefonu? Jeff Mermelstein przez 3 lata uwieczniał wiadomości w telefonach osób mijanych w Nowym Jorku, czego wynikiem jest wyjątkowa seria zdjęć #nyc.
.get_the_title().

Pierwsza fotografia powstała jakby przez przypadek – Mermelstein po prostu powiększył zdjęcie na swoim iPhonie i zobaczył treść wiadomości w telefonie pewnej kobiety. – Chwilę potem byłem obok Whole Foods i zobaczyłam inną kobietę z telefonem. Zrobiłem zdjęcie i zobaczyłem zabawną rozmowę o tym, że wzięła dodatkowy kawałek ryby – mówi w rozmowie z Guardianem.

Od planów na obiad po zdrady małżeńskie. Mermelstein pokazał na zdjęciach to, co zazwyczaj pozostaje ukryte.

Te dwa pierwsze niepozorne wydarzenia były inspiracją dla fotografa do rozpoczęcia wyjątkowej serii zdjęć. Serii, która pozwala (niepowołanym) widzom zajrzeć w często bardzo intymne wiadomości bohaterów. Bo SMS o powiększonym obiedzie jest co najwyżej zabawny. Ale co jeśli trafimy na informacje o czyjejś śmierci, romansie, nielegalnej działalności czy zamiarze samobójstwa?

Autor: Jeff Mermelstein/ Źródło: newyorker.com

#nyc jest rodzajem pamiętnika mieszkańców Nowego Jorku.

Jak przyznaje sam Mermelstein, rzadko był w stanie określić po wyglądzie osoby, czego może spodziewać się w jej wiadomościach. – Część z tych najlepszych [wiadomości], którym musiałem się przyjrzeć, pochodziły od ludzi, którzy wyglądali „normalnie” – mówi.

Autor: Jeff Mermelstein / Źródło: newyorker.com

Fotograf nie prosił o zgody na publikację. To dodaje projektowi jeszcze większej intymności, ale budzi również pewne kontrowersje.

Czy fotografowanie cudzych SMS-ów jest w ogóle dozwolone? Choć zdjęcia ujawniają niejednokrotnie wyjątkowo prywatne sprawy, Mermelstein zadbał o to aby sami właściciele telefonów pozostali anonimowi. Nie widzimy twarzy, sylwetki czy nawet całego cienia. Jednak to, co widoczne – skóra na dłoniach, lakier na paznokciach, biżuteria, ekran telefonu – może wiele powiedzieć o charakterze czy stylu życia tych osób.

Autor: Jeff Mermelstein / Źródło: newyorker.com

Specyfika serii #nyc zwróciła uwagę wielu osób, które wyraziły sprzeciw wobec takiego wtargnięcia do prywatności. Fotograf publikuje wybrane zdjęcia na swoim Instagramie, a w komentarzach odbywa się gorąca dyskusja na temat etyczności tego projektu.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Jeff Mermelstein (@jeffmermelstein)

Jeff nie czytał wiadomości przed zrobieniem zdjęć, nie dokonywał żadnej selekcji. Dzięki temu #nyc jest serią na pozór chaotyczną, wyrywkową, dziwaczną.

Pomimo skrajnych opinii na temat etyki i walorów artystycznych serii, #nyc w odważny i nietypowy sposób pokazuje codzienne życie i emocje. Pozornie opanowane, poważne osoby mogą prowadzić bardzo zaangażowane i emocjonalne dyskusje, rozwiązywać poważne problemy lub śmiać się z niepoważnych spraw. A to wszystko w ciszy, za pomocą kilku znaków, w otoczeniu zupełnie obcych ludzi.

Autor zdjęć: Jeff Mermelstein
Tekst: Halina Kaczmarek

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: