Paintback – australijski eko-pomysł na utylizację i recykling niezużytej farby

Farba nie jest odpadem, który w swoich gospodarstwach domowych produkujemy na co dzień, ale kiedy już jesteśmy w posiadaniu niezużytej puszki czy wiaderka – robi się problem. Paintback wie, jak go rozwiązać.
.get_the_title().

Ciężko powiedzieć, czy w przyrodzie występuje takie zjawisko jak zakup farby „na styk” – tak, żeby dało się nią pomalować wszystko, co trzeba i na dnie opakowania nie ostała się nawet kropelka produktu. Zawsze zostaje nam trochę farby. Czasem całe, nieotwarte opakowanie, a czasem – resztki farby. Jesteśmy przekonani, że w przyszłości przyjdzie nam je wykorzystać, więc przechowujemy je w domu. Po jakimś czasie okazuje się jednak, że te pozostałości nie nadają się już do użycia.

I tu pojawia się problem z pozbyciem się resztek farb, który zazwyczaj jest niestety rozwiązywany niewłaściwie.

Farb nie powinno się bowiem wyrzucać do pojemników na śmieci, żeby nie skończyły na wysypisku. Równie złym rozwiązaniem jest wylewanie jej do zlewu czy kanalizacji. Oczyszczalnie ścieków będą miały problem z poradzeniem sobie z takimi chemikaliami.

Rozwiązanie tej kwestii wymaga chęci i przeznaczenia pewnych środków na organizację odpowiedniego przedsięwzięcia. W Australii uznano, że warto, a nawet trzeba coś z tym zrobić. W związku z tym 2 lata temu powstał – i z powodzeniem działa do dziś – Paintback. To niezależna organizacja non-profit, która za cel stawia sobie odpowiedzialną utylizację farb i opakowań po nich.

Jej hasłem przewodnim jest: „Przekuwamy kolorową przeszłość niechcianych farb i opakowań w jasną przyszłość ich odpowiedzialnego recyklingu”.

Każdy może przekazać farby w specjalnie wyznaczonych do tego punktach, których na przestrzeni 2 lat działań Paintback powstało ponad sto. Dodatkowo organizowane są liczne pop-outowe zbiórki. Ważne jest, żeby dostarczone organizacji pojemniki z farbami, barwnikami czy lakierami nie przekraczały objętości 20 litrów. Podczas jednorazowej wizyty można pozbyć się maksymalnie 100 litrów. Docelowym planem organizacji jest objęcie swoim działaniem całego terytorium Australii.

Źródło: Facebook @paintbackau

Wystarczy tylko oddać farbę do jednego z wyznaczonych punktów, a resztą zajmie się Paintback. Organizacja przewiezie wszystko do miejsca, w którym oddzieli się opakowania od farb. Te pierwsze będą poddane recyklingowi z uwzględnieniem tworzywa, z jakiego je wykonano.

Farby rozpuszczalnikowe przetworzy się w alternatywne źródła energii.

Z akrylowych odzyska się natomiast wodę, a składniki uboczne wykorzysta w różnoraki sposób w przemyśle, diametralnie ograniczając pokłady składowanych odpadów. Działania Paintback są odpowiedzią na fakty dotyczące ilości i sposobów pozbywania się niezużytej farby przez mieszkańców Australii. – Australijczycy wyrzucają co roku ok. 15 mln kg farby z opakowaniami – mówi CEO Paintback, Caren Gomez. – W ciągu 2 lat działania udało nam się zebrać 6 mln kg tego nadmiaru i bezpiecznie zutylizować.

Źródło: Facebook @paintbackau

Genialne w tej inicjatywie jest też to, że zdobyła poparcie 30 wiodących marek z tego segmentu produktów, takich jak Dulux, PPG, Haymes, które w sumie sprzedają 95 proc. farb dekoracyjnych i budowlanych w Australii.

Informacje o akcji Paintback są dzięki temu często umieszczane na opakowaniach ich produktów. Ponadto przed sklepami, w których są sprzedawane, organizowane są dodatkowe punkty zbiórki, o których firmy donoszą swoim klientom przez social media. Akcja Paintback zasługuje na brawa. I jednocześnie skłania do refleksji nad tym, jak wiele wyzwań, o których nie myślimy na co dzień, stoi jeszcze przed nami w temacie ratowania środowiska naturalnego. Na szczęście Paintback udowadnia, że tam gdzie znajdą się chęci, znajdzie się też rozwiązanie.

Tekst: Kinga Dembińska

SURPRISE